fot. pixabay.com

Kiedy poziom inflacji zacznie spadać?

Do końca roku inflacja spadnie do poziomu jednocyfrowego – przewiduje prezes NBP, prof. Adam Glapiński. W środę Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, czyli 6,75 procent.

Inflacja wciąż uderza w portfele Polaków. Najwyższy poziom ponad 18 procent rok do roku odnotowano w lutym. W kwietniu było to niecałe 15 procent. W środę Rada Polityki Pieniężnej po raz ósmy nie zmieniła stóp procentowych.

Dokonane wcześniej silne zacieśnienie polityki pieniężnej NBP będzie prowadzić do obniżania się inflacji w Polsce w kierunku celu inflacyjnego NBP” – wskazała Rada Polityki Pieniężnej.

Prezes NBP, prof. Adam Glapiński, nie wyklucza zmian stóp procentowych także w górę. Na razie bank centralny przewiduje dalszy spadek inflacji [czytaj więcej].

– Na koniec roku się znajdziemy się w przedziale między 7 a 9 procent, czyli jednocyfrowej inflacji – powiedział prof. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego.

Prezes NBP nie przewiduje recesji i spodziewa się wzrostu płac.

Inaczej sytuację w naszej gospodarce ocenia ekonomista, dr Bogdan Piątkowski, który zachęca Radę do podwyżki stóp procentowych.

– Mamy recesję techniczną, czyli spadek produkcji z kwartału na kwartał (…). Jest to spadek PKB, ale tak naprawdę, jeżeli to się utrzyma, to mogłoby prowadzić do wzrostu bezrobocia – wyjaśnił ekspert.

Prezes NBP zaznaczył, że wysoka inflacja to efekt działań pomocowych w trakcie pandemii koronawirusa i agresji Rosji na Ukrainie. To Rosjanom zależy na tym, aby o wzrost cen był oskarżany polski rządu i NBP. Sytuacja gospodarcza Polski na tle krajów UE jest bardzo dobra. Bezpieczeństwo gospodarki wzmacniają rosnące zasoby złota.

– Zasoby złota NBP wzrosły o 15 ton. Obecnie mamy 243,5 tony złota (…). Te strategiczne zasoby złota okazały się bardzo ważne w czasie pandemii i w czasie trwającej wojny – mówił prof. Adam Glapiński.

Decyzja Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu stóp na stałym poziomie pozytywnie wpłynęła na umacnianie się kursu złotego. Obecnie euro wyceniane jest na 4 zł 52 gr i jest najtańsze od stycznia 2022 roku. Z kolei dolar osiągnął poziom 4 zł 14 groszy.

– Cieszymy się, że jest wzmocnienie kursu – wskazał prezes Narodowego Banku Polskiego.

Polska dzięki posiadaniu własnej waluty może walczyć z inflacją na własnych warunkach – podkreślił ekonomista Paweł Dołkowski. W strefie euro to najmocniejsze kraje decydują o wysokości stóp procentowych.

– Gospodarki, które są najsilniejsze, najsłabiej odczuwają skutki recesji, inflacji. Znowu kraje, które są w najsłabszej sytuacji gospodarczej (…), one tak de facto dostają największe obciążenia – ocenił ekonomista.

Wyższe stopy procentowe przekładają się na wzrost rat kredytów i spadek zdolności kredytowej Polaków. Młodych Polaków marzących o pierwszym mieszkaniu wspomóc ma ustawa wprowadzająca kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem dwóch procent.

TV Trwam News

drukuj