Trzeba podkreślać, że mimo ciężkich warunków i głodu, a czasami także osobistych tragedii, wszyscy starali się, aby święta Bożego Narodzenia zachowały chociaż odrobinę świątecznego nastroju. Przede wszystkim pamiętano o wymiarze chrześcijańskim i religijnym. Nawet jeżeli wieczerza wigilijna była skromna i nie można było kultywować różnych tradycyjnych zwyczajów świątecznych, pamiętano, że najważniejszy w czasie świąt jest Pan Bóg. Do Niego zwracano się ze wszystkimi troskami (…). Polacy starali się – pomimo trudnych warunków i tego, że nie można było zdobyć niczego kojarzącego się ze świętami – dążyć do pewnej normalności, starając się przejść do względnego porządku nad codziennymi szykanami, terrorem ze strony okupantów– powiedział prof. Wojciech Polak, historyk, dyrektor Centrum Badania Historii „Solidarności” i Oporu Społecznego w PRL, w rozmowie z portalem Radia Maryja.