Wpisy

Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej: W pełni popieramy społeczne akcje protestu #OtwieraMY Gastronomię Polską i Hotelarstwo Polskie, w szczególności tych przedsiębiorców, którzy zostali wykluczeni albo pominięci w programach pomocowych

Zarząd Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej (IGGP) niniejszym oświadcza, iż w pełni popiera społeczne Akcje protestu #OtwieraMY Gastronomię Polską i Hotelarstwo Polskie, w szczególności tych przedsiębiorców, którzy zostali wykluczeni albo pominięci w programach pomocowych Tarcza PFR 1.0, Tarcza Branżowa 6.0 i Tarcza PFR 2.0. (…) Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej troszczy się o branżę i jej rozwój, dlatego poprzez Pozew Zbiorowy Gastronomii Polskiej będzie dochodziła odszkodowań finansowych dla pokrzywdzonych i pozostawionych bez środków do życia Pracowników i Przedsiębiorców Gastronomów – napisała w wydanym oświadczeniu Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej.

Polscy restauratorzy: Gastronomia jest bardzo dobrze przygotowana na to, aby być cały czas otwarta

Gastronomia jest bardzo dobrze przygotowana na to, aby być cały czas otwarta. Lockdown tej gałęzi był całkowicie zbędny. W Biedronkach czy innych marketach jest mnóstwo ludzi i nikt nie pilnuje odstępu. Ludzie przepychają się i sklepy mogą być otwarte. W gastronomii wystarczyło wyłączyć co drugi stolik i dać nam takie obostrzenia, jakie obowiązywały przy pierwszej żółtej strefie. Naprawdę byłoby nam dużo łatwiej przetrwać – powiedziała Jolanta Rozkosz, właścicielka restauracji „Rozkoszna Pierogarnia”, w reportażu TV Trwam „Narodowa Kwarantanna”.

Dr M. Szołucha: Obostrzenia dla branży gastronomicznej to dla niej dramat

Premier poinformował o nowych obostrzeniach, które wejdą w życie od jutra. Między innymi lokale gastronomiczne będą mogły wydawać jedynie dania na wynos przez okres dwóch tygodni z możliwością przedłużenia. „Branża gastronomiczno-kateringowa, restauracyjna ma się źle od wiosny. Ledwo zdążyła względnie wyjść na prostą i odbudować swoją biznesową sytuację w okresie letnim, a tymczasem czeka spotyka ją powtórka z tego, z czym mieliśmy do czynienia w marcu i kwietniu. To jest dramat dla tej branży” – mówi dr Marian Szołucha.