Pod szyldem Centralnego Portu Komunikacyjnego można podejmować całkiem inne przedsięwzięcia, co w pewnym sensie dzieje się obecnie, gdy podejmowane są decyzje o podnoszeniu prędkości, po której będzie prowadzony ruch kolejowy. Pozornie wydaje się to ciekawą koncepcją, ale w rzeczywistości prowadzi do omijania mniejszych miejscowości albo nawet tych nie tak małych (…). Pod szyldem CPK można realizować różne programy. Konkretne wymogi, które są przewidziane w naszej ustawie, wynikają z chęci zarządzenia tym ryzykiem. Chcemy pokazać, iż nie wszystko można sprzedać jako CPK – zauważył Mikołaj Wild, były przewodniczący rady nadzorczej oraz były prezes spółki Centralny Port Komunikacyjny, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.