Obywatelski projekt „Tak dla CPK” trafił do Sejmu
Stowarzyszenie „Tak dla CPK” złożyło w Sejmie obywatelski projekt ustawy, który zobowiązuje rząd do szybkiej budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w pierwotnym kształcie. Pod projektem podpisało się prawie 200 tysięcy Polaków. Rząd Donalda Tuska nie trzyma się harmonogramu prac ustalonych przez poprzedników. Rezygnuje z części linii kolejowych.
Do Sejmu trafiły 24 kartony z podpisami niemal 200 tysięcy Polaków, którzy chcą budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego – ogłosił przed parlamentem prezes Stowarzyszenia „Tak dla CPK” Maciej Wilk.
– Naszą ustawą chcemy dać potężny sygnał rządzącym, że Polacy chcą rozwoju, chcą ambicji – mówił Maciej Wilk.
Mamy to! 193 132 Waszych podpisów trafiło dziś do Sejmu wraz z projektem ustawy #TAKdlaCPK! Dziękujemy wszystkim za wsparcie i zaangażowanie! #CPK pic.twitter.com/sR8bTlWgwK
— Stowarzyszenie #TakDlaCPK (@TakDla_CPK) September 18, 2024
W ciągu trzech miesięcy pod obywatelskim projektem udało się zebrać niemal dwa razy więcej podpisów, niż wymaga tego prawo. Projekt wzywa rząd do realizacji Centralnego Portu Komunikacyjnego jak najszybciej i w nieograniczonej formie – zaznaczył wiceprezes Stowarzyszenia „Tak dla CPK”, Michał Czarnik.
– Chcemy, żeby zobowiązać na twardo – jak to się mówi – rządzących do tego, żeby zrealizowali projekt (…), żeby zmienione zostały odpowiednie dokumenty oarz program wieloletni został zaktualizowany – dodał.
Złożenia projekt #ustawaTakDlaCPK już nie można było zignorować. https://t.co/1cCOjOBywE wypościła więc na swojej stronie internetowej takie kuriozum. Hej Panowie z zarządu CPK – macie do nas telefony. Dzwońcie jak chcecie nas o czymś poinformować. A może dobrze by było… pic.twitter.com/AEQpncg2Nc
— Michał Czarnik (@MichalCzarnik) September 18, 2024
Rząd Donalda Tuska przez wiele miesięcy miotał się w sprawie strategicznej inwestycji. Zapowiadał audyty, których nigdy nie przeprowadzano, a na pełnomocnika rząd do spraw projektu powołała Maciej Laska, który w opozycji był przeciwnikiem CPK.
– Rząd PiS chce wybudować mega lotnisko, z którego nie wiadomo, czy ktoś będzie chciał latać – mówił Maciej Lasek.
Rządzący deklarują, że lotnisko ostatecznie powstanie, ale dopiero w 2032 roku, a ograniczony komponent kolejowy do 2035 roku. Szybka kolej będzie obejmowała tylko tzw. igreka, łączącego największe metropolie w Polsce. Autorzy obywatelskiego projektu chcą realizacji pierwotnych planów i przekonują, że możliwe jest zakończenie inwestycji w 2030 roku. Dochowania tego terminu wymaga też Unia Europejska – przypominał były prezes spółki CPK, Mikołaj Wild.
– Jest to jednocześnie data, która wynika nie tylko z tej ustawy, ale wynika też z przepisów unijnych o rozporządzeniu o ogólnoeuropejskiej sieci transportowej – wyjaśnił Mikołaj Wild.
Spowalnianie budowy CPK jest na rękę zagranicznej konkurencji. W 2030 roku zakończy się rozbudowa terminala CARGO niemieckiej Lufthansy we Frankfurcie. Swoje największe lotnisko rozbudowują też Austriacy, prace zakończą w 2027 roku. Nad własnym CPK myślą też Węgrzy. Bierność rządu wspiera konkurencję – mówiła poseł Lewicy, Paulina Matysiak, która wbrew swojej partii, zaangażowała się w akcję „Tak dla CPK”.
– Uczestniczyłam w zbiórce podpisów (…). To nam jasno pokazuje, że ta konkurencja nie śpi i inne kraje stawiają na rozwój swoich portów lotniczych – wyjaśniła polityk.
Autorzy obywatelskiego projektu liczą na jego szybkie procedowanie przez Sejm.
TV Trwam News




