fot. Marek Borawski / Nasz Dziennik

45 posłów PO i Nowoczesnej wezwanych do złożenia wyjaśnień

Kwestia blokowania mównicy sejmowej i okupacja sali plenarnej Sejmu wymaga wyjaśnienia. Tego oczekuje marszałek Sejmu – mówi poseł PiS-u Wojciech Skurkiewicz.

Wczoraj marszałek Marek Kuchciński wystosował do 45 posłów PO i Nowoczesnej pismo wzywające ich do złożenia wyjaśnień dot. udziału „w działaniach uniemożliwiających prace Sejmu na sali posiedzeń”.

Szef klubu PO Sławomir Neumann i wiceszefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer zadeklarowali, że odpowiedzą dziś na list marszałka.

Poseł Wojciech Skurkiewicz oczekuje, że zachowaniu posłów części opozycji podczas protestu w Sejmie przyjrzy się Komisja Etyki Poselskiej.

– Nie może być tak, że jest grupa posłów, którzy blokują pracę Parlamentu a mało tego ich zachowanie w żaden sposób nie licuje z powagą Parlamentu i z godnością posła Rzeczpospolitej Polskiej. A te obrazki, które oglądaliśmy na sali plenarnej nijak się mają do demokratycznego państwa prawa i parlamentaryzmu na wysokim poziomie oraz do zachowania godności posła. Opozycja bardzo mocno musi się zastanowić w jaki sposób prowadzi swoją działalność. Mam nadzieję, że podobne sytuacje już w parlamencie nie będą miały miejsca. Mam nadzieję, również że w stosunku do tych osób komisja regulaminowa będzie wyciągała właściwe konsekwencje – powiedział Wojciech Skurkiewicz.

Zdaniem PO pismo marszałka ,,eskaluje konflikt”. Nowoczesna z kolei mówi o nim, jako o ,,próbie zastraszania”.

PO zapowiedziała też, że wyśle do premier Beaty Szydło dwa pisma dot. protestów przed Sejmem. Politycy mają zapytać w nich m.in. o kwestię upubliczniła wizerunku 80 osób, które były wówczas przed Gmachem Sejmu.

RIRM

drukuj