
Banderowska Ukraina gloryfikuje zbrodniarzy
Ukraina nie wycofuje się z gloryfikowania zbrodniarzy z OUN-UPA. Tych, którzy krytykują działania władz w Kijowie próbuje oskarżać się o sprzyjanie Rosji.

Ukraina nie wycofuje się z gloryfikowania zbrodniarzy z OUN-UPA. Tych, którzy krytykują działania władz w Kijowie próbuje oskarżać się o sprzyjanie Rosji.

Zebrano wystarczającą liczbę podpisów do rejestracji komitetu inicjatywy ustawodawczej, której przedmiotem jest zakaz propagowania „banderyzmu” – poinformował prezydent Chełma i

Szkoda, że nie mamy twardej natychmiastowej reakcji polskich władz na decyzję prezydenta Zełenskiego. Myślę, że jest to wielkim błędem. Wszystkie inne inicjatywy oczywiście możemy traktować jako dobre, w tym przede wszystkim penalizację gloryfikowania banderyzmu w polskim prawie, ale osobiście uważam, że przeszłość, zwłaszcza historia UPA, wątek banderowski, to będzie coś, co doprowadzi niebawem do bardzo złych stosunków Ukrainy z Polską, bo my nie jesteśmy w stanie dogadać się w tej kwestii z Ukraińcami – mówił dr Leszek Pietrzak, historyk, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Uważam, że to nie jest tylko polska racja stanu, ale racja ludzkości. Przecież honorowanie zbrodniarzy, którzy popełnili zbrodnię nad zbrodniami – ludobójstwo – jest precedensem, który jest niedopuszczalny z punktu widzenia ogólnej moralności ogólnoludzkiej. Byłby to i protest, i sygnał, również dla całego świata, że niedopuszczalne jest stawianie pomników i oddawanie wszelkich hołdów ludobójcom – mówiła w poniedziałkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Ewa Siemaszko, współautorka monografii „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945” i innych książek poświęconych tematyce rzezi wołyńskiej, Kustosz Pamięci Narodowej IPN, komentując plany odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy, Wołodymyrowi Zełenskiemu. Ukraiński przywódca w ostatnim czasie jawnie gloryfikował osoby i formacje odpowiedzialne za ludobójstwo na Polakach.

Na dziś zaplanowano posiedzenie kapituły Orderu Orła Białego. Prezydent Karol Nawrocki ma wnioskować o odebranie odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu.

Poseł Paweł Szrot z Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że winę za eskalację sporu polsko-ukraińskiego ponoszą przywódcy Ukrainy. Z inicjatywy ukraińskich władz umacnia się kult nacjonalistycznych zbrodniarzy odpowiedzialnych za ludobójstwo na Polakach.

PiS domaga się reakcji Ukrainy i władz Polski na decyzję prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Politycy ugrupowania przypominają, że Polska wykazała się ogromną solidarnością z Ukrainą, przyjmując osoby uciekające przed rosyjską agresją bez pytania o ich przeszłość.

Nie cichną emocje po skandalu, jaki wywołał prezydent Ukrainy, gloryfikując bandytów z UPA. Z ratusza w Lublinie zniknęły ukraińskie flagi, prezydent Chełma chce zbierać podpisy pod inicjatywą ustawodawczą o zakazie gloryfikowania banderyzmu. Nic nie wskazuje jednak na to, by premier zgodził się na odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

Prezydent Ukrainy gloryfikuje UPA. Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce. Jej imię otrzymała jedna z jednostek wojskowych. Niestety nie jest to jedyne oburzające działanie ukraińskich władz.

We Lwowie uruchomiono projekt określany jako wojskowo-patriotyczna szkoła „Banderowiec”. Na sprawę zwróciła uwagę ukraińska historyk.

Na stronie prezydenta Ukrainy pojawił się dekret o numerze 85/2026. Czego dotyczy i dlatego nas interesuje? W. Zełenski nadał Centrum Szkoleniowemu Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy imię Wasyla Kuka. Był on w latach 1944-1949 dowódcą grupy UPA-Południe i zastępcą Romana Szuchewycza.

Część generatorów zakupionych w ramach zbiórki „Ciepło z Polski dla Kijowa” trafiła do ukraińskich jednostek wojskowych, w tym do formacji identyfikowanych z neobanderyzmem.
