Ukraiński szowinizm nie jest nowym zjawiskiem ani chwilową modą – to element silnie wpisany w tradycję tego narodu, mający charakter kulturowy, cywilizacyjny i socjologiczny. Postawy, wzorce i bohaterowie, do których odwołuje się ta ideologia, są ugruntowane w świadomości społecznej, polityce i systemie edukacji. Na Ukrainie wciąż żywa jest fascynacja mitem „wielkiej, stepowej ojczyzny”, która – jeśli spojrzeć trzeźwo – była historią nie tylko brawury, lecz także licznych zbrodni. W sensie politycznym doprowadziła ona kraj do podległości Moskwie, a w wymiarze historycznym – do tragedii, jak choćby rzezi w Humaniu w 1768 roku, kiedy to w bestialski sposób wymordowano kilka tysięcy Polaków i Żydów. Mimo to Chmielnicki pozostaje w panteonie ukraińskich bohaterów, podobnie jak Taras Szewczenko. Dziś na ten kult nakłada się fascynacja ideologią OUN-UPA – mówił dr Krzysztof Kawęcki, politolog i historyk, w rozmowie z red. Rafałem Stefaniukiem z „Naszego Dziennika”.