Wpisy

Min. M. Przydacz: Ideologia banderyzmu doprowadziła do zbrodni, do ludobójstwa na Wołyniu

Obecność środowisk, które odwołują się do ideologii banderowskiej na Ukrainie jest faktem, natomiast w żaden sposób nie może spotykać się to z jakąkolwiek akceptacją w Polsce, bo ideologia banderyzmu doprowadziła do zbrodni, do ludobójstwa na Wołyniu – mówił Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, w środowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie Telewizji Trwam.

Dr R. Derewenda: Na Wołyniu byli również sprawiedliwi Ukraińcy, ale czy ich rodacy chcą do nich nawiązywać, czy też wolą tych, którzy mordowali niewinnych ludzi?

W czasie zbrodni na Wołyniu byli również sprawiedliwi Ukraińcy. Dzięki nim niektórym Polakom udało się uniknąć tragedii. Pytanie, czy współcześnie Ukraińcy chcą nawiązywać do sprawiedliwych rodaków, czy też do tych, którzy mordowali niewinnych ludzi? Badamy temat zbrodni wołyńskiej i choćby w tych dokumentach naród ukraiński może odnaleźć swoich przodków, którzy z narażeniem życia chronili Polaków. Warto odnosić się do tych, którzy byli sprawiedliwi – powiedział dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Lwowska Rada Obwodowa krytykuje Polskę za uczczenie ofiar Rzezi Wołyńskiej. Stwierdziła, że jest to „sprzeczne z duchem partnerstwa, dobrego sąsiedztwa i pojednania”

Lwowska Rada Obwodowa skierowała oświadczenie do polskiego rządu, w którym stwierdziła, że upamiętnianie ofiar OUN-UPA „utrudnia prowadzenie dialogu historycznego i osiągnięcie porozumienia”. Ukraińscy urzędnicy zaapelowali też do strony polskiej o powstrzymanie się od działań mogących pogorszyć stosunki międzypaństwowe. „Zamiast stawiać polityczne oceny, zjednoczmy się we wspólnej walce z prawdziwym wrogiem – Rosją” – napisano.

Prof. W. Wysocki dla „Naszego Dziennika”: Skala okrucieństwa, metodyka działania i bezwzględność wobec ludności cywilnej czynią z banderyzmu fenomen co najmniej tak zbrodniczy jak nazizm czy komunizm, a w niektórych epizodach – jeszcze bardziej bestialski

Banderyzm mieści się w tym samym szeregu ideologii totalitarnych, które realizowały najbrutalniejsze formy przemocy i ludobójstwa. Trzeba przypomnieć kontekst: to doktryna wyrastająca na gruncie nacjonalistycznych mitologii, ale czerpiąca także z najgorszych wzorców XX wieku – z rasistowskiej logiki nazizmu i z przemocy ideologii stalinowskiej. W jej rdzeniu leżało przekonanie o obowiązku „oczyszczenia” przestrzeni etnicznej: „Ukraina dla Ukraińców” przełożona na praktykę oznaczała, że obcy – Polacy, Żydzi, Węgrzy, Ormianie i inni – mieli być nie tylko wypędzeni, lecz także systematycznie likwidowani. Skala okrucieństwa, metodyka działania i bezwzględność wobec ludności cywilnej czynią z banderyzmu fenomen co najmniej tak zbrodniczy jak nazizm czy komunizm, a w niektórych epizodach – jeszcze bardziej bestialski. Mówienie o tym otwarcie to kwestia uczciwości wobec ofiar i obowiązku historycznego – powiedział prof. Wiesław Wysocki, historyk i wykładowca akademicki, w rozmowie z red. Rafałem Stefaniukiem z „Naszego Dziennika”.