fot. PAP/Vitaliy Hrabar

Politycy PiS chcą uznania mera Lwowa za osobę niepożądaną na terytorium Polski

Politycy Prawa i Sprawiedliwości domagają się uznania mera Lwowa, Andrija Sadowego, za osobę niepożądaną na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Posłowie na konferencji prasowej zapowiedzieli złożenie oficjalnego pisma w tej sprawie do ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości podczas konferencji prasowej odnieśli się do działań Andrija Sadowego. Decyzją władz Lwowa przeznaczono środki publiczne na odbudowę muzeum Romana Szuchewycza, jednego z przywódców UPA, formacji odpowiedzialnej za zbrodnie na ludności polskiej podczas rzezi wołyńskiej.

Poseł Janusz Kowalski z PiS wskazał, że na Ukrainie narasta zjawisko gloryfikacji postaci związanych z banderyzmem, czemu Polska powinna się stanowczo sprzeciwić.

– Nie ma zgody na kult banderyzmu na Ukrainie; na to, co wydarzyło się kilkadziesiąt godzin temu w wielu miejscach na Ukrainie, nie tylko we Lwowie. Obrażano Polaków, czczono niemieckiego kolaboranta, a przede wszystkim morderców Polaków. Do dziś Ukraina nie rozliczyła się z tego ludobójstwa, a mamy do czynienia z festiwalem kultu banderyzmu, który staje się pewnego rodzaju systemową ideologią Ukrainy – powiedział poseł Janusz Kowalski.


Posłowie PiS skrytykowali też współpracę władz Gdańska z Lwowem oraz brak zdecydowanej reakcji rządu na te wydarzenia. Przypomnieli, że w Sejmie od ponad roku procedowanie projektu ustawy zakazującej propagowania banderyzmu pozostaje zablokowane.

RIRM

drukuj