Banderyzm mieści się w tym samym szeregu ideologii totalitarnych, które realizowały najbrutalniejsze formy przemocy i ludobójstwa. Trzeba przypomnieć kontekst: to doktryna wyrastająca na gruncie nacjonalistycznych mitologii, ale czerpiąca także z najgorszych wzorców XX wieku – z rasistowskiej logiki nazizmu i z przemocy ideologii stalinowskiej. W jej rdzeniu leżało przekonanie o obowiązku „oczyszczenia” przestrzeni etnicznej: „Ukraina dla Ukraińców” przełożona na praktykę oznaczała, że obcy – Polacy, Żydzi, Węgrzy, Ormianie i inni – mieli być nie tylko wypędzeni, lecz także systematycznie likwidowani. Skala okrucieństwa, metodyka działania i bezwzględność wobec ludności cywilnej czynią z banderyzmu fenomen co najmniej tak zbrodniczy jak nazizm czy komunizm, a w niektórych epizodach – jeszcze bardziej bestialski. Mówienie o tym otwarcie to kwestia uczciwości wobec ofiar i obowiązku historycznego – powiedział prof. Wiesław Wysocki, historyk i wykładowca akademicki, w rozmowie z red. Rafałem Stefaniukiem z „Naszego Dziennika”.