
[Nasz Dziennik] Nie zapomnimy o ludobójstwie
Niech każdy z nas uczci pamięć o ofiarach ludobójstwa ukraińskiego na Polakach. W rocznicę „krwawej niedzieli” na Wołyniu zapalmy świece w oknach i znicze przy krzyżach.

Niech każdy z nas uczci pamięć o ofiarach ludobójstwa ukraińskiego na Polakach. W rocznicę „krwawej niedzieli” na Wołyniu zapalmy świece w oknach i znicze przy krzyżach.

Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii przypomniał wyniki badań dotyczących stosunku Ukraińców do OUN-UPA. Według danych KIIS w 2013 roku działalność OUN-UPA podczas II wojny światowej negatywnie oceniało 48 proc. ankietowanych, a w 2025 roku już tylko 8 proc.

Ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach w czasie II wojny światowej domaga się nie tylko upamiętnienia, ale także zrozumienia ideologii, która doprowadziła do tej zbrodni. Pierwszy odcinek cyklu przygotowanego przez Instytut Pamięci Narodowej będzie przybliżał postać Dmytro Doncowa.

Na stronie prezydenta Ukrainy pojawił się dekret o numerze 85/2026. Czego dotyczy i dlatego nas interesuje? W. Zełenski nadał Centrum Szkoleniowemu Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy imię Wasyla Kuka. Był on w latach 1944-1949 dowódcą grupy UPA-Południe i zastępcą Romana Szuchewycza.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości domagają się uznania mera Lwowa, Andrija Sadowego, za osobę niepożądaną na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Posłowie na konferencji prasowej zapowiedzieli złożenie oficjalnego pisma w tej sprawie do ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego.

Lwowska Rada Obwodowa skierowała oświadczenie do polskiego rządu, w którym stwierdziła, że upamiętnianie ofiar OUN-UPA „utrudnia prowadzenie dialogu historycznego i osiągnięcie porozumienia”. Ukraińscy urzędnicy zaapelowali też do strony polskiej o powstrzymanie się od działań mogących pogorszyć stosunki międzypaństwowe. „Zamiast stawiać polityczne oceny, zjednoczmy się we wspólnej walce z prawdziwym wrogiem – Rosją” – napisano.

Banderyzm mieści się w tym samym szeregu ideologii totalitarnych, które realizowały najbrutalniejsze formy przemocy i ludobójstwa. Trzeba przypomnieć kontekst: to doktryna wyrastająca na gruncie nacjonalistycznych mitologii, ale czerpiąca także z najgorszych wzorców XX wieku – z rasistowskiej logiki nazizmu i z przemocy ideologii stalinowskiej. W jej rdzeniu leżało przekonanie o obowiązku „oczyszczenia” przestrzeni etnicznej: „Ukraina dla Ukraińców” przełożona na praktykę oznaczała, że obcy – Polacy, Żydzi, Węgrzy, Ormianie i inni – mieli być nie tylko wypędzeni, lecz także systematycznie likwidowani. Skala okrucieństwa, metodyka działania i bezwzględność wobec ludności cywilnej czynią z banderyzmu fenomen co najmniej tak zbrodniczy jak nazizm czy komunizm, a w niektórych epizodach – jeszcze bardziej bestialski. Mówienie o tym otwarcie to kwestia uczciwości wobec ofiar i obowiązku historycznego – powiedział prof. Wiesław Wysocki, historyk i wykładowca akademicki, w rozmowie z red. Rafałem Stefaniukiem z „Naszego Dziennika”.

Prezydent Karol Nawrocki chce położyć kres nadużywaniu polskich świadczeń przez niepracujących cudzoziemców i propagowaniu banderyzmu w Polsce. W tym celu do Sejmu zamierza skierować dwa nowe projekty ustaw.

W nieistniejącej już dziś wsi Puźniki na Ukrainie trwają ekshumacje ofiar ukraińskich nacjonalistów. Jak dotąd odnaleziono szczątki pond 30 osób, ekshumowano ponad 20.

Wydaje mi się, że to bardziej Polakom zależy na tym pojednaniu niż tamtej stronie. Bez powiedzenia sobie prawdy o tych strasznych mordach dokonanych podczas rzezi wołyńskiej nie można budować przyszłości narodu ukraińskiego. Ukraina nie może budować przyszłości na mordercach, a przecież od wielu lat, po powstaniu tego kraju w 1993 roku, jak grzyby po deszczu rosną pomniki Bandery, Szuchewycza i innych odpowiedzialnych za mordy na Polakach w czasie II wojny światowej – powiedział dr Piotr Gawryszczak, historyk, w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam.

We Lwowie, z okazji 75. rocznicy śmierci głównodowodzącego UPA, Romana Szuchewycza, odpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków na Kresach Wschodnich, „uczczono” jego postać. W Moskwie, w 72. rocznicę jego śmierci, „uczczono” natomiast Józefa Stalina, odpowiedzialnego za mord polskich oficerów w Katyniu i Operację Polską NKWD.

W ostatnim dniu czerwca Rada Miejska Lwowa ogłosiła rozstrzygnięcie konkursu na projekt odbudowy zniszczonego przez wojska Putina Muzeum Romana Szuchewycza. Obiekt powstanie na miejscu śmierci przywódcy OUN UPA odpowiedzialnego za śmierć dziesiątków tysięcy Polaków, wymordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
