fot. Paweł Palembas

TBL. Pierniki na fali

Polski Cukier Toruń wygrał pięć z ostatnich siedmiu spotkań w Tauron Basket Lidze. Tym razem Torunianie wzięli rewanż na ekipie z Lublina, z którą przegrali w pierwszej części sezonu. Jeżeli Twarde Pierniki zachowają taką skuteczność do końca rundy zasadniczej nie są bez szans na załapanie się do playoffów.


Po rozgromieniu we własnej hali ekipy Polpharmy i zwycięstwie na wyjeździe z mistrzem Polski eksperci spodziewali się że PC Toruń z przedostatnią w tabeli Wikaną Start Lublin u siebie w hali poradzi sobie bardzo łatwo. Parkiet zweryfikował te przypuszczenia. Goście z Lublina przez trzy kwarty grali swój basket i nie dawali się Twardy Piernikom. Podopieczni Miliji Bogicevica wyższe obroty wrzucili dopiero w ostatniej kwarcie, w której dosłownie roznieśli rywali.

W pierwszej kwarcie pewnych siebie miejscowych koszykarzy spotkał zimny prysznic. Dzięki dobrej postawie Bartosza Diduszko i trójce Tomasza Wojdyły to Wikana wyszła na prowadzenie 10:5. Taki obród spraw na parkiecie szybko zmobilizował Pierniki i mecz zrobił się bardzo wyrównany. Prowadzenie zmieniało się raz na jedną, raz na drugą stronę, ale nigdy nie wynosiło więcej niż trzy – cztery oczka. Po skutecznie wykonanych wolnych przez Seana Denisona pierwszą kwartę gospodarze wygrali zaledwie jednym punktem 18:17. Druga ćwiartka należała jednak do przyjezdnych. W tej części meczu bardzo dobrze zagrali Alan Czujkowski i Robert Lewandowski. To głównie za ich sprawą lublinianie zeszli na przerwę przy prowadzeniu trzema punktami.

W trzeciej kwarcie goście po akcji Wojdyły osiągnęli swoją największą, ale i ostatnią przewagę w tym spotkaniu. Prowadzili sześcioma oczkami. Od tego momentu rozpoczął się popis gospodarzy, przerwany tylko na chwilę przez groźnie wyglądającą kontuzję jednego z arbitrów (który po interwencji lekarza powrócił do sędziowania). Sygnał do odrabiania strat dał najlepszy na parkiecie LaMarshall Corbett, który razem z Denisonem robili pod koszem (ku uciesze miejscowych kibiców) dosłownie co chcieli. Na początku czwartej kwarty Twarde Pierniki zanotowały serię 15:0, a całą tą ćwiartkę wygrali z przewagą 20 pkt.

***

Polski Cukier Toruń – Wikana Start Lublin 84:62 (18:17 14:18, 22:17, 30:10)

Polski Cukier: Corbett 22, Denison 18, Franklin 11, Zyskowski 11, Sulima 6, Jankowski 5, Comagic 4, Perka 3, Radwański 3, Lisewski 1

Start: Wojdyła 15, Lewandowski 12, Bartosz Diduszko 9, Czujkowski 9, Allen 8, Śmigielski 5, Trojan 4, Łukasz Diduszko 0, Hałas 0, Wells 0

Sport.RIRM


drukuj