TBLK. Rozstrzygnęła czwarta kwarta, kolejna ligowa wygrana Energi

Wysokim zwycięstwem Energi Toruń nad Widzewem Łódź 86:63 zakończył się pojedynek 8. kolejki Tauron Basket Ligi Kobiet. O triumfie gospodyń zadecydowała czwarta kwarta wygrana przed podopieczne Elmedina Omanicia 33:9. Spotkanie na żywo relacjonowali dla nas Paweł Palembas i Szymon Kozupa z Redakcji Sportowej Radia Maryja.


I kwarta

Na premierowe punkty w wykonaniu Saryh Boothe celnym rzutem za trzy odpowiedziała Maurita Reid. Po chwili szybki kontratak wykończyła Małgorzata Misiuk, a na tablicy wyników pojawił się rezultat 5:2. Z czasem gra się wyrównała. Od stanu 10:6 dobrą serię zanotowały przyjezdne, które najpierw wyrównały, a po chwili zaczęły odskakiwać gospodyniom. Swój zespół próbował obudzić Elmedin Omanić, jednak bezskutecznie. Po pierwszej kwarcie z nieoczekiwanego prowadzenia 19:16 cieszyć się mogły łodzianki.


II kwarta

Drugą odsłonę od celnego rzutu z dystansu rozpoczęła Reid, która wyrównała stan meczu (19:19). Na prowadzenie Katarzynki wyszły chwilę później po akcji Tijany Ajduković (24:23). Na kolejne trafienie serbskiej środkowej odpowiedziała Sarah Boothe (26:27). Amerykanka do spółki z Roksaną Schmidt nakręcały ofensywne poczynania Widzewa. Równorzędną walkę z rywalkami prowadziła jedynie doskonale grająca Ajduković, czego efektem było sześć punktów przewagi przyjezdnych (32:38). Trafienie Amandy Jackson z pola zmniejszyło stratę Energi do dwóch oczek (36:38). Na przerwę koszykarki obu drużyn schodziły jednak przy wyniku 36:40.


III kwarta

Po obiecującym początku i punktach Maurity Reid na parkiecie zaczęły sensacyjnie dominować łodzianki. Gdy z dystansu trafiła Adrianne Rose, a po chwili skuteczną akcję zanotowała Sarah Boothe, gospodynie przegrywały już trzynastoma oczkami (40:53). Po przerwie na żądanie Elmedina Omanicia obudziła się Rebecca Harris. Siedem punktów Amerykanki znacząco zmniejszyło stratę Katarzynek (49:53). Po chwili z dystansu przymierzyła Aleksandra Pawlak i oba zespoły dzieliło już tylko jedno oczko (52:53). Przed decydującą częścią pojedynku na prowadzeniu wciąż były jednak koszykarki Widzewa (53:54).


IV kwarta

Ostatnią odsłonę we wspaniałym stylu rozpoczęły polskie zawodniczki reprezentujące Energę. Celne próby Małgorzaty Misiuk, Agnieszki Makowskiej i Katarzyny Suknarowskiej pozwoliły gospodyniom stopniowo uciekać rywalkom. Na 4.30 min przed końcem z pola trafiła ta pierwsza i przewaga Katarzynek wynosiła już 12 oczek (70:58). Gdy w kolejnej akcji za trzy rzuciła Rebecca Harris, o czas poprosił Adam Zieliński (trener Widzewa). Miejscowe do końca kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie, triumfując ostatecznie 86:63.

***

Energa Toruń – Widzew Łódź 86:63 (16:19, 20:21, 17:14, 33:9)

Energa: Harris 17, Pawlak 17, Ajduković 15, Reid 12, Misiuk 8, Makowska 7, Suknarowska 5, Jackson 5, Płonka 0, Wieczyńska 0.

Widzew: Boothe 18, Schmidt 11, Ross 10, Okoye 8, Bilotserkivska 5, Niedzielska 5, Kenig 4, Łabuz 2.

Sport/RIRM


drukuj