fot. PAP/EPA

Superpuchar Europy. Zdecydowały karne, Liverpool z trofeum

Były bramki w regulaminowym czasie gry i dogrywce. Chelsea łącznie cztery razy trafiła do siatki, jednak arbiter w dwóch przypadkach odgwizdała spalonego. Wreszcie, kiedy było 2:2, o wszystkim musiały rozstrzygnąć rzuty karne. I tutaj Adrian zatrzymał uderzenie Tammy’ego Abrahama. To Liverpool wywalczył Superpuchar Europy.


Liverpool był zmuszony radzić sobie bez podstawowego golkipera. Alisson zmaga się z urazem, dlatego w jego miejsce do wyjściowej jedenastki trafił Adrian. Fatalną inaugurację sezonu ma za sobą Chelsea, która poległa w Manchesterze 0:4. Tym razem jednak Frank Lampard postawił już od pierwszej minuty na N’Golo Kante, Christiana Pulisicia i Oliviera Girouda.

W pierwszym kwadransie Kepa został już sprawdzony przez Mohameda Salaha. Egipcjanin wbiegł w szesnastkę, ale jego płaski strzał był w zasięgu golkipera The Blues. W odpowiedzi przez linię obrony przedarł się Pedro. Huknął jak z armaty, a piłka odbiła się od poprzeczki.

Podopieczni Franka Lamparda nabrali wiatru w żagle. Wreszcie środkiem pola ruszył Christian Pulisic. Zagrał prostopadle do Oliviera Girouda, który w pojedynku sam na sam pokonał Adriana. Jeszcze w pierwszej połowie Chelsea mogła wygrywać 2:0. Pulisic rozkręcił się na dobre. Oszukał dwóch defensorów i trafił do siatki, jednak wcześniej arbiter odgwizdała spalonego.

Zaraz po przerwie trochę chaotyczna akcja Liverpoolu przyniosła mu remis. Podanie za plecy obrońców dotarło do Roberto Firmino. Kepa miał przed sobą jeszcze Sadio Mane. Na nic zdała się ofiarna interwencja, bo to Senegalczyk zdobył gola na 1:1. The Reds byli w gazie. Przy kolejnej okazji zatrzymał ich bramkarz. Najpierw odbił uderzenie Salaha, później sparował na spojenie dobitkę Virgila van Dijka.

Była 83. minuta widowiska, kiedy Chelsea mogła rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść. Jorginho wypatrzył Masona Mounta. Futbolówka wylądowała w siatce, ale ponownie był spalony.

Regulaminowy czas gry nie wyłonił zwycięzcy. Już w dogrywce dwójkową akcję przeprowadzili Firmino i Mane. Senegalczyk otrzymał podanie na 11. metrze i strzelił pod poprzeczkę. The Blues musieli zaryzykować i opłaciło się im to już kilka chwil później. Tammy Abraham dostał podanie z prawej strony. Zatrzymał go Adrian, ale – zdaniem arbiter – nieprzepisowo. Jedenastkę wykorzystał Jorginho.

To piłkarze Franka Lamparda robili więcej, by wygrać. Abraham pomylił się o kilka centymetrów. Później uderzenie Mounta odbił Adrian. Ostatecznie zwycięzcę musiały wyłonić rzuty karne. Długo nikt nie spudłował. Po czterech kolejkach było 4:4. Wreszcie, kiedy dla The Reds trafił Salah, ogromna presja spadła na Abrahama. Anglik strzelił w środek bramki, gdzie czekał Adrian. Rezerwowy golkiper przesądził o trofeum dla Liverpoolu.

* * *

Liverpool FC – Chelsea Londyn 2:2 (0:1, 1:1, 2:2) k. 5:4
Sadio Mane 48’ 96’ – Olivier Giroud 36’ Jorginho 101’(k.)

Liverpool: Adrian – Joe Gomez, Joel Matip, Virgil van Dijk, Andrew Robertson (Trent Alexander-Arnold 91′) – Fabinho, Jordan Henderson, James Milner (Georginio Wijnaldum 64′) – Alex Oxlade-Chamberlain (Roberto Firmino 46′), Mohamed Salah, Sadio Mane (Divock Origi 103′)

Chelsea: Kepa – Cesar Azpilicueta, Kurt Zouma, Andreas Christensen (Fikayo Tomori 85′), Emerson – Jorginho, N’Golo Kante, Mateo Kovacić (Ross Barkley 101′) – Christian Pulisic (Mason Mount 74′), Olivier Giroud (Tammy Abraham 74′), Pedro

Żółte kartki: Jordan Henderson, Trent Alexander-Arnol (Liverpool) oraz Cesar Azpilicueta (Chelsea)

Sport.RIRM

drukuj