fot. PAP/EPA

Skoki narciarskie. Ryoyu Kobayashi zdobył Kryształową Kulę. Marius Lindvik wygrał na zakończenie sezonu

W Planicy zakończono sezon 2021/22 w skokach narciarskich. Ostatni konkurs wygrał Norweg Marius Lindvik. Natomiast Japończyk Ryoyu Kobayashi po raz drugi w karierze sięgnął po Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w skokach narciarskich.


Indywidualnym konkursem na mamuciej skoczni w Planicy zakończyliśmy sezon 2021/2022 w lotach narciarskich. Ryoyu Kobayashi zajął w nim ósme miejsce. Nie przeszkodziło mu to jednak w zdobyciu Kryształowej Kuli. Japończyk po raz pierwszy sięgnął po trofeum w sezonie 2018/19. Teraz ta sztuka udała mu się ponownie, mimo iż nie wystartował w trzech konkursach z powodu pozytywnego wyniku testu na COVID-19. Kobayashi zakończył zmagania z 1621 punktami, wyprzedzając drugiego Niemca Karla Geigera o 106 „oczek”.

Na obiekcie w Słowenii zdecydowanie najlepszy był Marius Lindvik. Norweg dzięki próbie na 241,5 m przewodził klasyfikacji po pierwszej serii. W drugiej poprawił się jeszcze o cztery metry. Tym samym nie tylko wygrał konkurs, ale i wyprzedził w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata swojego rodaka – Halvora Egnera Graneruda. Lindvik z 1231 punktami zajął więc trzecie miejsce na koniec sezonu.

Wynik Norwega nie przeszkodził natomiast Timiemu Zajcowi. Dzięki ukończeniu zawodów na czwartej lokacie Słoweniec wygrał klasyfikację końcową cyklu Planica 7.

Natomiast klasyfikację Pucharu Świata w lotach zwyciężył Ziga Jelar. Jego bardzo równa forma na obiektach w Oberstdorfie i Planicy zaowocowała więc zdobyciem małej Kryształowej Kuli. Słoweniec zdobył łącznie 270 punktów, wyprzedzając o 10 „oczek” swojego rodaka – wspomnianego Timiego Zajca.

Spośród „Biało-Czerwonych” w ostatnim konkursie sezonu najlepiej spisał się Dawid Kubacki. W pierwszej serii uzyskał 231 m. W drugiej jeszcze się poprawił (235 m), dzięki czemu rywalizację zakończył na 9. miejscu. Duże nadzieje po pierwszej części zawodów miał Piotr Żyła, który skoczył 237,5 m i był trzeci. Jego późniejsza próba była jednak o 16 m bliższa, przez co ostatecznie zajął 12. lokatę. Trzeci z Polaków – Kamil Stoch – po skokach na 225 m oraz 231,5 m był 14.

Koniec sezonu oznacza, że „Biało-Czerwoni” zostali bez trenera. Dotychczasowemu szkoleniowcowi – Michalowi Doleżalowi – wygasł kontrakt, a Polski Związek Narciarski nie podjął rozmów ws. przedłużenia umowy. Po zawodach w Planicy skoczkowie stanęli po stronie trenera, apelując do Związku o przedstawienie oferty Czechowi. PZN poinformował jednak, że kwestia trenera ma zostać rozwiązana w ciągu dwóch tygodni.

Sport.RIRM

drukuj