fot. PAP/Jacek Kostrzewski

PŚ siatkarzy. Mistrzowski powrót z dalekiej podróży, Iran pokonany

Reprezentacja Polski siatkarzy odniosła czwarte zwycięstwo podczas rozgrywanego w Japonii Pucharu Świata. Podopieczni Stephane’a Antigi, chociaż przegrywali już 0:2, zdołali pokonać Iran 3:2 (18:25, 23:25, 25:15, 25:20, 15:11). Białoczerwoni w tym spotkaniu pokazali swój wielki mistrzowski charakter. Iran grał świetnie w obronie, zagrywce i ataku, a mimo to polscy siatkarze zwyciężyli.


I set. Mistrzowie bez szans

Polska IranPierwsza odsłona tego meczu potoczyła się dla Polaków niestety bez większej historii. Wprawdzie po ataku Rafała Buszka prowadziliśmy, ale na tym wszystko, co dobre dla nas się skończyło. Po błędzie Bartosza Kurka przegrywaliśmy 6:9. Nasi przeciwnicy, dzięki zagrywce Milada Ebadipoura, powiększyli prowadzenie do czterech punktów. Fabian Drzyzga mylił się w polu serwisowym, a blok na Kurku sprawił, że strata biało-czerwonych wynosiła już osiem oczek (13:21). Naszą niemoc przerwał dopiero Mateusz Bieniek. Potem pogubili się sami Irańczycy, ale na odrabianie strat było już za późno (17:23). Pierwszą piłkę setową podopieczni Stephane’a Antigi jeszcze obronili, ale przy drugiej zagrywkę zepsuł Kurek i przegraliśmy 18:25.

II set. Mało brakowało

Polska IranBardzo zacięty początek drugiej odsłony tego spotkania. Dopiero po challengowanej zagrywce Michała Kubiaka wyszliśmy na prowadzenie 7:6. Po zepsutym serwisie Irańczyków na pierwszej przerwie technicznej utrzymaliśmy jednopunktowe prowadzenie. Niestety nasi przeciwnicy atakowali z niezwykłą łatwością. Wszystkie ich uderzenia praktycznie po pierwszej akcji wpadały w nasz parkiet. U nas brakowało obron i tym bardziej skutecznej gry blokiem, a dodatkowo podopieczni Kovaca świetnie bronili. Na prowadzenie 12:9 nasi przeciwnicy wyszli przy świetnej zagrywce Amira Ghafoura. Pierwszy punktowy blok w tym secie nasi siatkarze, a konkretnie Kubiak zaliczyli przy stanie 13:14. Zaraz potem zagrywkę popsuł Piotrek Nowakowski, zaś Irańczycy pomylili się w ataku (15:15). Na drugą przerwę techniczną zeszliśmy prowadząc jednym punktem po kolejnym błędzie w ataku naszych przeciwników. Po niej, dzięki wygranej najdłuższej wymianie w tym secie i ataku naszego kapitana, odskoczyliśmy na dwa oczka. Dobra gra nie trwała długo. Szybko przydarzyła nam się seria z trzema straconymi punktami pod rząd (18:19). W ataku pomylił się Kurek, żółtą kartkę za dyskusje pod siatką dostał Kubiak i przegrywaliśmy 20:22. Przy pierwszej piłce setowej Irańczycy pomylili się atakując w aut, ale drugą wykorzystali już bez problemu po zbiciu z krótkiej piłki (23:25).

III set. Powrót do swojego stylu

Polska IranTrzeci set ponownie rozpoczął się fatalnie (0:2), ale na całe szczęście wrócił nasz blok. Najpierw Mateusz Bieniek, a potem Kurek zatrzymali przeciwników, dodatkowo punkt zdobył wprowadzony za Buszka – Mateusz Mika (4:2). Irańczycy nie wstrzymywali jednak ręki przy zagrywce, a ich niezwykle szybkie rozegranie sprawiało nam ogromne problemy (5:5). Prowadzenie odzyskaliśmy po atomowej zagrywce Kurka, a po jego równie mocnym ataku na pierwszą przerwę techniczną zeszliśmy prowadząc 8:5. Po niej nasz blok zafunkcjonował dwa razy z rzędu (10:6). Błędy w zagrywce przydarzyły się po obu stronach siatki, ale Nowakowskiemu udało się w końcu swoim flotem przełamać obronę Iranu i objęliśmy pięciopunktowe prowadzenie. Z drugiej linii fantastycznie zaatakował Mika i na drugą przerwę schodziliśmy prowadząc 16:10. Podwójny blok Irańczyków rozbił Kurek (17:12), potem niesamowitą piłkę wybronił… Bieniek, a Mika skończył kontrę. Drzyzga kolejny raz wykorzystał drugą linię, z której efektownie i co ważniejsze efektywnie zaatakował Kubiak – objęliśmy prowadzenie 20:13. Do końca tego seta polscy siatkarze kontrolowali przebieg gry i nie popełniali błędów, dzięki czemu ostatecznie zwyciężyli Irańczyków do 15.

IV set. Iran zablokowany

Polska IranW czwartą odsłonę Polacy weszli rozpędzeni. Po skutecznym ataku Bienka i ataku z wysokiej piłki na potrójnym bloku Kurka prowadziliśmy 2:1. Mika skończył swój atak po prostej i gdy uzyskaliśmy dwupunktowe prowadzenie, nagle nasi stanęli. Atak z pipe’a Kubiaka został zablokowany, a Amir Ghafour nie mylił się na kontrach oraz świetnie serwował (5:6). Na szczęście nasi szybko otrząsnęli się z lekkiego letargu. Prowadzeni przez Mateusza Mikę, który blokował i atakował szybko uzyskaliśmy czteropunktowe prowadzenie. Sytuację po przeciwnej stronie siatki próbował ratować Mojtaba Mirzajanpour i Milad Ebadipour, ale u nas grę trzymali Nowakowski z Bieńkiem. Prowadziliśmy 20:16 i wówczas o czas poprosił Slobodan Kovac, po nim naszym znowu przytrafił się przestój. Gracze z Iranu doprowadzili do stanu 21:20, jednak szybko zepsuli serwis, a atak ze środka skończył Nowakowski. Następnie na kontrze nie pomylił się Mika, a cały set na stanie 25:20 skończył nasz kapitan atakiem z drugiej linii.

V set. Zwycięzca mógł być tylko jeden

Polska IranTie-break fatalnie, bo od czerwonej kartki za złe ustawienie zespołu rozpoczęli nasi przeciwnicy. Wydawało się, że taka sytuacja trochę wyprowadzi ich z równowagi. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Wprawdzie prowadziliśmy już 3:1, ale podopieczni Kovaca szybko wyrównali. Na szczęście mieliśmy tego dnia dobrze dysponowanego Mikę i świetnie funkcjonujący blok, co dało nam prowadzenie 6:3. Kolejny podwójny blok Polaków, a konkretnie duetu Michał Kubiak – Mateusz Bieniek sprawił, że na tablicy wyników pojawił się wynik 9:5. Wprawdzie nasi przeciwnicy próbowali walczyć i wykorzystywali każdy nasz błąd, ale podopieczni Antigi nie popełniali ich w tym secie za wiele. W końcówce po bloku zaatakował Kurek, Mika przedarł się na siatce, a ostatni punkt zawdzięczamy błędowi Irańczyków w ataku. To, co po dwóch setach wydawało się nierealne, stało się faktem. Po kolejnym wspaniałym powrocie mistrzowie świata wygrali z zawsze groźnym Iranem 3:2.

Jutro w kolejnym – piątym już spotkaniu Pucharu Świata – polscy siatkarze o godz. 05.10 czasu polskiego zmierzą się z Wenezuelą.

***

Polska Iran 3:2
(18:25, 23:25, 25:15, 25:20, 15:11)

MVP: Mateusz Mika (Polska)

Polska: Bartosz Kurek (19), Michał Kubiak (12), Piotr Nowakowski (11), Mateusz Bieniek (8), Rafał Buszek (4), Grzegorz Łomacz, Paweł Zatorski (libero) oraz Mateusz Mika (14), Fabian Drzyzga (1) i Dawid Konarski

Iran: Amir Ghafour (18), Seyed Mousavi (13), Mojtaba Mirzajanpour (11), Adel Gholami (8), Milad Ebadipour (7), Mir Saeid Marouflakrani (2), Mahdi Marandi (libero) oraz Farhad Ghaemi (3), Mehdi Mahdavi, Mohammad Senobar i Mohammad Manavinezhad

Sport.RIRM

drukuj