fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Ekstraklasa. Beniaminek postraszył faworyta

Legia Warszawa zremisowała z KGHM Zagłębiem Lubin 2:2 (0:2) w meczu 8. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Remis to rozczarowanie dla faworyzowanych wicemistrzów Polski, ale po pierwszej beznadziejnej połowie w swoim wykonaniu ekipa z Łazienkowskiej nie zasłużyła na nic więcej.


Ustawieniem podstawowej jedenastki zaskoczył szkoleniowiec Legii. Henning Berg w obronie, obok Igora Lewczuka postawił na swój nowy nabytek, czyli Stojana Vranjesa.

Legia Zagłębie 2Początek meczu na Pepsi Arenie toczył się w dosyć wolnym tempie, ale zdecydowanie lepsze okazję do zdobycia bramki stworzyli sobie piłkarze beniaminka Ekstraklasy. Zagłębie powinno prowadzić już od 14. minuty, wówczas bardzo zaskakujący strzał z około piętnastu metrów oddał Krzysztof Piątek. Dusan Kuciak zdołał odbić tą piłkę, jednak widać było, że sprawiło mu to sporo kłopotów.

To na co zanosiło się od początku, czyli 0:1 dla graczy z Lubina, ziściło się w 17. minucie. Niezgrana defensywa Legii popełniła błąd. Bartosz Bereszyński fatalnie odegrał piłkę do Stojana Vranjesa, tę przejął Piątek i bez najmniejszych kłopotów pokonał golkipera gospodarzy.

Wydawało się, że gospodarze po tej stracie szybko zabiorą się do pracy i zapewne mieli taki zamiar, ale dośrodkowania Tomasza Brzyskiego to za mało. Gdyby tego było jeszcze mało Legioniści stracili Tomasza Jodłowca. Kontuzjowanego pomocnika zastąpił młody Rafał Makowski.

Podopieczni Piotra Stokowca szybko wykorzystali zmianę w ustawieniu warszawian i w 35. minucie podwyższyli swoje prowadzenie. Krzysztof Janus dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę Jakuba Tosika, a ten przedłużył jeszcze dośrodkowanie do Michala Papadopulosa, który nie miał problemów z pokonaniem Kuciaka.  Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie.

Legia Zagłębie 4Legia Zagłębie 3

Gospodarze bardzo szybko powinni zdobyć bramkę kontaktową tuż po wyjściu na murawę po przerwie. W 49. minucie Nemanja Nikolić znalazł się w sytuacji sam na sam z Konradem Forencem. Bramkarz Miedziowych świetnie wyszedł z bramki, czym zdeprymował snajpera i obronił jego strzał. Niespełna siedem minut po tej akcji za Michała Kucharczyka na boisku pojawił się Ivan Trickovski. Tym samym Macedończyk po raz pierwszy wystąpił w oficjalnym spotkaniu Wojskowych. Jego koledzy robili co mogli, żeby odwrócić niekorzystny rezultat meczu. Dwoił się szczególnie Nikolić, ale bardzo dobrze pilnowali go obrońcy Zagłębia.

Legia Zagłębie 5Wprowadzenie Trickovskiego okazało się jednak strzałem w dziesiątkę. W 69. minucie Bereszyński wypatrzył niepilnowanego Macedończyka i tak podał mu piłkę, że ten z pięciu metrów nie miał problemów z pokonaniem strzałem głową Forenca. Gospodarze poszli za ciosem i … to dosłownie, już pięć minut później doprowadzając stan meczu do równowagi. W zamieszaniu podbramkowym piłkę do Nikolica zgrał Guilherme, a Serb z węgierskim paszportem tylko dopełnił formalności.

Po tych dwóch ciosach z piłkarzy przyjezdnych widocznie wyparował cały animusz, którego tak dużo mieli jeszcze w pierwszych 45. minutach. Legioniści nie potrafili tego wykorzystać i mecz zakończył się podziałem punktów.

***

Legia Warszawa KGHM Zagłębie Lubin 2:2 (0:2)
Ivan Trickovski 69′ Nemanja Nikolić 74′ – Krzysztof Piątek 17′ Michal Papadopulos 35′

Legia: Dusan Kuciak – Bartosz Bereszyński, Igor Lewczuk, Stojan Vranjes, Tomasz Brzyski – Guilherme, Dominik Furman, Tomasz Jodłowiec (35′ Rafał Makowski), Ondrej Duda (72′ Arkadiusz Piech), Michał Kucharczyk (56′ Ivan Trickovski) – Nemanja Nikolić

Zagłębie: Konrad Forenc – Aleksandar Todorovski, Maciej Dąbrowski, Lubomir Guldan, Dorde Cotra – Krzysztof Janus, Jakub Tosik, Jarosław Kubicki, Krzysztof Piątek (75′ Łukasz Piątek), Łukasz Janoszka (79′ Arkadiusz Woźniak) – Michal Papadopulos (90′ Eryk Sobków)

Żółte kartki: Stojan Vranjes, Michał Kucharczyk (Legia) oraz Michal Papadopulos, Krzysztof Piątek, Jakub Tosik (Zagłębie)

Sport.RIRM

drukuj