fot. PAP/EPA

Premier League: Kanonierzy nadal na szczycie!

W zamykającym rywalizację w 21. kolejce Premier League spotkaniu, Aston Villa przed własną publicznością na Villa Park przegrała z Arsenalem, 1:2. Goście potrzebowali 59 sekund, żeby dwukrotnie rozmontować defensywę gospodarzy. Ostatni kwadrans meczu był bardzo emocjonujący.

W pierwszej połowie inicjatywę na boisku posiadali gracze z Londynu. Raz za razem konstruowali groźne akcje. Efekty ich starań przyszły w 34 minucie kiedy to Wilshere wykorzystał podanie Monreala strzelając bramkę na 1:0. Podopiecznie Arsena Wengera poszli za ciosem i w przeciągu minuty podwyższyli wynik na 2:0. Tym razem autorem bramki był Giroud, asystował Wilshere.

W drugiej połowie gra toczyła się głównie w środku pola. Kanonierzy nie forsowali zbytnio tempa gry, tak jak miało to miejsce w pierwszej połowie. Ich pasywność skarcona została w 76 min. kiedy to nieuwagę obrońców Arsenalu wykorzystał napastnik Aston Villi, Benteke, który popisał się pięknym szczupakiem. Kibice na Villa Park przez ostatni kwadrans spotkania liczyli na to, że ich ulubieńcy zdołają doprowadzić do remisu. Tak się jednak nie stało, mimo kilku dogodnych okazji do strzelenia gola. Duża w tym zasługa Wojciecha Szczęsnego, który w końcówce spotkania dwukrotnie uchronił swój zespół przed utratą bramki.

Dzięki zwycięstwu, Arsenal powrócił na fotel lidera. Na swoim koncie ma 48 pkt, jednak jego przewaga nad drugim Manchesterem City wynosi tylko punkt. Trzecia, Chelsea traci do lidera 2 pkt.

Sport/RIRM

drukuj