fot. Paweł Skraba

Piłka nożna. Czas decyzji

We wtorek w samo południe prawdopodobnie dowiemy się, czy Adam Nawałka pozostanie na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w Warszawie wraz z trenerem pojawi się prezes PZPN Zbigniew Boniek.


Polacy po zaledwie trzech rozegranych meczach pożegnali się z mistrzostwami świata w Rosji. Na najważniejszej piłkarskiej imprezie czterolecia podopieczni Adama Nawałki spisali się grubo poniżej oczekiwań, zajmując ostatnie miejsce w grupie H. Po porażkach w fatalnym stylu z Senegalem (1:2) i Kolumbią (0:3) przyszła nie mająca już żadnego znaczenia dla naszej drużyny wygrana z Japonią (1:0).

Nie tego się spodziewano. Obecna generacja piłkarzy miała potencjał, potęgowany sukcesem na Euro we Francji (ćwierćfinał), aby odnieść sukces, jaki polski futbol w wydaniu reprezentacyjnym nie doświadczył od ponad trzech dekad. Skończyło jednak na totalnej klapie i szukaniu winnych. Naturalnie, najwięcej dostało się selekcjonerowi, którego zgubiło nadmierne przywiązanie do nazwisk, a przede wszystkim – chyba zbyt duże przekonanie o sile swojego zespołu.

Oficjalnie kontrakt Adamowi Nawałce upłynął automatycznie wraz z odpadnięciem biało-czerwonych z mundialu. Jego przyszłość pozostaje nieznana. Trener pojawił się wczoraj w Warszawie, w siedzibie PZPN. Można zakładać, że właśnie wówczas zapadły ostateczne decyzje co do tego, czy zostanie przedłużona z nim umowa, czy odejdzie. Dziś w samo południe na specjalnie zwołanej konferencji prasowej wszystko powinno stać się jasne.

Obecny szkoleniowiec przejął kadrę w październiku 2013 roku. Od tego czasu poprowadził ją w pięćdziesięciu meczach, odnosząc dwadzieścia sześć zwycięstw, notując piętnaście remisów i doznając dziewięciu porażek. Awansował z nią do mistrzostw Europy we Francji, gdzie doszedł do ćwierćfinału. W dobrym stylu przebrnął również przez kwalifikacje do rosyjskiego mundialu. Niestety, o turnieju za naszą wschodnią granicą wszyscy będą chcieli jak najszybciej zapomnieć.

Sport.RIRM

drukuj