Mistrzostwa WTA. Radwańska dobrze zaczęła, źle skończyła – Polka nie sprostała Szarapowej

Agnieszka Radwańska od porażki rozpoczęła udział w kończących sezon mistrzostwach WTA rozgrywanych na kortach twardych w Singapurze. W swoim pierwszym meczu Polka uległa Rosjance Marii Szarapowej 6:4, 3:6, 4:6.


Nasza reprezentantka po raz siódmy w karierze bierze udział w turnieju Masters, czyli nieoficjalnych mistrzostwach świata tenisistek. Do tej pory dwukrotnie dotarła do półfinału imprezy tej rangi – w 2012 oraz 2014 roku. Dla Rosjanki z kolei to już ósmy występ w tego typu zawodach, a za największy sukces może uznać końcowy triumf z sezonu 2004.

BNP Paribus WTA Finals 2015 in SingaporeDzisiejsze spotkanie od samego początku zwiastowało wyrównaną i widowiskową walkę. Obie zawodniczki postawiły na mocny serwis, dzięki czemu solidarnie wygrywały przy swoim podaniu. Tak było do stanu 4:4. Wówczas Isia w pięknym stylu przełamała Szarapową, bowiem ta posłała piłkę w siatkę. Będąca na fali Polka w kolejnej odsłonie poszła za ciosem – głównie korzystając na błędach Rosjanki zapisała pierwszego seta na swoje konto (6:4).

Druga partia miała już zdecydowanie inny przebieg. Ton wydarzeniom na korcie wyraźnie nadawała Szarapowa, która nie tylko popisywała się świetną zagrywką, ale również lepiej wytrzymywała trudy długich wymian i po chwili objęła prowadzenie 3:0. Co prawda w pewnym momencie Radwańska zdołała zbliżyć się do rywalki na odległość gema, na więcej jednak nie było ją stać. Ostatecznie Rosjanka triumfowała 6:3, a seta zakończyła efektownym winnerem po linii.

Największych emocji dostarczyła z kolei trzecia partia. W niej krakowianka zaczęła od mocnego uderzenia – gema otwarcia rozstrzygnęła bowiem „na sucho”. Na odpowiedź ze strony pięciokrotnej zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych nie trzeba było zbyt długo czekać. Znakomita gra bekhendem w połączeniu ze skuteczną postawą w ofensywie spowodowały, że była liderka rankingu stosunkowo szybko uzyskała dość wyraźną przewagę (1:3).

BNP Paribas WTA Finals 2015 in SingaporeKiedy w siódmej odsłonie Szarapowa odebrała serwis Radwańskiej, po miażdżącym returnie forhendowym, była już krok od sukcesu w całym meczu. Polka nie zamierzała jednak składać broni i niedługo później, za sprawą autowego uderzenia Rosjanki, przegrywała już tylko 4:5. Niestety, w kluczowych momentach dziesiątego gema zabrakło naszej zawodniczce „zimnej krwi”, w efekcie czego marzenia o wygranej będzie musiała odłożyć na kolejny pojedynek (4:6).

W innym niedzielnym starciu Grupy Czerwonej rozstawiona z „jedynką” Simona Halep pewnie pokonała Flavię Pennettę 6:0, 6:3. To właśnie Włoszka będzie kolejną rywalką Radwańskiej w turnieju Masters.

***

Singapur, kort twardy, Grupa Czerwona:

Agnieszka Radwańska (Polska, 5) – Maria Szarapowa (Rosja, 3) 6:4, 3:6, 4:6

Sport.RIRM

drukuj