fot. PAP/Jacek Bednarczyk

ME piłkarzy ręcznych. Polacy wybudzeni z macedońskiego koszmaru! Wygrywamy po horrorze!

Reprezentacja Polski wygrała z Macedonią 24:23 w swoim drugim meczu podczas mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych rozgrywanych w naszym kraju. Podopieczni Michaela Bieglera grali „falami“ i nie obyło się bez nerwowej końcówki. Najskuteczniejszym zawodnikiem wśród biało-czerwonych był Kamil Syprzak, który sześciokrotnie pokonał bramkarza rywali. Polscy szczypiorniści, dzięki temu zwycięstwu, zapewnili sobie awans do następnej rundy turnieju!


Polacy rozpoczęli spotkanie od trafienia Michała Jureckiego. Prowadzenie nie trwało jednak długo, albowiem niemal od razu dał o sobie znać Kirił Łazarow. Po chwili z karnego trafił Bartosz Jurecki i znów byliśmy lepsi o jedną bramkę (2:1). Była trzecia minuta, a w naszej drużynie zaczęło się dziać coś niedobrego. Pasywność w obronie i znakomite interwencje Borko Ristowskiego sprawiły, że przez następnych dziesięć minut nie trafiliśmy ani jednego gola! Niemoc trwała w najlepsze, a koncert grał dał Kirił Łazarow, który w 16. minucie miał na swoim koncie już cztery bramki (2:6).

polscy kibiceBardzo słaby mecz rozgrywał Krzysztof Lijewski. „Lijek“ nie dawał tyle jakości w grze ofensywnej i było to widoczne. Polacy na kolejne trafienie macedońskiego snajpera Barcelony odpowiedzieli trafieniem z koła. I właśnie to był sposób na twardą defensywę Macedończyków (9:8). W 21. minucie w końcu przełamany został Kirił Łazarow, którego strzał kapitalnie odbił bohater meczu z Serbią – Sławomir Szmal. Kamil Syprzak w pięć minut zdobył cztery bramki i znów byliśmy blisko rywali. Niestety w pierwszej połowie nie dogoniliśmy gości, przegrywając dwoma trafieniami (11:13).

Kirił ŁazarowDruga połowa rozpoczęła się dla biało-czerwonych w najgorszy możliwy sposób. Filip Mirkułowski został sfaulowany, a sędzia odgwizdał rzut karny. Do piłki podszedł nieomylny Kirił Łazarow i przegrywaliśmy już trzema trafieniami (11:14)! Dwie minuty później atomowego uderzenia Karola Bieleckiego nie zatrzymał Ristowski, a w następnej akcji dwukrotnie Kiriła Łazarowa zatrzymał Szmal. Polacy bili się w najlepsze. Kapitalny rzut oddał Michał Jurecki, po którym złapaliśmy kontakt z rywalem (13:14). Polacy postawili bardzo twardą obronę.

Adam WiśniewskiNa wyróżnienie zasłużył przede wszystkim Adam Wiśniewski i „cichy“ bohater każdego meczu Piotr Grabarczyk, którzy na granicy ryzyka poświęcali się dla drużyny. Taka postawa motywowała naszych atakujących i w 37. minucie pierwszy raz od dłuższego czasu wyszliśmy na prowadzenie (17:16). Między 40., a 44. minutą nie padła żadna bramka, co ciekawe przez ten czas piłkę w posiadaniu mieli praktycznie tylko Macedończycy – jednoosobowa ściana, jaką stanowił dla nich Szmal, była nie do przebicia. Najmniej czasu z liderów naszej kadry na boisku spędził Bartosz Jurecki. Popularnemu „Shrekowi“ nie przeszkodziło to w wykorzystaniu czterech na cztery rzutów karnych! (20:18).

Dwie minuty przed końcową syreną, dzięki świetnej grze, prowadziliśmy różnicą czterech goli (24:20). Chciałoby się powiedzieć, że w 120 sekund nic nam się złego nie mogło zdarzyć. W przypadku polskich szczypiornistów to nic bardziej mylnego. Najpierw Nemanja Pribak trafił, zdobywając 21 bramkę dla swojej drużyny, po czym biało-czerwoni stracili piłkę i straty zmniejszył Kirił Łazarow (24:22). W następnej akcji podopieczni Michaela Bieglera popełnili kolejny błąd i mieli już tylko jedną bramkę przewagi (24:23).

Końcówka była bardzo nerwowa, bo ponownie straciliśmy piłkę. Kiedy pozostało 18 sekund do zakończenia meczu, goście mieli szansę na remis. Selekcjoner przyjezdnych wziął czas i na ostatnią akcję wycofał bramkarza. Na szczęście, Macedończycy nie zdołali przebić się przez polską obronę i – wedle transparentu trzymanego przez kibiców „Proszę się nie martwić i tak wygramy jedną bramką“ – ostatecznie zwyciężyliśmy 24:23. Zawodnikiem meczu został Kamil Syprzak, autor sześciu trafień! Czapki z głów Panowie!

Michael BieglerMichał Jurecki

To pierwsza w historii wygrana polskich szczypiornistów w bezpośrednim starciu z Macedonią. Co ważne, nasza kadra zapisała na swoim koncie kolejne dwa punkty, dzięki czemu awansowała do dalszej fazy turnieju. We wtorek – o godzinie 20:30 – będziemy „bić“ się z Francją o pierwsze miejsce w grupie A! Trójkolorowi we wcześniej rozegranym meczu pewnie rozprawili się z Serbią, triumfując 36:26.

***

Polska Macedonia 24:23 (11:13)

Polska: Sławomir Szmal, Piotr Wyszomirski – Krzysztof Lijewski 4, Przemysław Krajewski, Karol Bielecki 2, Adam Wiśniewski 2, Bartosz Jurecki 4 (4/4), Michał Jurecki 5, Bartosz Konitz, Piotr Grabarczyk, Rafał Gliński, Kamil Syprzak 6, Michał Daszek, Łucak 1, Jakub Szyba, Piotr Chrapkowski
Karne: 4/4
Kary: 10 minut

Macedonia: Borko Ristowski, Daniel Dupjachanec – Dejan Manaskow 1, Stojance Stoiłow 1, Kirił Łazarow 8 (3/5), Vlatko Mitkow 2, Aco Jonowski, Filip Mirkułowski 5, Welko Markoski, Nikola Markoski, Naumcze Mojsowski, Nemanja Pribak 3, Goce Georgiewski 2, Filip Łazarow 1, Gocze Ojleski, Filip Kuzmanowski
Karne: 3/5
Kary: 8 minut

Sport.RIRM


drukuj