LM. „Polski” półfinał w Final Four

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów awansowali do turnieju finałowego Ligi Mistrzów. Podopieczni Andrzeja Kowala przegrali przed własną publicznością z rosyjskim Lokomotiwem Nowosybirsk 2:3 (20:25, 25:19, 25:22, 19:25, 15:17), ale zapewnili sobie przepustkę do półfinału Champions League, w którym zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów.


Rzeszowianie spotkanie rozpoczęli podobnie jak to przed tygodniem. Wyglądali niewyraźnie, jakby przerosła ich stawka spotkania, przede wszystkim brakowało ich zabójczej broni, czyli świetnych serwów. Goście od początku byli zdeterminowaniu w odrabianiu strat. Widząc słabość w szeregach rywali, rzucili się na nich jak wygłodniałe wilki. Resovia niepotrafiła znaleźć recepty na mocną zagrywkę i niezły blok przeciwników. Po seri świetnych zagrywek Lukasa Divisa Resovia przegrywała nawet 8:12. Potem było jeszcze gorzej, Kiedy dwa razy z rzędu udanym blokiem popisał się Aleksander Butko na tablicy widniał wynik 11:16. Na szczęście gospodarzy stać było na wspaniały zryw. Kiedy na zagrywce zameldował się Nikołaj Penczew, a potem Russell Holmes, miejscowi doprowadzili do stanu 16:17. W tym secie na więcej nie było ich już stać. Po czasie na żądanie trenera Andrieja Woronkowa dwoma asami popisał się Denis Zemczenok. Dzieło dokończył Divis i Rosjanie wygrali do 20.

W drugiej odsłonie obie drużyny walczyły punkt za punkt. Rosjanie nadal nie zwalniali ręki w polu zagrywki i w ataku. Resovia powoli nabierała rytmu. Po akcjach w wykonaniu Nikołaja Penczewa rzeszowski zespół wyszedł na prowadzenie (16:15 i 17:16). Po bloku Piotra Nowakowskiego miał dwa punkty w zapasie (19:17). Przewaga byłaby większa, gdyby nie dwie feralne zagrywki. Mylili się też rywale – Denis Zemczenok i Lukas Divis. To ta dwójka sprezentowała gospodarzom dwa brakujące do wyrównania punkty.

Trzeci set miał kapitalne znaczenie dla losów rywalizacji o Final Four. Nikt nie chciał zrobić ani kroku w tył. Resovia opanowała nerwy i sytuację, miała inicjatywę (13:11), Rosjanie popełniali coraz więcej błędów. Resovia przeważała 20:17. Artiom Wolwicz wyrównał asem na 22:22. Ostatnie słowo należało do Resovii i Penczewa oraz Jochena Schoepsa, do których często adresował piłki Fabian Drzyzga. Kibice po ostatniej akcji niemieckiego atakującego eksplodowali radością, odśpiewali hymn klubu, a Rosjanie spuścili głowy.

Trener Andrzej Kowal wprowadził na boisko zmienników. Lokomotiw wyrównał stan meczu i po zacietej walce wygrał także tie-breaka.

Tym samym, mimo minimalnej porażki, Asseco Resovia osiągnęła razem z PGE Skrą Bełchatów (mistrzowie Polski wyeliminowali włoski Sir Safety Perugia) niesamowity sukces. Dotychczas dwóch przedstawicieli w finale LM miały tylko zespoły z Rosji i Włoch. W Final Four, którego gospodarzem w dniach 28-29 marca będzie zespół Berlin Volleys, wystąpi również rosyjski Zenit Kazań. Ze względu na „zasady”, że w finale nie mogą grać dwa zespoły z tego samego kraju wiemy już, że będziemy świadkami polskiego półfinału i tym samym na pewno jeden z naszych zespołów zagra w wielkim finale.

Piękny sen kibiców siatkówki w Polsce trwa…

***

Asseco Resovia Rzeszów Lokomotiw Nowosybirsk 2:3
(20:25, 25:19, 25:22, 19:25, 15:17)

Resovia: Fabian Drzyzga, Marko Ivović (10), Piotr Nowakowski (10), Jochen Schoeps (10), Nikołaj Penczew (16), Russell Holmes (6), Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Dawid Konarski (4), Lukas Tichacek (1), Rafał Buszek (11), Dawid Dryja (2) i Paul Lotman (5)

Lokomotiw: Aleksander Butko (4), Oriol Camejo (14), Artiom Wolwicz (6), Denis Zemczenok (14), Lukas Divis (13), Aleksandr Abrosimow (2), Walentin Gołubiew (libero) oraz Walery Komarow, Stanisław Eremin (5), David Lee (7), Pawieł Moroz (9) i Oleg Samsoniczew (2)

Pierwszy mecz: 3:1 dla Asseco Resovii Rzeszów

Awans: Asseco Resovia Rzeszów


Wyniki pozostałych rewanżowych meczów drugiej rundy fazy playoff Ligi Mistrzów: 

PGE Skra Bełchatów Sir Safety Perugia 3:1 [relacja]
(16:25, 25:22, 25:23, 25:18)

Pierwszy mecz: 3:2 dla Sir Safety Perugia

Awans: PGE Skra Bełchatów

***

Halkbank Ankara – Zenit Kazań 3:2
(25:23, 17:25, 25:18, 23:25, 16:14)

Pierwszy mecz: 3:0 dla Zenitu Kazań

Awans: Zenit Kazań

Sport.RIRM/PAP

drukuj