fot. PAP/Adam Warżawa

Liga Światowa. Horror w Ergo Arenie, druga wygrana Polaków!

Po emocjonującej batalii Polacy ponownie pokonali Rosjan w swoim drugim meczu tegorocznej edycji Ligi Światowej. Tym razem do wyłonienia zwycięscy potrzebny był tiebreak, który mistrzowie świata wygrali 18:16. MVP spotkania został wybrany atakujący Bartosz Kurek.


Po gładkiej wygranej podopiecznych Stephane’a Antigi w pierwszym meczu kibice zgromadzeni w Ergo Arenie oczekiwali podobnego scenariusza również w dzisiejszym pojedynku. Udany debiut w kadrze zanotował Mateusz Bieniek, a zadowolony ze swojego pierwszego reprezentacyjnego występu po dłuższej przerwie mógł być Bartosz Kurek. Francuski szkoleniowiec nie robił zatem zmian w zwycięskim składzie, a na parkiet desygnował identyczną szóstkę, co wczoraj.

I set

Już pierwsza partia potwierdziła, że Rosjanie wcale nie zamierzają łatwo oddać Polakom trzech punktów. Wyraźną przewagę biało–czerwoni wypracowali dopiero w połowie premierowej odsłony, gdy najpierw skutecznym atakiem popisał się Mateusz Mika, a po chwili jego wyczyn powtórzył Bartosz Kurek, efektownie obijając przy tym blok rywali (15:11). Po drugiej przerwie technicznej Sborna rzuciła się w pogoń za mistrzami świata. Kiedy Denis Birjukow zatrzymał na siatce Kurka, przewaga naszych siatkarzy stopniała do dwóch punktów (19:17). Gospodarze szybko się jednak otrząsnęli. Po błędzie Rosjan i efektywnym ataku Miki ponownie odskoczyli przeciwnikom, a bezpieczną przewagę dowieźli do końca seta, ostatecznie triumfując 25:19.

II set

Początek drugiej odsłony do złudzenia mógł przypominać wczorajsze widowisko w Ergo Arenie. Po autowym zbiciu Jewgienija Siwożeleza Polacy wygrywali już 7:3. Schody zaczęły się jeszcze przed drugą przerwą techniczną, kiedy biało–czerwoni mieli spore problemy z przedarciem się przez agresywny blok Sbornej (16:15). Od tej pory obie drużyny grały niemal punkt za punkt, a losy partii miała rozstrzygnąć nerwowa końcówka (22:22). Na skuteczne zagrania Andrieja Aszczewa i Maksima Michajłowa mistrzowie świata odpowiedzieli atakiem Kurka i asem serwisowym Michała Kubiaka (24:24). Po chwili przyjmujący reprezentacji Polski zepsuł zagrywkę, a blok Birjukowa na Kurku zakończył drugą odsłonę (24:26).

III set

Przybici gospodarze źle rozpoczęli trzecią partię meczu (1:4). Szybko jednak wrócili do tego, co prezentowali w pierwszym secie i po dobrym zbiciu Bieńka na środku tracili już tylko punkt do aktualnych mistrzów olimpijskich (6:7). Z czasem mecz zaczął wymykać się naszym siatkarzom spod kontroli. Seria udanych bloków ponownie pozwoliła biało–czerwonym zniwelować straty do rywali. Końcówka zdecydowanie należała już do Rosjan, którzy od stanu 20:21 zdobyli cztery oczka z rzędu, co zagwarantowało im objęcie prowadzenia w całym spotkaniu.

IV set

Zaniepokojony trener Antiga zdecydował się na roszady w składzie, a czwartą odsłonę w wyjściowej szóstce rozpoczęli Fabian Drzyzga i Rafał Buszek. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już na pierwszej przerwie technicznej, po skutecznym ataku Kurka, mistrzowie świata prowadzili 8:5. Od tego momentu kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie. Gdy przy stanie 20:15 dla Polski na siatce fatalnie przestrzelił Michajłow, było już niemal pewne, że triumfatora pojedynku rozstrzygnie loteryjny tie-break.

V set

Ostatnia odsłona dzisiejszego meczu przyniosła sporo błędów w wykonaniu Sbornej, które niemal przesądziły o końcowym zwycięstwie biało–czerwonych. Chodź podopieczni Stephane’a Antigi wygrywali już 7:3, pozwolili przeciwnikom na doprowadzenie do remisu (12:12). Po skutecznym zbiciu Kurka nasi siatkarze wywalczyli pierwszą piłkę meczową (14:13). Po chwili role się odwróciły, a o krok od ostatecznego triumfu byli Rosjanie (15:16). Mistrzowie olimpijscy mieliby nawet w górze piłkę meczową… mieliby, ponieważ wpadli w siatkę przy zagraniu Miki (16:16). Mecz zakończył autowy atak Maksima Michajłowa (18:16). Goście próbowali jeszcze wykorzystać challenge, jednak powtórki zdecydowanie potwierdziły błąd Rosjanina.

Nasi siatkarze po raz drugi pokonali u siebie Sborną, tym razem 3:2. We wczorajszym meczu zdołali wręcz upokorzyć rywali, pewnie triumfując 3:0. Kolejne spotkania podopieczni Antigi rozegrają również w Polsce, a ich rywalem będzie reprezentacja Iranu.

***

Polska – Rosja 3:2
(25:19, 24:26, 20:25, 25:19, 18:16)

Polska: Bartosz Kurek (23), Andrzej Wrona (6), Grzegorz Łomacz (2), Michał Kubiak (5), Mateusz Mika (21), Mateusz Bieniek (10), Paweł Zatorski (libero) oraz Jakub Jarosz, Marcin Możdżonek, Rafał Buszek (6), Piotr Nowakowski (5) i Fabian Drzyzga (2)

Rosja: Siergiej Sawin (9), Andriej Aszczew (7), Maksim Michajłow (15), Igor Kołodinski (4), Aleksander Markin, Artem Smoljar (6), Aleksiej Wierbow (libero) oraz Denis Birjukow (16), Jewgienij Siwożelez (10), Paweł Moroz (2), Aleksander Butko (1) i Aleksiej Obmoczajew (libero)

Sport.RIRM

drukuj