fot. PAP/EPA

LM. Historyczny finał Vive!

Szczypiorniści Vive Tauronu Kielce po raz pierwszy w historii wystąpią w finale Ligi Mistrzów! Podopieczni Talanta Dujszebajewa pokonali na inaugurację turnieju w Kolonii francuskie Paris Saint-Germain 28:26! W jutrzejszym, decydującym starciu zmierzą się z węgierskim MVM Veszprem.


Wielkie gwiazdy w cieniu gry zespołowej…

Na tak wielki sukces polska drużyna czekała od dawna. Choć w ciągu ostatnich trzech lat kielczanie dwukrotnie znaleźli się w najlepszej czwórce Europy, za każdym razem Final Four kończyli na trzecim miejscu.

KS Vive Kielce vs Paris St. GermainKibice przyglądający się rywalizacji Vive z PSG przecierali oczy ze zdumienia. Naszpikowana gwiazdami francuska ekipa przez całe spotkanie polegała w ataku wyłącznie na doskonałej dyspozycji Mikkela Hansena. Zawiedli inni wielscy – dobrego meczu nie odnotowali Nikola Karabatić czy Daniel Narcisse. Francuzi, którzy w swojej karierze zgarniali tytuł dla najlepszego piłkarza ręcznego roku IHF, dziś razem zdobyli zaledwie trzy bramki.

Od dawna mówiło się, że największym atutem mistrzów Polski jest wyrównany skład i długa ławka. Kierujący grą swoich kolegów Uros Zorman czy Grzegorz Tkaczyk mieli szerokie pole manewru w ofensywie. Kielczanie często trafiali ze skrzydeł, gdzie bajeczną techniką popisywał się Tobias Reichmann. W trudnych momentach udanymi zagraniami na kole swoich partnerów podnosił na duchu Julen Aguinagalde.

Zryw w końcówce…

KS Vive Kielce vs Paris St. GermainPremierowy pojedynek turnieju w Kolonii przyniósł bardzo wyrównaną batalię. Do przerwy na tablicy wyników widniał remis 16:16. W drugiej odsłonie podopieczni Talanta Dujszebajewa mieli poważne problemy w ofensywie. Kilkuminutowy przestój sprawił, że na kwadrans przed końcem zdecydowanie bliżej miejsca w finale byli mistrzowie Francji (19:21).

Od tego momentu na boisku dominowała już tylko jedna drużyna. Vive zdołało doprowadzić do remisu (22:22), kiedy najpierw z siedmiu metrów w poprzeczkę trafił Hansen, a po chwili nieszablonowym zagraniem w ataku obronę rywali zwiódł Uros Zorman.

KS Vive Kielce vs Paris St. GermainPrzy stanie 23:24 kielczanie rzucili trzy gole z rzędu. Po świetnej interwencji Sławomira Szmala, pod bramką rywali dał o sobie znać Krzysztof Lijewski (24:24). Następnie w kontrze nie pomylił się Manuel Strlek, zaś w trudnym momencie do siatki trafił niezastąpiony Michał Jurecki. PSG walczyło do końca, jednak nie zdołało odrobić poniesionych wcześniej strat. Widowisko zakończyło się rezultatem 28:26!

Tak pisze się historię…

Awans do finału Ligi Mistrzów to największy wyczyn Vive w historii klubu. Wcześniej jednak na europejskich boiskach równie wielkie sukcesy odnotowywały inne polskie drużyny. W 1978 roku drugie miejsce w rozgrywkach – po porażce z Magdeburgiem 22:28 – odnotował Śląsk Wrocław. W latach 1986-1987 po srebrne medale sięgali szczypiorniści Wybrzeża Gdańsk.

Finałowym rywalem kielczan będzie MVM Veszprem. Węgierska drużyna, mimo dwubramkowej straty na półtorej minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, najpierw doprowadziła do remisu, a następnie pokonała po dogrywce niemiecki THW Kiel 31:28.

* * *

Vive Tauron Kielce – Paris Saint-Germain 28:26 (16:16)

Vive: Sławomir Szmal, Marin Sego – Michał Jurecki 5, Tobias Reichmann 4, Manuel Strlek 4, Uros Zorman 4, Krzysztof Lijewski 4, Julen Aguinagalde 3, Ivan Cupić 2, Karol Bielecki 1, Mateusz Jachlewski 1, Piotr Chrapkowski, Mateusz Kus, Paweł Paczkowski, Grzegorz Tkaczyk
Karne: 3/4
Kary: 18 minut

PSG: Patrice Annonay, Thierry Omeyer – Mikkel Hansen 10, Sergiy Onufrienko 5, Luc Abalo 3, Samuel Honrubia 2, Nikola Karabatić 2, Luka Karabatić 1, Igor Vori 1, Daniel Narcisse 1, Henrik Mollgaard 1, Fahrudin Melić, William Accambray, Benoit Kounkoud, Robert Gunnarsson, Jeffrey M’Tima
Karne: 5/7
Kary: 8 minut

Sport.RIRM

drukuj