fot. PAP

Liga Światowa: Iran rozbity, los polskich siatkarzy w rękach Włochów

Polscy siatkarze pokonali w trójmiejskiej Ergo Arenie Iran 3:0 (25:23, 25:20, 25:17) w swoim ostatnim meczu fazy interkontynentalnej Ligi Światowej. O tym, czy białoczerwoni awansują do turnieju finałowego, zadecyduje jutrzejsze starcie pomiędzy reprezentacją Włoch, a Brazylią.

Pierwsza odsłona spotkania od początku układała się po myśli podopiecznych Stephana Antigi, którzy silną i odrzucającą zagrywką wypracowali sobie kilkupunktową przewagę (9:6, 12:6, 15:10). Świetnie spisywali się Michał Winiarski i Dawid Konarski. Ten pierwszy zachwycał zwłaszcza w ataku. Irańczycy nie zamierzali jednak tanio skóry sprzedać. Prowadzeni przez świetnie grającego Saeida Maroufa, zdołali zbliżyć się do biało-czerwonych na zaledwie jeden punkt (22:21). Dopiero atak Piotra Nowakowskiego z krótkiej przerwał fatalną serię pięciu kolejnych przegranych piłek. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali nasi siatkarze i to oni po skutecznym zbiciu Winiarskiego wygrali seta 25:23.

Druga partia również lepiej zaczęła się dla zespołu polskiego, który na pierwszej przerwie technicznej prowadził 8:6. Wraz z upływem czasu przewaga biało-czerwonych była coraz większa. Głównie dzięki znakomitej grze w polu serwisowym, w którym prym wiódł Rafał Buszek, oraz szczelnemu blokowi siatkarze Stephana Antigi prowadzili w pewnym momencie nawet różnicą sześciu oczek (21:15). Wprawdzie Azjatów do walki próbował jeszcze poderwać Farhad Ghaemi, ale ostatecznie to Polacy odnieśli pewne zwycięstwo w drugiej partii, a ostatnie słowo należało do Dawida Konarskiego.

Trzeci set to już całkowita dominacja naszego zespołu. Mistrzowie Azji zdołali dotrzymać kroku jedynie do stanu 3:5, wtedy to na zagrywkę wszedł Michał Winiarski i Polacy zaczęli odjeżdżać rywalom (9:5). Irańczycy gonili, ale stać było ich jeszcze tylko na jeden zryw. Tuż przed drugą przerwą techniczną goście, za sprawą Mojtaby Mirzajanpoura, tracili już tylko dwa punkty (16:14). Po powrocie na parkiet podopieczni Antigi wrzucili wyższy bieg, krok po kroku zmierzając do zwycięstwa. Skuteczna gra biało-czerwonych w pierwszej akcji, dobra postawa w obronie oraz świetnie funkcjonujący blok sprawiły, że gospodarze utrzymali prowadzenie, a nawet jeszcze je powiększyli (22:17). Po czapie Buszka mogli oni świętować wygraną w całym spotkaniu 3:0.

Polacy zakończyli fazę grupową z dorobkiem siedemnastu punktów. Złożyło się na to sześć zwycięstw i tyle samo porażek. O tym, czy podopieczni Stephana Antigi pojadą na turniej finałowy Ligi Światowej do Florencji, zadecyduje jutrzejsze spotkanie pomiędzy Włochami i Brazylią. Jeśli wicemistrzowie olimpijscy nie wygrają za trzy punkty, awans do Final Six uzyska reprezentacja Polski.

Polska Iran 3:0

(25:23, 25:20, 25:17)

Polska: Drzyzga, Konarski (9), Winiarski (13), Buszek (16), Nowakowski (9), Kłos (11), Zatorski (libero) oraz Wrona i Ignaczak (libero)

Iran: Marouflakrani (3), Ghaemi (6), Mousavi (7), Gholami (1), Ghafour (9), Mirzajanpour (9), Zarif (libero) oraz Mahdavi, Tashakori (3) i Ebadipour (2)

Sport/RIRM

drukuj