fot. PAP/Andrzej Grygiel

Liga Światowa. Brazylia pokonana! Świetny początek Polaków!

Od wygranej polscy siatkarze rozpoczęli zmagania w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Podopieczni Ferdinando De Giorgiego po pięciosetowej batalii pokonali reprezentację Brazylii 3:2 (25:20, 20:25, 19:25, 25:22, 15:8).


Konfrontacja mistrzów olimpijskich z mistrzami świata była zdecydowanie największym wydarzeniem pierwszego dnia Ligi Światowej. Dla Ferdinando De Giorgiego był to jednocześnie debiut w roli szkoleniowca biało-czerwonych w pojedynku o stawkę. Zgodnie z przedmeczowymi prognozami, w wyjściowym składzie Polaków znalazł się dwudziestojednoletni Bartłomiej Lemański.

Premierowego seta nasza drużyna rozpoczęła od mocnego uderzenia. Choć przez większość czasu inicjatywę na boisku posiadali Canarinhos (5:8, 14:16), decydujące fragmenty partii należały do biało-czerwonych, którzy triumfowali 25:20 dzięki skutecznej kontrze autorstwa Grzegorza Łomacza i Mateusza Bieńka.

Kolejne dwie odsłony przebiegały już pod zdecydowane dyktando zawodników z Kraju Kawy. Podopieczni Renana Dal Zotto w każdym z setów szybko uzyskiwali kilkupunktową przewagę, a następnie – z małymi problemami – dowozili ją do końca, ostatecznie zwyciężając 25:20 oraz 25:19. Świetne zawody rozgrywali zwłaszcza Evandro Guerra i Ricardo Lucarelli. Pierwszy pewnie atakował, drugi zaś wyróżniał się w polu serwisowym.

W czwartym secie długo zanosiło się na wygraną Brazylijczyków, którzy po udanej „krótkiej” w wykonaniu Lucasa Saatkampa prowadzili 17:14. Wówczas jednak do odrabiania strat przystąpili polscy siatkarze. Głównie za sprawą dobrej gry blokiem oraz błędów własnych rywali biało-czerwoni nie tylko doprowadzili do remisu, ale w pewnym stylu rozstrzygnęli na swoją korzyść końcówkę tej części meczu (25:22). Ostatnie słowo należało do Macieja Muzaja.

Tie-break był prawdziwym koncertem gry zespołu Ferdinando De Giorgiego. Od stanu 2:2 na parkiecie dzielili i rządzili bowiem już tylko Polacy (7:3, 12:6). Efektowna „czapa” Mateusza Bieńka na Ricardo Lucarellim, znakomita postawa Aleksandra Śliwki oraz Dawida Konarskiego w ataku, ale również wiele nieskończonych piłek w wykonaniu mistrzów olimpijskich w pierwszej akcji pozwoliły naszej drużynie na triumf w całym spotkaniu (15:8).

Tym samym Polacy udanie zainaugurowali tegoroczne zmagania w Lidze Światowej. Jutro aktualnych mistrzów świata czeka starcie z gospodarzami turnieju, czyli Włochami, którzy dziś pokonali reprezentację Iranu 3:0 (25:22, 25:23, 25:22). Początek konfrontacji o godzinie 14:00.

***

Polska Brazylia 3:2
(25:20, 20:25, 19:25, 25:22, 15:8)

Polska: Fabian Drzyzga (1), Dawid Konarski (20), Michał Kubiak (8), Bartosz Kurek (7), Bartłomiej Lemański (2), Mateusz Bieniek (13), Paweł Zatorski (libero) oraz Grzegorz Łomacz, Maciej Muzaj (1), Aleksander Śliwka (12), Karol Kłos (7) i Rafał Buszek (3)

Brazylia: Bruno Rezende (3), Evandro Guerra (22), Mauricio Borges (13), Mauricio Souza (10), Ricardo Lucarelli (18), Lucas Saatkamp (14), Tiago Brendle (libero) oraz Douglas Souza (1), Renan Buiatti, Otavio Rodrigues, Murilo Radke i Thales Hoss (libero)

Sport.RIRM

drukuj