fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Bez bramek w Manchesterze, żelazne rękawice Harta

Manchester City bezbramkowo zremisował na własnym stadionie z Realem Madryt w pierwszym półfinałowym meczu Ligi Mistrzów. Ekipa Manuela Pellegriniego taki wynik powinna zawdzięczać Joe Hartowi, który w drugiej połowie kilkukrotnie uratował swój zespół przed utratą gola.


Do spotkania na Etihad Stadium gospodarze nie przystępowali w roli faworytów. City po raz pierwszy w historii klubu grało w półfinale Ligi Mistrzów. Zespoły z Anglii w ostatnich latach ośmiokrotnie mierzyły się z Realem, z czego nie wygrały ani jednego meczu, dwa zremisowały, a aż sześć razy przegrały. Dodatkowo The Citizens musieli załatać dziurę po kontuzjowanym Yaya Toure, który jest niejako spoiwem formacji obronnej oraz ofensywnej. W drużynie Zinedine‘a Zidane‘a również nie brakowało problemów. Los Blancos musieli poradzić sobie bez swojego najlepszego piłkarza i samodzielnego lidera klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów – Cristiano Ronaldo. Do pierwszej jedenastki „Zizou“ desygnował młodego wychowanka klubu – Lucasa Vazqueza.

Pierwsze minuty spotkania to zarys lekkiej przewagi madrytczyków. Po kilku sprintach Garetha Bale‘a, miejscowi Manchester City vs Real Madridopanowali sytuacje i pressingiem zmuszali przeciwników do błędu. Obaj szkoleniowcy jasno nakreślili taktykę na ten mecz – nie zapuszczać się chóralnymi atakami  i spróbować akcji z kontrataku. Zarówno Real, jak i Manchester grały bardzo zachowawczo, nie forsując tempa, a jednocześnie kontrolując swoje poczynania w obronie. Przez taki pomysł na wypełnionym po brzegi Etihad Stadium pojedynek przypominał partię szachów, zamiast spotkania, na który fani futbolu czekali z zaostrzonymi zębami.

W drużynie przyjezdnych widoczny był brak Cristiano Ronaldo, a Karim Benzema w niczym nie przypominał zawodnika rozgrywającego swój najlepszy sezon w karierze. Po przeciwnej stronie boiska kompletnie nie widoczny był Kevin De Bruyne, który wprowadził swój zespół do półfinału. Warto odnotować, że w 40. minucie gry urazu nabawił się David Silva. W miejsce „El Magico“ na boisku mogliśmy oglądać błyszczącego świetną formą strzelecką w Premier League Nigeryjczyka – Kelechi Iheanacho. Do końca pierwszej połowy nie oglądaliśmy ani goli, ani nawet jednego strzału na którąkolwiek z bramek!

Manchester City vs Real MadridPo zmianie stron wyraźnie śmielej zaczął poczynać sobie Real. Bezproduktywnego Benzemę zmienił Jese Rodriguez, którego zadaniem było rozruszać swoich kolegów w ataku. Dodatkowo znakomite zawody rozgrywał Luka Modrić. Chorwat był prawdziwym dyrygentem środka pola, zmieniając tempo gry wybijał z rytmu defensorów w błękitnych koszulkach. W 54. minucie Królewscy wysłali pierwsze ostrzeżenie. Po dośrodkowaniu Toniego Kroosa, pozostawiony bez opieki Sergio Ramos sprawdził Joe Harta. Anglik nie miał jednak problemu ze złapaniem futbolówki po strzale Hiszpana. Kwadrans później Jese obił poprzeczkę bramki City. Lot piłki był cały czas kontrolowany przez golkipera gospodarzy.

Ataki przyjezdnych nabierały tempa. Przed szansą na otwarcie wyniku stanął Casemiro – znów w roli bohatera wystąpił jednak Hart. Chwilę później Pepe powinien zdobyć gola, ale mając przed sobą tylko bramkarza The Citizens trafił prosto w niego. Zespół prowadzony przez Manuela Pellegriniego ograniczał się do gry w defensywie. Zasieki postawione przez City były skuteczne na tyle, aby zatrzymać naszpikowany gwiazdami Real. Na minutę przed końcem spotkania sędzia Cuneyt Cakir podyktował rzut wolny z lewej strony pola karnego Los Blancos. Do piłki podszedł Kevin De Bruyne i uderzył ile sił w nodze. Strzał zatrzymał się na rękawicy Keylora Navasa. City miało jeszcze szansę przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale po słabo wykonanym rzucie rożnym główny arbiter zawodów zagwizdał po raz ostatni.

Manchester City vs Real MadridManchester City vs Real Madrid

City bezbramkowo zremisowało z Realem i przed rewanżem na Estadio Santiago Bernabeu jest w niełatwej sytuacji. Królewscy mogą być zadowoleni ze swojej postawy, choć na pewno pozostał pewien niedosyt związany z niewykorzystanymi sytuacjami Pepe czy Casemiro. Historia pokazuje, że kiedy Los Blancos remisowali 0:0 na wyjeździe, z dwumeczu przeważnie wychodzili zwycięsko. Ta jednak lubi być przewrotna i szanse obu drużyn na awans do finału w Mediolanie są mocno zbliżone. Rewanż na Bernabeu zaplanowano na 4 maja.

***

Manchester City Real Madryt 0:0

Man City: Joe Hart – Bacary Sagna, Vincent Kompany, Nicolas Otamendi, Gael Clichy – Fernandinho, Fernando – Jesus Navas (77′ Raheem Sterling), Kevin De Bruyne, David Silva (40′ Kelechi Iheanacho) – Sergio Aguero

Real: Keylor Navas – Daniel Carvajal, Sergio Ramos, Pepe, Marcelo – Luka Modrić, Casemiro, Toni Kroos (90′ Isco) – Lucas Vazquez, Karim Benzema (46′ Jese Rodriguez), Gareth Bale

Żółte kartki: David Silva (Man City) oraz Pepe, Daniel Carvajal (Real)

Sport.RIRM

drukuj