fot. PAP/Piotr Nowak

Liga Konferencji. Wyjazdowy remis Jagiellonii, Legia nadal bez straconego punktu i gola

Po czterech kolejkach fazy ligowej Ligi Konferencji polskie zespoły nadal pozostają bez porażki. Remisem 3:3 zakończyło się wyjazdowe spotkanie Jagiellonii Białystok z NK Celje. Legia Warszawa pokonała z kolei w Nikozji miejscową Omonię 3:0, pozostając w tabeli z kompletem punktów oraz bez straconej bramki.


Jagiellonię Białystok w 4 kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji czekał wyjazd do Słowenii. Rywalem mistrzów Polski był zespół NK Celje, który w poprzednich trzech meczach LK zgromadził na swoim koncie trzy punkty.

Pierwsze minuty spotkania należały go gospodarzy. Ekipa Celje udokumentowała przewagę 7. minucie, gdy po rozegraniu rzutu rożnego piłkę do białostockiej bramki z bliska posłał David Zec. Jagiellonia mogła wyrównać już trzy minuty później, ale po strzale Darko Curlinova futbolówka odbiła się od słupka. Swoje okazje mieli w kolejnych fragmentach gry także Słoweńcy, jednak bardzo dobrze w bramce spisywał się Sławomir Abramowicz. W odpowiedzi w 30. minucie sam na sam z bramkarzem rywali wyszedł Curlinov, podciął piłkę nad rywalem, jednak uczynił to zbyt lekko i przed linią bramkową skutecznie interweniował jeden z defensorów gospodarzy. Trzy minuty później sędzia podyktował rzut karny dla mistrzów Polski za faul w polu karnym na Lamine Diabym-Fadidze. Strzał z jedenastki Afimico Pupulu odbił golkiper rywali, jednak dobitka napastnika gości okazała się skuteczna, dzięki czemu białostoczanie doprowadzili do wyrównania.

Początek drugiej połowy to ponownie przewaga graczy NK Celje. Napór gospodarzy przyniósł efekt w 53. minucie, gdy po zagraniu w pole bramkowe z prawej strony boiska piłkę do siatki drużyny przeciwnej skierował Juanjo Nieto. Jagiellonii udało się przetrwać trudne chwile, a w 70. minucie – wyprowadzić skuteczną kontrę. Z prawej strony boiska w pole karne wbiegł Jesus Imaz i nieatakowany uderzył mocno w krótki róg bramki rywali, doprowadzając do remisu 2:2. Mistrzowie Polski poszli za ciosem i zostali nagrodzeni w 78. Minucie. Kombinacyjną akcję Pululu i Imaza płaskim strzałem z kilku metrów wykończył Kristoffer Hansen. Słoweńcy nie pozostali jednak dłużni. Już dwie minuty później, bo złym wybiciu przez obrońców na uderzenie zdecydował się jeden z graczy gospodarzy, a próbujący zablokować futbolówkę Adrian Dieguez uczynił to tak niefortunnie, że skierował ją do swojej bramki.

Mecz zakończył się wynikiem 3:3. Oznacza to, że Jagiellonia po czterech rozegranych spotkaniach ma na koncie 10 punktów i ma spore szanse na to, aby w tabeli fazy ligowej LK zająć miejsce w pierwszej ósemce, oznaczające brak konieczności grania na wiosnę w fazie play-off.

NK Celje – Jagiellonia Białystok 3:3 (1:1)

David Zec 7′, Juanjo Nieto 53′, Adrian Dieguez (s.) 80′ – Afimico Pululu 34′, Jesus Imaz 70′, Kristoffer Hansen 78′

***

Mająca na koncie komplet punktów po trzech spotkaniach warszawska Legia udał się na Cypr, aby zmierzyć się z Omonią Nikozja. Bilans Omonii przed tym meczem w fazie ligowej LK wynosił jedno zwycięstwo i dwie porażki.

To gospodarze stworzyli sobie pierwszą dogodną okazję bramkową w tym spotkaniu – w 14. minucie. Po płaskim zagraniu z prawej strony boiska w pole karne minimalnie pomylił się zamykający akcję Willy Semedo. Kilkadziesiąt sekund później Legia otworzyła wynik spotkania. Po próbie rozegrania piłki przez stołeczny zespół i niepewnej interwencji obrony gospodarzy i dogodnej okazji znalazł się Ryoya Morishita i posłał futbolówkę obok bramkarza. W 32. minucie po kontakcie z rywalem w polu karnym Omonii upadł Paweł Wszołek, jednak sędzia po analizie VAR nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego dla polskiego zespołu. W 38. minucie kolejną okazję miał Semedo, który przebiegł z piłką niemal połowę boiska i wbiegł w „szesnastkę” gości, jednak jego strzał odbił dobrze ustawiony Gabriel Kobylak. Legia zdołała więc utrzymać jednobramkową przewagę do przerwy.

W drugiej połowie zespół z Nikozji szukał trafienia wyrównującego, jednak goście bardzo dobrze neutralizowali ich poczynania, sami czekając na szansę na podwyższenie prowadzenia. Takowa nadarzyła się w 77. minucie. Z lewej strony boiska na drugi słupek dośrodkował Rafał Augustyniak, a piłkę do siatki głową z bliskiej odległości posłał 17-letni Mateusz Szczepaniak. Wynik meczu na 3:0 dla stołecznej ekipy został ustalony w 86 minucie. Po centrze z rzutu rożnego i złym wybiciu piłki przez obrońców w kierunku bramki uderzył Paweł Wszołek, futbolówkę próbował zablokować Andronikos Kakoullis, jednak gracz cypryjskiej drużyny uczynił to tak niefortunnie, że skierował ją do własnej siatki.

Legia po wygranej w Nikozji ma na koncie komplet 12 punktów w fazie ligowej Ligi Konferencji. Stołeczna ekipa zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli – lepsza jest tylko londyńska Chelsea.

Omonia Nikozja – Legia Warszawa 0:3 (0:1)

Ryoya Morishita 17′, Mateusz Szczepaniak 77′, Andronikos Kakoullis (s.) 86′

Sport.RIRM

drukuj