fot. PAP/Radek Pietruszka

Liga Europejska. Ostatnia prosta Lecha i Legii przed fazą grupową

Dziś rozegrane zostanę rewanżowe mecze czwartej rundy kwalifikacji do Ligi Europejskiej. Wśród drużyn walczących o awans do fazy grupowej tych rozgrywek znajdują się dwa polskie zespoły Lech Poznań i Legia Warszawa. Po pierwszej rundzie spotkań, to przedstawiciele Ekstraklasy są bliżej uzyskania promocji.


Rywalem drużyny z Poznania jest mistrz Węgier – Videoton Szekesfehervar. W Poznaniu Kolejorz pokazał wielką klasę wygrywając 3:0, po bramkach Karola Linetty’ego, Denisa Thomalli oraz Łukasza Trałki. Rewanż powinien okazać się zatem jedynie formalnością, ale awans nie jest jeszcze przesądzony.

Lech Poznań

Martwić może forma Lecha. Piłkarze Macieja Skorży, po sześciu rozegranych spotkaniach w Ekstraklasie, mają na koncie zaledwie cztery punkty, dodatkowo aż czterokrotnie schodząc z boiska w roli pokonanych. Pocieszeniem może być również słaba forma Videotonu, który kompletnie rozczarowuje w lidze węgierskiej. Podopieczni Tamasa Peto, rozgrywając tyle samo meczów co mistrz Polski, ma na koncie tylko trzy punkty i jest na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli.

***

Rewanżowy mecz IV rundy eliminacji Ligi Europejskiej:
Videoton Szekesfehervar – Lech Poznań, 27.08.2015 (godz. 19:00)

Przewidywane składy:

Videoton: Branislav Danilović – Roland Szolnoki, Roland Juhasz, Vinicius, Andras Fejes – Adam Gyurcso, Mate Patkai, Adam Simon, Mirko Ivanovski, Filipe Olivieira – Alhassane Soumah

Lech: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora, Marcin Kamiński, Tamas Kadar, Barry Douglas – Łukasz Trałka, Dariusz Dudka – Gergo Lovrencsics, Kasper Hamalainen, Szymon Pawłowski – Denis Thomalla

Pierwszy mecz: 3:0 dla Lecha


W drugim spotkaniu z udziałem polskiego zespołu powinno być nieco więcej emocji. Legia Warszawa zmierzy się z ukraińską Zorią Ługańsk. W pierwszym starciu, rozgrywanym w Kijowie, podopieczni Henninga Berga wygrali 1:0, po trafieniu Michała Kucharczyka, ale wynik tego spotkania odegrał drugoplanową rolę.

Arkadiusz Piech

Po meczu bardziej mówiło się bowiem o ukraińskich pseudokibicach, którzy urządzili sobie „polowanie” na fanów warszawskiej drużyny. W piłce nożnej chodzi jednak o zdobywanie bramek, a pod tym względem póki co, to Wojskowi są lepsi od niżej notowanego rywala.

***

Rewanżowy mecz IV rundy eliminacji Ligi Europejskiej:
Legia Warszawa – Zoria Ługańsk, 27.08.2015 (godz. 21:00)

Przewidywane składy:

Legia: Dusan Kuciak – Bartosz Bereszyński, Michał Pazdan, Jakub Rzeźniczak, Tomasz Brzyski – Guilherme, Dominik Furman, Tomasz Jodłowiec, Michał Kucharczyk – Aleksandar Prijović, Nemanja Nikolić

Zoria: Mykyta Szewczenko – Jewhen Opanasenko, Wjaczesław Czeczer, Michaił Siwakow, Mykyta Kameniuka – Artem Hordijenko, Ihor Czajkowskyj – Ołeksandr Karawajew, Rusłan Małynowskyj, Iwan Petriak – Pyłyp Budkiwskyj

Pierwszy mecz: 1:0 dla Legii

***

Awans dwóch polskich klubów dałby co najmniej kilka powodów do radości. Przede wszystkim występy w europejskich pucharach dają możliwość zdobycia wielu punktów do klubowego rankingu UEFA, a im wyższa pozycja, tym teoretycznie słabszy przeciwnik do wylosowania w kolejnym sezonie tych rozgrywek. Dla kibica jednak liczą się dobre spotkania, a tych w LE nie powinno zabraknąć. Dwie polskie drużyny, to dwa razy więcej emocji.

Dziś w Polsce nie będzie podziału kibiców. W europejskich pucharach wszyscy wspieramy nasze drużyny i miejmy nadzieję, że zarówno Lecha, jak i Legię zobaczymy we wrześniu w fazie grupowej Ligi Europejskiej.

Sport.RIRM

drukuj