fot. PAP/EPA

FIFA World Cup 2018. Oceny za mecz z Japonią

Reprezentacja Polski skromną wygraną nad Japonią (1:0) zakończyła swój udział w mistrzostwach świata rozgrywanych na boiskach w Rosji. Gola dającego białoczerwonym komplet punktów strzelił Jan Bednarek. Środkowy obrońca był jednym z jaśniejszych punktów drużyny Adama Nawałki.


Łukasz Fabiański – 7 (skala 1 – 10)

Pewny punkt zespołu. Swoją postawą dawał całej defensywie olbrzymi spokój. Zaliczył dwie bardzo dobre interwencje przy strzałach Yoshinoriego Muto oraz Takashiego Usamiego. Przez pełne dziewięćdziesiąt minut potwierdzał wysoką dyspozycję.

 

 


Bartosz Bereszyński – 6

Poprawny występ zawodnika włoskiej Sampdorii. Jego gra mogła się podobać zwłaszcza w pierwszej części spotkania, gdy dość często włączał się w ofensywne akcje zespołu. Po przerwie nieco zgasł, ale co ważne – ustrzegł się większych błędów. Powinien zaliczyć asystę przy „główce” Kamila Grosickiego w 32. minucie meczu.

 

 


Kamil Glik – 8

Jak zwykle liderował poczynaniom defensywnym polskiego zespołu. Zawsze w odpowiednim miejscu i czasie. Wygrywał niemal wszystkie pojedynki powietrzne z Japończykami, a i na ziemi był w zasadzie nie do przejścia dla rywali. Mógł nawet wpisać się na listę strzelców.

 

 


Jan Bednarek – 7

Nieco słabiej zaprezentował się na tle swojego partnera ze środka obrony – Kamila Glika. Na początku spotkania mógł zaliczyć katastrofalny w skutkach błąd, kiedy tuż przed polem karnym zagrał piłkę do jednego z Japończyków. W miarę upływu czasu spisywał się jednak coraz pewniej. Plus oczywiście za gola, zresztą – pierwszego w narodowych barwach.

 

 


Rafał Kurzawa – 8

Najlepszy polski piłkarz formacji ofensywnej. To przez niego przechodziło większość akcji. To on napędzał ataki biało-czerwonych. Wyróżniał się na tle kolegów. Jak zwykle imponował dobrze bitymi stałymi fragmentami gry. Po jednym z nich zanotował asystę przy trafieniu Jana Bednarka. „Przyszłość” drużyny narodowej.

 

 


Grzegorz Krychowiak – 4

Nie zrobił niczego, co zasługiwałoby na oklaski. Bezproduktywny zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Raziła zwłaszcza jego niedokładność w rozegraniu piłki i brak podejmowania jakiegokolwiek ryzyka będąc z futbolówką przy nodze. Przeszedł obok meczu.

 

 


Jacek Góralski – 5

Pokazał to, z czego słynie: biegał, walczył, odbierał, był zadziorny w kontaktach z rywalem. Skupiał się głównie na oddaniu futbolówki do najbliższego kolegi. Nie zaliczył większych błędów, ale zdecydowanie stać go na więcej. Występ bez fajerwerków.

 

 


Artur Jędrzejczyk – 5

W ofensywie mniej aktywny od Bartosza Bereszyńskiego. W obronie nie miał zbyt wiele pracy. Nie dawał się ogrywać Japończykom, wychodził zwycięsko z pojedynków główkowych, ale też generalnie rzecz biorąc – niczego konkretnego nie zaoferował swojej drużynie.

 

 


Piotr Zieliński – 3

Kolejny bezproduktywny występ w koszulce z orzełkiem na piersi. Irytował jego brak dokładności przy podaniach do kolegów z zespołu. Często podejmował złe decyzje – zamiast szybciej zagrywać do dobrze ustawionego partnera, niepotrzebnie przetrzymywał piłkę i wdawał się w bezsensowne dryblingi z rywalem.  Po raz kolejny zawiódł wszystkich swoich zwolenników.

 

 


Kamil Grosicki – 6

Dość aktywny i coś dający w ofensywie. W 32. minucie popisał się świetnym uderzeniem głową, ale na jego nieszczęścia – futbolówkę z linii bramkowej wybił Eiji Kawashima. W końcówce meczu mógł zanotować asystę, kiedy wyłożył futbolówkę Robertowi Lewandowskiemu, ten jednak fatalnie przestrzelił.

 

 


Robert Lewandowski – 3

Kolejny rozczarowujący występ w narodowych barwach na turnieju rangi mistrzowskiej. Często nie radził sobie w pojedynkach z japońskimi obrońcami, a ponadto wielką trudność sprawiało mu utrzymanie się przy piłce będąc pod presją kryjącego go rywala. Miał jedną stuprocentową sytuację po podaniu Kamila Grosickiego, ale uderzył nad poprzeczką.

 

 

Sławomir Peszko i Łukasz Teodorczyk – grali za krótko, by ich ocenić.

Sport.RIRM

drukuj