fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

J. Błaszczykowski: Możemy być zadowoleni z wyniku

Zagraliśmy przyzwoite spotkanie, zwłaszcza w pierwszej połowie. Mieliśmy dużo fajnych sytuacji. Szybko rozgrywaliśmy piłkę do przodu i z tego też padła bramka. Po przerwie trochę za bardzo oddaliśmy inicjatywę rywalowi. Summa summarum, możemy być zadowoleni z wyniku powiedział chwilę po meczu z Włochami (1:1) Jakub Błaszczykowski, pomocnik reprezentacji Polski.


Dla „Kuby” piątkowe spotkanie było sto pierwszym w narodowych barwach, czym zbliżył się na jeden mecz do rekordu Michała Żewłakowa. Konfrontację z Włochami doświadczony pomocnik nie zaliczył jednak do udanych. To właśnie po jego faulu na Federico Chiesie sędzia wskazał na jedenasty metr, po którym rywale ostatecznie zapewnili sobie remis [więcej tutaj].

Z mojej perspektywy najpierw trafiłem w piłkę, a później w przeciwnika i wydaje mi się, że arbiter nie powinien był odgwizdać rzutu karnego. Summa summarum, decyzje zawsze należą sędziego i trzeba to po prostu uszanować – mówił zawodnik VfL Wolfsburg.

Z przebiegu gry podopieczni Jerzego Brzęczka z pewnością zasłużyli jednak na jeden punkt. Biało-czerwoni prowadzili przez większą część meczu, nie pozwalali rywalom na zbyt wiele i gdyby potrafili wykazać się nieco większą precyzją w kilku podbramkowych sytuacjach, mogliby rozpocząć Ligę Narodów od wygranej.

Zagraliśmy przyzwoite spotkanie, zwłaszcza w pierwszej połowie. Mieliśmy dużo fajnych sytuacji, gdzie wychodziliśmy z bloku defensywnego z kontratakami, czy po przejęciu piłki w środkowej strefie boiska. Szybko rozgrywaliśmy futbolówkę do przodu i z tego też zdobyliśmy gola. Po przerwie trochę za bardzo oddaliśmy inicjatywę rywalowi. Spadła przez to nieco pewność siebie w naszych poczynaniach. Podsumowując, możemy być zadowoleni z wyniku – dodał Jakub Błaszczykowski.

We wtorek (11 września) Polacy zmierzą się towarzysko z Irlandią. Ten mecz odbędzie się we Wrocławiu, a pierwszy gwizdek sędziego zaplanowano na godzinę 20:45. Do rozgrywek w Lidze Narodów nasi piłkarze powrócą w październiku.

Sport.RIRM

drukuj