fot. twitter.com/_Ekstraklasa_

Ekstraklasa. Zwycięski debiut Bartoszka

Gabriel Iancu wykorzystał rzut karny w ostatniej minucie meczu BrukBet Termaliki Nieciecza z Lechią Gdańsk, dzięki czemu zapewnił swojej drużynie niezwykle cenną wygraną (2:1). Udanym debiutem mógł się pochwalić zatem nowy szkoleniowiec Słoni  Maciej Bartoszek.


Oba zespoły nie imponowały formą na początku obecnego sezonu. Słonie miały bowiem na koncie zaledwie jedno zwycięstwo, a podopieczni Piotra Nowaka wygrali jedynie dwa razy. Rywalizacja w Niecieczy byłą zatem świetną okazją do podreperowania dotychczasowych zdobyczy punktowych.

Od początku meczu lepiej spisywali się goście. W 4. minucie w pole karne wpadł Marco Paixao, który wyłożył futbolówkę nadbiegającemu Patrykowi Lipskiemu. Pomocnik gdańszczan miał przed sobą jedynie bramkarza. Nie zdołał jednak przyjąć dobrze piłki i zmarnował stuprocentową okazję. Chwilę później dwudziestotrzylatek wypracował sobie kolejną sytuację. Płaski, lekki strzał nie był w stanie zaskoczyć Jana Muchy. Swojej szansy szukał także Joao Oliveira. Portugalczyk uderzył zbyt lekko i na tablicy nadal widniał bezbramkowy remis. Gospodarze po raz pierwszy stworzyli zagrożenie dopiero w 39. minucie, gdy próbę Bartosza Szeligi instynktownie obronił Dusan Kuciak.

Po zmianie stron prowadzenie niespodziewanie objęli miejscowi. W poprzeczkę trafił Kamil Słaby, a skuteczną dobitką na wślizgu futbolówkę w siatce umieścił Bartosz Szeliga. Słonie nie cieszyły się z prowadzenia zbyt długo. W 60. minucie do remisu skutecznym strzałem z dystansu doprowadził bowiem Rafał Wolski. Chwilę później, po dobrym uderzeniu głową Marco Paixao, znakomitym refleksem wykazał się Jan Mucha. Przewaga gdańszczan zaowocowała kolejną okazją, tym razem Romario Balde. Ten został jednak zatrzymany przez golkipera gospodarzy.

Z drugiej strony boiska przed szansą stanął Patrik Misak. Słowak nie wykorzystał dobrego podania Bartosza Szeligi. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry czerwoną kartkę za brutalny wślizg zobaczył Romario Balde. Wydawało się, że osłabiona drużyna Piotra Nowaka zdoła dowieźć remis do końca. Tymczasem sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką Marco Paixao we własnej „szesnastce”. Zwycięstwo pewnym strzałem z jedenastu metrów dał podopiecznym Macieja Bartoszka Gabriel Iancu.

Termalica tym samym przerwała serię pięciu ligowych spotkań bez wygranej, w efekcie czego – przynajmniej do poniedziałku – wydostała się ze strefy spadkowej i awansowała na czternaste miejsce w tabeli. Lechia natomiast pozostaje w dużym kryzysie. W bieżącym sezonie na boiskach Lotto Ekstraklasy triumfowała dotąd jedynie dwukrotnie, co daje jej dopiero dwunastą pozycję w stawce.

***

BrukBet Termalica Nieciecza Lechia Gdańsk 2:1 (0:0)
Bartosz Szeliga 47’ Gabriel Iancu 90’(k.) – Rafał Wolski 60’

Termalica: Jan Mucha – Bartosz Szeliga, Artem Putiwcew, Mateusz Kupczak, Kamil Słaby – Łukasz Piątek, Vlastimir Jovanović – Patrik Misak, Roman Gergel (62’ Martin Miković), Szymon Pawłowski (81’ Gabriel Iancu) – Bartosz Śpiączka (68’ Vladislavs Gutkovskis)

Lechia: Dusan Kuciak – Mato Milos, Grzegorz Wojtkowiak (34’ Joao Nunes), Błażej Augustym, Jakub Wawrzyniak – Rafał Wolski, Joao Oliveira, Daniel Łukasik (57’ Milos Krasić), Simeon Sławczew, Patryk Lipski (57’ Romario Balde) – Marco Paixao

Żółte kartki: Bartosz Szeliga, Mateusz Kupczak (Termalica) oraz Błażej Augustyn (Lechia)

Czerwona kartka: Romario Balde 88’ (Lechia)

Sport.RIRM

drukuj