fot. twitter.com/_Ekstraklasa_

Ekstraklasa. Rozpędzony Górnik wjechał na szczyt tabeli

Górnik Zabrze nie zwalnia tempa. Kolejną ofiarą beniaminka okazała się Pogoń Szczecin. Podopieczni Marcina Brosza pokonali na wyjeździe Portowców 2:1 i awansowali na pozycję lidera Lotto Ekstraklasy. Znakomity mecz rozegrał Tomasz Loska, który m.in. obronił rzut karny.


Znakomicie spisujący się od początku sezonu beniaminek z Zabrza przyjechał do Szczecina, gdzie czekało na niego starcie z miejscową Pogonią. Podopieczni Macieja Skorży nie byli dotąd jednak zbyt skuteczni. W dziewięciu ligowych kolejkach zdobyli bowiem raptem osiem punktów.

Początek spotkania należał do gości. Brakowało im jednak skutecznego wykończenia. W odpowiedzi celnie w kierunku bliższego słupka uderzył David Niepsuj, a futbolówkę na rzut rożny sparował  Tomasz Loska. W 20. minucie „oko w oko” z Tomaszem Loską stanął Adam Gyurcso. Bramkarz Górnika poradził sobie jednak z próbą Węgra, skutecznie odbijając piłkę.

Swojej szansy szukał także Damian Kądzior, który próbował przelobować Łukasza Załuskę. Decyzja była odważna, ale futbolówka minęła słupek bramki. Dwie minuty przed końcem pierwszej odsłony rzutu karnego nie wykorzystał Adam Gyurcso, dzięki czemu Trójkolorowi mogli cieszyć się do przerwy bezbramkowym remisem.

Po zamianie stron potężną bombę z dystansu posłał Mate Cincadze. Piłka nie zatrzepotała w siatce, trafiając wcześniej w pomocnika Portowców Kamila Drygasa, który tym samym uratował rywali. Od 51. minuty szczecinianie przegrywali 0:1. Dośrodkowanie z rzutu rożnego celną „główką” na gola zamienił Mateusz Wieteska. Szansę na zdobycie bramki miał również najlepszy strzelec tego sezonu, Igor Angulo. Hiszpan urwał się obrońcom, ale wyraźnie przestrzelił.

Chwilę później futbolówkę w okolicach „szesnastki” gospodarzy wywalczył Michał Koj. Przejął ją Damian Kądzior i uderzeniem w kierunku dalszego słupka podwyższył prowadzenie swojego zespołu. W końcówce honorowego gola zdobył Łukasz Zwoliński. Snajper Pogoni skutecznym strzałem głową po dośrodkowaniu Dawida Korta zdołał pokonać znakomicie dysponowanego dziś Tomasz Loskę. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego z boiska wyleciał Maciej Ambrosiewicz, ale miejscowym zabrakło już czasu, by wywalczyć korzystny rezultat.

Górnik, dzięki kompletowi punktów, wykorzystał wczorajsze potknięcie Lecha Poznań i awansował na pozycję lidera ligowych rozgrywek. Podopieczni Macieja Skorży natomiast, z zaledwie ośmioma oczkami na koncie, plasują się na trzynastej lokacie w tabeli.

***

Pogoń Szczecin Górnik Zabrze 1:2 (0:0)
Łukasz Zwoliński 88’ – Mateusz Wieteska 51’ Damian Kądzior 66’

Pogoń: Łukasz Załuska – David Niepsuj, Cornel Rapa, Lasza Dwali, Ricardo Nunes – Jakub Piotrowski (67’ Dawid Kort), Kamil Drygas – Dariusz Formella (58’ Spas Delev), Adam Gyurcso, Mate Cincadze – Marcin Listkowski (63’ Łukasz Zwoliński)

Górnik: Tomasz Loska – Maciej Ambrosiewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suarez, Michał Koj – Rafał Kurzawa, Szymon Matuszek, Szymon Żurkowski, Damian Kądzior (77’ Bartłomiej Olszewski) – Łukasz Wolsztyński (61’ Marcin Urynowicz), Igor Angulo (90’ Adam Wolniewicz)

Żółte kartki: Ricardo Nunes, Cornel Rapa (Pogoń) oraz Maciej Ambrosiewicz, Michał Koj (Górnik)

Czerwona kartka: Maciej Ambrosiewicz 90’ (Górnik)

Sport.RIRM

drukuj