fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Inter lepszy od Borussii, Chelsea zatrzymała Ajax

W najciekawiej zapowiadającym się środowym meczu 3. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów Inter Mediolan pokonał u siebie Borussię Dortmund 2:0 po golach Lautaro Martineza oraz Antonio Candrevy. Komplet punktów zgarnęła również Chelsea Londyn, która wygrała na wyjeździe z Ajaxem Amsterdam 1:0 dzięki trafieniu rezerwowego Michy’ego Batshuayia.


Grupa E

Red Bull Salzburg SSC Napoli 2:3 (1:1)
Erling Haaland 40’(k.) 72′ –  Dries Mertens 17’ 64′ Lorenzo Insigne 73′

KRC Genk Liverpool FC 1:4 (0:1)
Stephen Odey 88′ – Alex Oxlade-Chamberlain 2’ 57′ Sadio Mane 77′ Mohamed Salah 87′

Bez niespodzianek w grupie E. Swoje mecze zgodnie wygrali faworyci. Liverpool bez większych problemów rozprawił się na wyjeździe z Genk 4:1, a pierwszoplanową rolę odegrał Alex Oxlade-Chamberlain. 26-latek popisał się dubletem, a szczególnej urody było jego drugie trafienie, kiedy to kapitalnym technicznym uderzeniem zza pola karnego skierował futbolówkę do siatki. Dominację obrońców tytułu przypieczętował natomiast Mohamed Salah, który w ostatnich tygodniach był wyłączony z gry z powodu kontuzji kostki.

Komplet punktów zgarnęło również Napoli, choć Red Bull znów pozostawił po sobie dobre wrażenie. Mistrzowie Austrii grali jak równy z równym z dużo bardziej utytułowanym rywalem (2:3), a o końcowym wyniku w głównej mierze przesądziła świetna dyspozycja strzelecka Driesa Mertensa. Belg zdobył dwa gole i tym samym wyprzedził Diego Armando Maradonę, zostając drugim najskuteczniejszym piłkarzem w historii klubu (116). Obie bramki dla gospodarzy strzelił z kolei będący od początku sezonu w znakomitej formie Erling Haaland. 19-letni snajper ma już na koncie sześć trafień w bieżących rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Należy dodać jeszcze, że całe spotkanie w barwach „Azzurrich” zanotował Piotr Zieliński, który po raz kolejny niczym szczególnym się nie wyróżnił, a Arkadiusz Milik – wbrew medialnym zapowiedziom – niespodziewanie znalazł się na ławce rezerwowych.

Po trzech kolejkach stawce przewodzi Napoli (7). Drugi jest Liverpool (6), trzeci Salzburg (3), zaś stawkę zamyka Genk (1).

Grupa F

Inter Mediolan Borussia Dortmund 2:0 (1:0)
Lautaro Martinez 22’ Antonio Candreva 89′

Slavia Praga FC Barcelona 1:2 (0:1)
Jan Boril 50’ – Lionel Messi 3’ Peter Olayinka 57′(sam.)

Wszyscy ostrzyli sobie zęby na starcie Interu z Borussią (2:0). Choć widowisko nie było najwyższych lotów, z pewnością nie rozczarowało tych, którzy wybrali się w środowy wieczór na San Siro. Podopieczni Antonio Conte stali po ścianą. Po dwóch meczach mieli w dorobku zaledwie jedno oczko i za wszelką cenę potrzebowali zwycięstwa. Cel udało się zrealizować. Gole Lautaro Martineza oraz Antonio Candrevy pozwoliły drużynie z Mediolanu zgarnąć komplet punktów i wskoczyć na drugą pozycję w grupie. Wygrana włoskiego zespołu mogła być jeszcze bardziej okazała, ale przy stanie 1:0 rzut karny obronił Roman Burki. Pełne 90 minut na ławce rezerwowych przesiedział Łukasz Piszczek.

Z roli faworyta wywiązała się Barcelona. Ekipa Ernesto Valverde z kłopotami, ale jednak pokonała w delegacji Slavię 2:1, między innymi po bramce Lionela Messiego. Argentyńczyk przeszedł tym samym do historii, stając się pierwszym zawodnikiem, który trafiał do siatki w piętnastu kolejnych sezonach Ligi Mistrzów! Wygranej nie byłoby, gdyby nie bardzo dobra postawa Marca-Andre ter Stegena. Niemiec w kilku sytuacjach popisał się świetnymi interwencjami, a skapitulował jedynie po uderzeniu Jana Borila. „Duma Katalonii” została nowym liderem, wyprzedzając w tabeli o trzy oczka Inter i Borussię.

Grupa G

RB Lipsk Zenit Sankt Petersburg 2:1 (0:1)
Konrad Laimer 49’ Marcel Sabitzer 59’ – Jarosław Rakicki 25’

Benfica Lizbona Olympique Lyon 2:1 (1:0)
Rafa Silva 4’ Pizzi 86′ – Memphis Depay 70′

W grupie G triumfowali gospodarze. W Lipsku miejscowy RB uporał się z Zenitem 2:1, choć od 25. minuty musiał odrabiać straty. Ozdobą meczu był przepiękny gol autorstwa Marcela Sabitzera. Austriak trafił wprost w „okienko” bramki Michaiła Kierżakowa po uderzeniu z ostrego kąta. Podopieczni Juliana Nagelsmanna, dzięki trzem oczkom, awansowali na pierwsze miejsce w tabeli. Rosjanie spadli na druga lokatę. Stawkę zamyka Benfica, która ograła przed własną publicznością Olympique Lyon 2:1. O losach spotkania przesądziła akcja z 86. minuty, gdy golkiper gości – Anthony Lopes – wyrzucając piłkę z okolic linii pola karnego podał ją Pizziemu. Ten skorzystał z prezentu i strzałem z trzydziestu metrów do pustej bramki przesądził o wygranej mistrzów Portugalii.

Grupa H

Ajax Amsterdam Chelsea Londyn 0:1 (0:0)
Michy Batshuayi 86’

Lille OSC Valencia CF 1:1 (0:0)
Jonathan Ikone 90′ – Dienis Czeryszew 63′

Zespół Franka Lamparda w gazie. „The Blues” pokonali na wyjeździe rewelację ubiegłorocznej edycji Ligi Mistrzów – Ajax Amsterdam 1:0. Jedyną bramka padła po akcji duetu rezerwowych. Christian Pulisić dośrodkował płasko na szósty metr, a stamtąd mocnym uderzeniem – obijając jeszcze poprzeczkę – dzieła dokończył Michy Batshuayi. Dla Chelsea było to już szóste zwycięstwo z rzędu na wszystkich klubowych frontach. Dzięki temu triumfatorzy Ligi Europy z ubiegłego sezonu wykonali olbrzymi krok w stronę awansu do fazy pucharowej Champions League.

Remisem zakończyło się natomiast starcie Lille z Valencią (1:1). Bliżej wygranej byli przyjezdni, którzy prowadzili od 63. minuty za sprawą Dienisa Czeryszewa. Rosjanin zachował zimną krew w „szesnastce” rywali i bez trudu wykorzystał podanie Kevina Gameiro. Sytuacja drużyny Alberta Celadesa skomplikowała się dwadzieścia minut później, kiedy to czerwoną kartkę zobaczył Mouctar Diakhaby. Grający z przewagą jednego zawodnika Francuzi wyrównali chwilę przed ostatnim gwizdkiem sędziego, a w roli głównej wystąpił Jonathan Ikone. 21-letni pomocnik zwodem oszukał Jaume Costę i potężnym strzałem nie dał szans Jasperowi Cillessenowi.

Pozycję lidera grupy H zajmuje Ajax (6) przed Chelsea (6). Holendrzy wyprzedzają Anglików lepszym bilansem bramkowym. Na trzeciej pozycji plasuje się Valencia (3), a na czwartej – Lille (1).

Sport.RIRM

drukuj