fot. PAP/Marcin Bednarski

Ekstraklasa. Postawa bramkarzy zapewniła emocje w Płocku

Podział punktów w Płocku. Miejscowa Wisła, choć prowadziła z Cracovią po bramce Piotra Wlazło, szybko nadziała się na odpowiedź rywali. Gola na 1:1 w 38. minucie wywalczył Sebastian Steblecki. Wynik nie uległ już zmianie, a obie drużyny umocniły swoje pozycje w górnej części tabeli grupy spadkowej.


Batalię o utrzymanie obie drużyny rozpoczęły dobrze, zapisując na swoim koncie po cztery punkty. Domowy remis z Ruchem Chorzów (1:1) Nafciarze powetowali sobie wyjazdową wygraną nad Górnikiem Łęczna (3:2). Cracovia najpierw straciła niemal pewne trzy punkty w rywalizacji z Zagłębiem Lubin (2:2), by tydzień później pokonać zwycięzcę Pucharu Polski – Arkę Gdynia (2:0).

Początek pojedynku mógł napawać optymizmem. Na niecelny strzał Przemysława Szymińskiego chwilę później odpowiedział Paweł Jaroszyński. Golkiper miejscowych odbił futbolówkę przed siebie, a w szesnastce zabrakło zawodnika gotowego na ewentualną dobitkę. Kolejne minuty nie porywały, a trybuny w Płocku rozpaliły się dopiero po pół godzinie gry. W ocenie arbitra Grzegorz Sandomierski faulował w polu karnym Piotra Wlazło. Sprawiedliwość wymierzył sam poszkodowany, gwarantując swojej drużynie upragnione prowadzenie.

Jeszcze przed przerwą niepewna interwencja Mateusza Kryczki przyniosła gościom wyrównanie. Złe zachowanie golkipera Wisły przy dośrodkowaniu Mateusza Cetnarskiego wykorzystał Sebastian Steblecki. 1:1!

Początek drugiej odsłony przebiegał pod hasłem niezwykłej determinacji Dominika Furmana. Pomocnik – mimo urazu barku – zdecydował się kontynuować rywalizację, korzystając przy tym z niezbędnej pomocy medycznej. Na boisku działo się jednak niewiele. W 70. minucie pokazał się Jose Kante, minimalnie pudłując po centrze z rzutu wolnego. Chwilę później w jego miejsce na murawie pojawił się Mateusz Piątkowski. Nie był jednak bardziej widoczny od swojego klubowego goli, a sytuacji bramkowych w dalszym ciągu brakowało.

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Podział punktów utwierdził oba zespoły w górnej części tabeli grupy spadkowej. Przewaga Cracovii nad przedostatnim Górnikiem Łęczna wynosi jednak ledwie trzy punkty. Lepiej wygląda sytuacja Nafciarzy, którzy – podobnie jak Zagłębie Lubin – nieco oddalili się od pozostałych drużyn, coraz śmielej upominając się o gwarancję utrzymania w Lotto Ekstraklasie.

* * *

Wisła Płock – Cracovia 1:1 (1:1)
Piotr Wlazło 31’(k.) – Sebastian Steblecki 38’

Wisła: Mateusz Kryczka – Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Damian Byrtek, Kamil Sylwestrzak – Dominik Furman, Maksymilian Rogalski – Giorgi Merebaszwili, Piotr Wlazło, Dominik Kun (90’ Patryk Stępiński) – Jose Kante (75’ Mateusz Piątkowski)

Cracovia: Grzegorz Sandomierski – Diego Ferraresso (81’ Piotr Polczak), Hubert Wołąkiewicz, Piotr Malarczyk, Paweł Jaroszyński – Marcin Budziński, Damian Dąbrowski – Erik Jendrisek (90’ Tomasz Brzyski), Mateusz Cetnarski (73’ Tomas Vestenicky), Sebastian Steblecki – Mateusz Szczepaniak

Żółte kartki: Dominik Kun (Wisła) oraz Marcin Budziński, Damian Dąbrowski (Cracovia)

Sport.RIRM

drukuj