fot. PAP/Adam Warżawa

Ekstraklasa. Podział punktów w Gdańsku

Remisem 1:1 zakończył się ostatni sobotni mecz PKO BP Ekstraklasy, w którym Lechia Gdańsk mierzyła się z Górnikiem Zabrze. Tym samym obie ekipy przedłużyły swoje serie bez ligowej wygranej.


Lechia liczyła na przełamanie po dwóch ostatnich meczach bez zwycięstwa, kiedy to najpierw przegrała z Zagłębiem Lubin, a następnie zremisowała w derbach Trójmiasta z Arką Gdynia. Górnik na zwycięstwo czekał od sześciu spotkań, w międzyczasie notując cztery remisy i dwie porażki. Co gorsza, zabrzanie w tym sezonie nie wygrali do tej pory w lidze ani jednego spotkania wyjazdowego.

Spotkanie rozpoczęło się od ataków Górnika w początkowych fragmentach, jednak w kolejnych minutach gra się wyrównała. W 18. minucie z rzutu wolnego na bramkę gości kopnął Filip Mladenović, jednak Martin Chudy nie dał się zaskoczyć. Dalsze fragmenty pierwszej połowy nie obfitowały w zbyt wiele okazji bramkowych. W 40. minucie na bramkę gości strzelał Lukas Haraslin, jednak bez powodzenia. Chwilę później przed szansą na wyprowadzenie zabrzan na prowadzenie stanął Igor Angulo. Hiszpan otrzymał znakomite podanie od Juana Bauzy, jednak przestrzelił.

 

Początek drugiej części meczu ułożył się bardzo korzystnie dla Lechii. W 50. minucie, po stracie futbolówki przez Przemysława Wiśniewskiego, Paweł Bochniewicz sfaulował we własnym polu karnym Rafała Wolskiego. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Artur Sobiech. Bramkarz gości wyczuł intencje strzelającego, jednak napastnik gdańszczan uderzył na tyle precyzyjnie, że pokonał Chudego. W kolejnych minutach dwukrotnie na bramkę zabrzan strzelał Lukas Haraslin, jednak za pierwszym razem chybił, a w drugim przypadku został zablokowany przez defensorów. Słowacji skrzydłowy biało-zielonych miał bardzo dobrą okazję na podwyższenie prowadzenia swojego zespołu w 71. minucie, jednak trafił w golkipera rywali. W końcówce do głosu zaczęli dochodzić gracze Górnika, co przyniosło efekt w 82. minucie. Łukasz Wolsztyńskie zagrał na wolne pole do Jesusa Jimeneza, a Hiszpan – mimo rozpaczliwej interwencji Karola Fili – posłał piłkę do siatki Lechii. W odpowiedzi na listę strzelców próbował wpisać się Flavio Paixao, jednak rezerwowy gdańskiej drużyny przegrał pojedynek sam na sam z Chudym. W doliczonym czasie gry uderzenia przewrotką na bramkę Kuciaka spróbował Kamil Zapolnik, jednak chybił.

Po sobotnim remisie Lechia z dorobkiem 21 punktów awansowała na piąte miejsce w tabeli. Górnik ma na koncie 15 punktów i plasuje się na jedenastej pozycji w stawce.

***

Lechia Gdańsk – Górnik Zabrze 1:1 (0:0)
Artur Sobiech 52′(k.) – Jesus Jimenez 82′

Lechia: Dusan Kuciak – Karol Fila, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenović – Tomasz Makowski, Jarosław Kubicki – Sławomir Peszko (68′ Maciej Gajos), Rafał Wolski (64′ Patryk Lipski), Lukas Haraslin (84′ Flavio Paixao) – Artur Sobiech

Górnik: Martin Chudy – Boris Sekulić, Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Erik Janza – Juan Bauza (46′ Łukasz Wolsztyński), Mateusz Matras (71′ Kamil Zapolnik), Szymon Matuszek, Jesus Jimenez – David Kopacz (71′ Daniel Ściślak), Igor Angulo

Żółte kartki: Jarosław Kubicki, Lukas Haraslin (Lechia) oraz Mateusz Matras, Paweł Bochniewicz, Erik Janza (Górnik)

Sport.RIRM

drukuj