fot. twitter.com/_Ekstraklasa_

Ekstraklasa. Legia i Górnik z kompletem punktów, przerwana seria zwycięstw „Białej Gwiazdy”

Legia Warszawa pokonała u siebie Cracovię 2:1 w hicie 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy i umocniła się na pozycji lidera. Po komplet punktów sięgnął również Górnik Zabrze, który wygrał na własnym terenie z Pogonią Szczecin 3:1. Szóstego ligowego zwycięstwa z rzędu nie udało się natomiast odnieść Wiśle Kraków. Ekipa Artura Skowronka zremisowała przed własną publicznością z Wisłą Płock 2:2.


Wisła Kraków – Wisła Płock 2:2 (1:1)
Lubomir Tupta 10′ Jakub Błaszczykowski 50′(k.) – Dominik Furman 23′ Alan Uryga 90′

Seria ligowych zwycięstw Wisły Kraków dobiegła końca. Podopieczni Artura Skowronka zremisowali przed własną publicznością ze zmagającą się już od dłuższego czasu z kryzysem Wisłą Płock 2:2, tracąc komplet punktów w doliczonym czasie gry. Wówczas „Nafciarzy” od porażki uratował Alan Uryga, który w ostatniej akcji meczu wykorzystał centrę z rzutu wolnego i uderzeniem głową skierował futbolówkę do bramki.

Wcześniej na listę strzelców wpisali się Lubomir Tupta i Jakub Błaszczykowski oraz – po stronie gości – Dominik Furman. Dla tego pierwszego było to debiutanckie trafienie w barwach „Białej Gwiazdy” w zaledwie swoim już drugim występie na polskich boiskach. Słowak tym samym godnie zastąpił w ataku kontuzjowanego Alona Turgemana.

Taki wynik sprawił, że ekipa z Grodu Kraka pozostała na trzynastej – ostatniej bezpiecznej – pozycji w tabeli. Zespół Radosława Sobolewskiego natomiast zachował ósme miejsce.

Górnik Zabrze – Pogoń Szczecin 3:1 (2:0)
Erik Jirka 20′ Igor Angulo 33′ Jesus Jimenez 62′ – Paweł Cibicki 76′

W drugim sobotnim spotkaniu Górnik pokonał u siebie zawodzącą ostatnio Pogoń 3:1. Drużyna Marcina Brosza zwyciężyła w pełni zasłużenie, a swojego pierwszego gola zdobyła w 20. minucie, kiedy to Erik Jirka wpadł z piłką w pole karne i uderzeniem w kierunku dalszego słupka nie dał szans Dante Stipicy. Niespełna kwadrans później gospodarze podwyższyli prowadzenie. Tym razem w roli głównej wystąpił Igor Angulo. Hiszpan zachował zimną krew w sytuacji sam na sam z golkiperem rywali.

W 62. minucie losy meczu definitywnie zamknął Jesus Jimenez. Igor Angulo zgrał futbolówkę do swojego rodaka, który wypracował sobie wolną przestrzeń do oddania strzału i przymierzył w samo „okienko” bramki gości. Przyjezdnych stać było jedynie na honorowe trafienie autorstwa Pawła Cibickiego. 26-latek skuteczną „główką” sfinalizował dośrodkowanie Huberta Matyni z rzutu rożnego.

Górnik – dzięki trzem punktom – awansował na jedenastą lokatę w ligowych rozgrywkach. Pogoń z kolei pozostała na trzeciej pozycji, ale może ją stracić, jeśli Śląsk Wrocław wygra w niedzielę na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.

Legia Warszawa – Cracovia 2:1 (2:0)
Domagoj Antolić 20′ Walerian Gwilia 43′ – Sergiu Hanca 51′(k.)

W hicie 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia ograła na własnym stadionie Cracovię 2:1. Wynik przy Łazienkowskiej otworzył Domagoj Antolić, który w 20. minucie wykorzystał centrę Arvydasa Novikovasa z narożnika boiska i mając dużo miejsca i czasu mocnym uderzeniem pokonał Michala Peskovicia. Tuż przed przerwą wicemistrzowie Polski zadali kolejny cios. Kibiców gospodarzy w szał radości wprawił Walerian Gwilia. Gruzin popisał się pięknym, technicznym strzałem zza pola karnego w kierunku dalszego słupka.

Podopieczni Michała Probierza odpowiedzieli kilka minut po zmianie stron, kiedy to Marko Vesović zagrał futbolówkę ręką we własnej „szesnastce”, a sędzia Szymon Marciniak po skorzystaniu z systemu VAR wskazał na wapno. „Jedenastkę” na gola bez większych problemów zamienił Sergiu Hanca, choć intencje Rumuna wyczuł Radosław Majecki. Na nic więcej gości nie było jednak już stać.

Zwycięstwo pozwoliło zespołowi Aleksandara Vukovicia umocnić się na czele tabeli i tym samym odskoczyć drugiej w stawce Cracovii na dystans sześciu „oczek”. Dla „Pasów” była to druga ligowa porażka z rzędu.

Sport.RIRM

drukuj