fot. PAP/Łukasz Gągulski

Ekstraklasa. Lechia zatrzymała Wisłę w Krakowie

W zaległym meczu 6. kolejki PKO Ekstraklasy Wisła Kraków przegrała u siebie z Lechią Gdańsk 1:3. Jako pierwsza na prowadzenie wyszła „Biała Gwiazda”, potem jednak do bramki rywali trafiali już tylko piłkarze Piotra Stokowca.


Wisła Kraków – Lechia Gdańsk 1:3 (1:1)
Jean Carlos 30′ – Michał Nalepa 35′ Maciej Sadlok 54′(sam.) Flavio Paixao 68′(k.)

Wisła przystąpiła do pojedynku po dwóch efektownych zwycięstwach na ligowym podwórku. Ekipa Artura Skowronka najpierw rozbiła na wyjeździe Stal Mielec aż 6:0, a następnie pewnie pokonała u siebie Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:0. Nic więc dziwnego, że w Krakowie ostrzono sobie zęby na kolejną wygraną.

I pierwsze dwa kwadranse spotkania z Lechią rzeczywiście mogły sugerować, że „Biała Gwiazda” znów sięgnie po komplet punktów. W 30. minucie bowiem miejscowi wyszli na prowadzenie za sprawą Jeana Carlosa, który ograł trzech rywali przed polem karnym i precyzyjnym strzałem z kilkunastu metrów otworzył wynik meczu.

Zespół z Trójmiasta nie zamierzał jednak składać broni. Zaledwie pięć minut później odpowiedział golem autorstwa Michała Nalepy. Jarosław Kubicki dośrodkował z rzutu wolnego, a środkowy obrońca gdańszczan wygrał walkę o piłkę w powietrzu z Dawidem Abramowiczem i mocnym uderzeniem głową pokonał bezradnie interweniującego Michała Buchalika.

Po zmianie stron podopieczni Piotra Stokowca poszli za ciosem. W 54. minucie pomógł im w tym jednak Maciej Sadlok. Obrońca Wisły skierował futbolówkę do własnej bramki po tym, jak próbował uprzedzić wychodzącego na czystą pozycję Flavio Paixao. Doświadczony Portugalczyk i tak wpisał się na listę strzelców. W 68. minucie pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką… Macieja Sadloka.

Lechia ostatecznie triumfowała 3:1, dzięki czemu awansowała na piąte miejsce w tabeli. „Biała Gwiazda” natomiast zachowała dziewiątą pozycję. W następnej kolejce drużyna z Gdańska zmierzy się u siebie ze Śląskiem Wrocław, zaś ekipa Artura Skowronka zagra na wyjeździe z liderem – Rakowem Częstochowa.

Sport.RIRM

drukuj