Ekstraklasa. Lechia pokonuje Koronę i przekreśla szanse Śląska oraz Stali na utrzymanie w lidze
W niedzielnym meczu 32. kolejki PKO BP Ekstraklasy Lechia Gdańsk pokonała na własnym terenie Koronę Kielce (3:2). Bramka Kacpra Sezonienki w 90. minucie spotkania zapewniła utrzymanie w lidze gospodarzom oraz wyłoniła pierwszych spadkowiczów. W tym gronie znaleźli się Śląsk Wrocław oraz Stal Mielec.
Po piątkowej porażce Śląska Wrocław z Górnikiem Zabrze (0:2) klub z Dolnego Śląska mógł liczyć tylko na potknięcie Lechii Gdańsk. Takie rozwiązanie utrzymywałoby jeszcze nadzieje podopiecznych Ante Simundza na pozostanie w Ekstraklasie. Na takie samo rozstrzygnięcie liczono w Mielcu. „Biało-Zieloni” skupili się jednak na realizacji własnych założeń i konsekwentnie dążyli do prowadzenia. To udało się osiągnąć w 18. minucie. Chwilę wcześniej Miłosz Trojak faulował we własnym polu karnym Maksyma Chłania, przez co sędzia wskazał na „wapno”. Stały fragmenty gry na gola zamienił Bohdan Wjunnyk. Jeszcze przed przerwą z rzutu rożnego dośrodkowywał Rifet Kapić. Najlepiej w „szesnastce” odnalzał się Bujar Pllana, który głową podwyższył na 2:0.
! ⚽ Lechia podwyższa prowadzenie tuż przed przerwą!
Transmisja meczu w CANAL+ SPORT 3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cU2RX pic.twitter.com/Q540e3y6lF
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 11, 2025
Po zmianie stron przyjezdni ruszyli do odrabiania strat. W 50. minucie Wiktor Długosz podszedł do wykonania rzutu wolnego. Wziął rozbieg i huknął z około 25 metrów w samo „okienko”. Po godzinie gry pomocnik rozpoczął kolejną akcję. Minął dwóch rywali i podał na prawą stronę do Dawida Błanika. Ten po chwili zacentrował w kierunku Długosza. Były piłkarz Rakowa Częstochowa płaskim uderzeniem doprowadził do wyrównania. Tym samym mógł cieszyć się z drugiego trafienia w tym sezonie.
DUBLET WIKTORA DŁUGOSZA! ✌️⚽ Korona odrabia straty i mamy już 2:2 w Gdańsku!
Transmisja meczu w CANAL+ SPORT 3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cU2RX pic.twitter.com/C4TuQeVmgg
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 11, 2025
Kielczanie naciskali do samego końca, ale to gospodarze zdobyli zwycięzką bramkę. W 90. minucie Lechia wyprowadziła kontratak. Camilo Mena wypatrzył Kacpera Sezonienko i zagrał w jego kierunku. Niepilnowany skrzydłowy natychmiastowo oddał strzał, zapewniając swojej drużynie nie tylko zwycięstwo, ale i utrzymanie w Ekstraklasie.
Gdańszczanie z 36 punktami zajmują 14. miejsce w tabeli. Z kolei Korona do tej pory wywalczyła 43 „oczka” i jest 9.
***
Lechia Gdańsk – Korona Kielce 3:2 (2:0)
Bohdan Wjunnyk 18’ (k.) Bujar Pllana 45+4’ Kacper Sezonienko 90’ – Wiktor Długosz 50’ 60’
Lechia: Szymon Weirauch – Dominik Piła, Elias Olsson, Bujar Pllana, Miłosz Kałahur – Camilo Mena, Iwan Żelizko, Rifet Kapic, Bohdan Wjunnyk (77’ Anton Carenko), Maksym Chłań (89’ Tomasz Neugebauer) – Michał Głogowski (61’ Kacper Sezonienko)
Korona: Rafał Mamla – Miłosz Trojak, Pau Resta, Marcel Pięczek – Wiktor Długosz (84’ Marcus Godinho), Wojciech Kamiński (46’ Miłosz Strzeboński), Nono, Konrad Matuszewski (45’ Konrad Ciszek) – Dawid Błanik, Jewgienij Szykawka (74’ Daniel Bąk), Mariusz Fornalczyk (74’ Hubert Zwoźny)
Żółte kartki: Maksym Chłań, Bohdan Wjunnyk (Lechia) oraz Nono (Korona)
Sport.RIRM



