fot. PAP/EPA

Ekstraklasa. Kontrowersyjny karny dał 3 punkty Góralom!

Podbeskidzie Bielsko Biała wygrało wyjazdowy mecz z Ruchem Chorzów 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Marek Sokołowski.

Drużyna gospodarzy była niekwestionowanym faworytem tego spotkania mimo, że w ostatnich dwóch meczach nie zdobyli żadnego punktu. Dla Podbeskidzia, które w tym sezonie jeszcze nie wygrało meczu wyjazdowego, właśnie pojedynek przy Cichej miał być tym przełomowym.

Pierwszy kwadrans meczu to badanie umiejętności przeciwnika czyli wszech panująca nuda. Później swoje szanse zaczęli stwarzać Niebiescy. Jankowski zgrał do Włodyki jednak z bocznym obrońcom poradzili sobie defensorzy Górali. W 25 minucie kibiców zgromadzonych na stadionie w Chorzowie chciał uszczęśliwić doświadczony Marek Zieńczuk ale jego przeleciał wysoko nad bramką Zajaca. Gol dla Ruchu wisiał w powietrzu i dało się to odczuć także z postawy podopiecznych Ojrzyńskiego, którzy do 33 minuty nie potrafili w żaden sposób zagrozić bramce strzeżonej Buchalika. Właśnie dwanaście minut przed końcem regulaminowego czasu, ku zdziwieniu publiczności bardzo groźną akcję przeprowadzili goście. Pawela dostał piłkę na piąty metr zdołał oddać strzał, ale instynktowną obroną popisał się Buchalik. 4 minuty później Iwański wrzucił piłkę z rzutu rożnego. Pawela znów doszedł do strzału ale po jego główce piłka zatrzymała się na słupku. Ruch przez 30 minut całkowicie kontrolował poczynania na boisku jednak nie potrafił sforsować obrony Podbeskidzia. W ostatnim kwadransie do głosu doszli zawodnicy z Bielska- Białej i druga połowa pozwoliła kibicom przyjezdnych w szczęśliwe zakończenie tego meczu.

Drugą część spotkania lepiej rozpoczęli Chorzowianie. Rajdem prawą stroną popisał się Kowalski dośrodkował na dalszy słupek tam akcje zamykał Włodyka. Nie pilnowany obrońca mógł zapytać Zajaca z którego rogu bramki chce wyciągać piłkę. Niestety nieczysto w nią trafił i przy Cichej wciąż było bez bramek. Ruch stwarzał coraz to groźniejsze sytuacje ale wciąż brakowało wykończenia. W 72 minucie doszło do zwrotu sytuacji. Iwański podał do Blazaka ten pognał na bramkę Buchalika i został faulowany. Sędzia odgwizdał rzut karny ale popełnił błąd albowiem wychodzący na czystą pozycję Czech był na ewidentnym spalonym. Do wykonania jedenastki podszedł Sokołowski i pewnie pokonał bramkarza Niebieskich. Gospodarze ostro wzięli się do odrabiania strat ale Górale z zapasem sił rozbijali kolejne próby ich ataków. W 94 minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę dostał Łatka. Do rzutu wolnego podszedł Marek Zieńczuk. Doświadczony pomocnik Ruchu źle wrzucił piłkę w pole karne, a sędzia zakończył mecz.

Ruch Chorzów – Podbeskidzie Bielsko Biała 1:0 (0:0)

Bramki: Sokołowski 74’.

Ruch: Buchalik, Włodyka (Janik 66’), Stawarczyk, Dziwniel, Konczowski, Zieńczuk, Starzyński, Babiarz (Smektała 89’), Kowalski, Malinowski, Jankowski.
Podbeskidzie Bielsko Biała: Zajac, Sokołowski, Gorkiewicz, Telichowski, Pietrasiak, Iwański, Kwame, Malinowski (Chmiel 88’), Łatka, Lebedyńskij (Blazek 65’), Pawela (Sloboda 69’)

Sport/RIRM

drukuj