fot. PAP/Jan Karwowski

Ekstraklasa. Kompromitacja Śląska, Nafciarze zwyciężyli grając w osłabieniu

Wisła Płock – mimo, że przez ponad godzinę grała w osłabieniu – potrafiła rozbić na wyjeździe wrocławski Śląsk 3:0 w spotkaniu 14. kolejki Lotto Ekstraklasy. Bramki na wagę zwycięstwa zdobyli Damian Szymański, Ricardinho i Giorgi Merebaszwili.


Po kilku dobrych występach Śląsk odskoczył od strefy spadkowej. Do tego wrocławianie upokorzyli Jagiellonię Białystok oraz zespół Piasta Gliwice. Znacznie gorzej w obecnym sezonie radzą sobie piłkarze Wisły Płock, Wygrali zaledwie dwa razy, dlatego to gospodarze byli faworytem.

W pierwszych minutach oba zespoły ostrożnie konstruowały swoje akcje. To jednak wrocławianie znacznie dłużej utrzymywali się przy piłce. Ogromnym ułatwieniem dla gospodarzy miała być czerwona kartka, jaką otrzymał Adam Dźwigała. Stoper gości najpierw źle przyjął piłkę, następnie ratował się faulem, by nie dopuścić do groźnej sytuacji pod własną bramką. Arbiter zdecydował, że Nafciarze do końca meczu pozostaną w dziesiątkę. Śląsk nie potrafił jednak wykorzystać tej przewagi i do przerwy na tablicy widniał bezbramkowy remis.

Po zmianie stron miejscowi zaczęli grać pewniej, a Thomas Daehne musiał kilkukrotnie interweniować. Nie były to jednak próby zmuszające niemieckiego golkipera do ogromnego wysiłku. Po godzinie gry pojawiły się prawdziwe emocje. Najpierw sędzia wykorzystał system VAR, dzięki czemu cofnął decyzję o przyznaniu jedenastki dla WKS-u. Następnie Wisła w pięć minut zdobyła dwa gole. W 65. minucie Patryk Stępiński znakomicie wyłożył futbolówkę Damianowi Szymańskiemu, a reprezentant Polski pewnym uderzeniem sprzed pola karnego zmusił Jakuba Słowika do kapitulacji.  Chwilę później Ricardinho zdecydował się na strzał z dalszej odległości. Brazylijczyk zauważył, że golkiper nie jest najlepiej ustawiony i przelobował go przepięknym uderzeniem.

To nie był jednak koniec kompromitacji zespołu Tadeusza Pawłowskiego. W 81. minucie Dominik Furman popisał się znakomitym podaniem w kierunku Giorgi Merebaszwiliego. Gruzin z łatwością minął Łukasza Brozia i w sytuacji sam na sam powiększył przewagę Wisły. Gospodarzy nie było stać nawet na honorowe trafienie.

Nafciarze zrównali się punktami ze Śląskiem i są na 12. miejscu. W następnej kolejce podopieczni Kibu Vicuny na własnym terenie zmierzą się z Zagłębiem Sosnowiec. Wrocławian czeka podróż do Zabrza na spotkanie z Górnikiem.

* * *

Śląsk Wrocław – Wisła Płock 0:3 (0:0)
Damian Szymański 65’ Ricardinho 69’ Giorgi Merebaszwili 81’

Śląsk: Jakub Słowik – Łukasz Broź, Piotr Celeban, Wojciech Golla, Dorde Cotra – Robert Pich, Augusto (56’ Mateusz Radecki), Michał Chrapek (74’ Maciej Pałaszewski), Damian Gąska, Mateusz Cholewiak (66’ Farshad Ahmadzadeh) – Marcin Robak

Wisła: Thomas Daehne – Cezary Stefańczyk, Adam Dźwigała, Igor Łasicki, Patryk Stępiński – Nico Varela (71’ Karol Angielski), Damian Rasak (38’ Bartłomiej Sielewski), Dominik Furman, Giorgi Merebaszwili – Damian Szymański, Ricardinho (84’ Oskar Zawada)

Żółte kartki: Wojciech Golla (Śląsk) oraz Patryk Stępiński, Damian Szymański (Wisła)

Czerwona kartka: Adam Dźwigała 28’ (Wisła)

Sport.RIRM

drukuj