fot. PAP/EPA

Czas na ćwierćfinały

Po krótkiej przerwie na brazylijskie boiska ponownie wybiegną uczestnicy piłkarskich mistrzostw świata. Wśród nich bez wątpienia są przyszli triumfatorzy, ale to ostateczne rozstrzygnięcie poznamy dopiero 13 lipca. Dziś natomiast czas na ćwierćfinały.

Pierwszy z nich to prawdziwy europejski klasyk. Francuzi zmierzą się z Niemcami. W tym meczu na pewno trudno wskazać faworyta, do tej pory obie drużyny nie doznały goryczy porażki. Mimo, że w poprzedniej fazie turnieju to Niemcy mieli trudniejszą przeprawę w meczu z Algierią, to jednak – jak mówi Przemysław Babiarz – mundialowa historia jest raczej po stronie Niemców.

 – Mecz z 1982 roku z mistrzostw świata w Hiszpanii, wtedy doszło do półfinału między RFN a Francją. Przebieg spotkania był wyjątkowo dramatyczny. Wszystko zmieniało się, jak w kalejdoskopie. Najpierw prowadzili Niemcy, później wyrównał Platini z rzutu karnego. Później znowu doszło do dogrywki. Niemcy wyrównali 3:3. (…) Trenerzy tych zespołów mówią, że to było dawno i ich to nie interesuje, bo 90 proc. piłkarzy nie było nawet na świecie. Jednak są kibice, komentatorzy, którzy to wszystko pamiętają. Trudno od tych wspomnień się odciągnąć, bo one dodają fantastycznego kontekstu temu meczowi – powiedział Przemysław Babiarz.

W drugim, równie ciekawym pojedynku gospodarze mistrzostw powalczą z rewelacyjnymi Kolumbijczykami. Spotka się dwóch zawodników, którzy walczą o tytuł króla strzelców całego turnieju: Neymar i Rodriguez Który z nich przedłuży swoje szansę na zdobycie korony, dowiemy w okolicach północy, gdy mecz będzie rozstrzygnięty.

Jutro z kolei Argentyńczycy zagrają z Belgami, a na drodze Holendrów staną nieobliczalni Kostarykanie.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj