fot. PAP/Stanisław Rozpędzik

Ekstraklasa. 193. Wielkie Derby Krakowa na remis

Wisła Kraków zremisowała na własnym stadionie z Cracovią 1:1. Komplet publiczności przy Reymonta 22 miał ponieść gospodarzy do zwycięstwa, tymczasem determinacji wystarczyło zaledwie na pierwszy kwadrans. Mecz był niezwykle wyrównany i zakończył się podziałem punktów.


Wisła już w 3. minucie wyszła na prowadzenie. Petar Brlek wygrał przebitkę z Piotrem Polczakiem, podciągnął z piłką do 25 metra i kapitalnym uderzeniem pokonał Grzegorza Sandomierskiego. Wiślacy nie mogli sobie lepiej wyobrazić początku meczu derbowego. Takiego krzyku radości na stadionie Henryka Reymana dawno nie było słychać.

Maciej Sadlok Krzysztof Pi¹tek Arkadiusz G³owacki Miroslav Covilo Alan UrygaCracovia chciała szybko odpowiedzieć, ale brakowało przede wszystkim spokoju w środku pola. Wisła natomiast, trochę wycofana, szukała groźnej kontry i kluczowego podania. W 16. minucie Pasy w końcu stworzyły sobie dobrą okazję. Deleu znakomicie uruchomił Jakuba Wójcickiego. Młody pomocnik dograł przed bramkę, gdzie czekał już Krzysztof Piątek, ale czujny tym razem był golkiper gospodarzy.

Podopieczni Kazimierza Kmiecika oddali inicjatywę i nie do końca kontrolowali przebieg gry. Najpierw za dużo miejsca miał Marcin Budziński, który nieznacznie chybił. Następnie Łukasza Załuskę strzałem głową próbował zaskoczyć Mateusz Szczepaniak, jednak jego uderzenie przeszło obok słupka. Chwilę później Budziński znów stanął przed szansą na wyrównanie. Futbolówka spadła przed szesnastkę pod nogi pomocnika Cracovii, który kropnął bardzo mocno i minimalnie niecelnie. Zawodnicy Jacka Zielińskiego byli lepsi piłkarsko, stwarzali więcej okazji, ale to gospodarze prowadzili po pierwszej połowie.

Po zmianie stron w obu drużynach można było zaobserwować dużą nerwowość. W 51. minucie Wisła rozegrała wyraźnie ćwiczony stały fragment gry. Patryk Małecki dograł z rzutu rożnego przed pole karne do Macieja Sadloka. Ten z pierwszej piłki dośrodkował na piąty metr, gdzie świetnie nabiegał Arkadiusz Głowacki. Kapitan Białej Gwiazdy trafił jednak prosto w bramkarza Pasów. Wisła była w tym fragmencie spotkania lepsza i chciała to udowodnić.

Krzysztof Pi¹tek Erik JendrisekW 65. minucie  Małecki płasko i mocno dogrywał w szesnastkę. Tam źle interweniował Hubert Wołąkiewicz, który był bliski trafienia samobójczego. Szybko z kontrą ruszyli goście, co powinno zakończyć się golem Budzińskiego. Pomocnik przegrał pojedynek oko w oko z Załuską. Późniejsza pasywność Wiślaków zemściła się. We własnej szesnastce źle interweniował Boban Jović, futbolówkę przejął Piątek i precyzyjnym uderzeniem wyrównał wynik meczu.

Napastnika Cracovii równie dobrze mogłoby już nie być na boisku, gdyby sędzia Tomasz Kwiatkowski pokazał mu czerwoną kartkę za celowe popchnięcie Sadloka we wcześniejszej akcji. Choć Wiślacy nie rzucili się do huraganowych ataków, to oni mieli piłkę meczową. W doliczonym czasie gry Małecki poszukał dryblingu, minął Deleu i podał do Brleka. Młody Chorwat źle przyjął futbolówkę. Mimo to zdołał oddać groźny strzał, który zablokował Polczak.

„Święta wojna” krakowskich klubów zakończyła się sprawiedliwym remisem. Wisła, dzięki zdobytemu punktowi, utrzymała się na ósmej pozycji. Cracovia – jeśli myśli o utrzymaniu – musi zacząć wygrywać.

* * *

Wisła Kraków – Cracovia 1:1 (1:0)
Petar Brlek 3’ – Krzysztof Piątek 71’

Wisła: Łukasz Załuska – Maciej Sadlok, Alan Uryga, Arkadiusz Głowacki, Boban Jović (73’ Jakub Bartosz) – Denis Popović, Krzysztof Mączyński – Petar Brlek, Rafał Boguski, Patryk Małecki – Paweł Brożek (80’ Zdenek Ondrasek)

Cracovia: Grzegorz Sandomierski – Deleu, Hubert Wołąkiewicz, Piotr Polczak, Tomasz Brzyski – Marcin Budziński, Miroslav Covilo – Sebastian Steblecki (56’ Damian Dąbrowski), Jakub Wójcicki (60’ Erik Jendrisek), Mateusz Szczepaniak – Krzysztof Piątek (81’ Mateusz Cetnarski)

Żółte kartki: Maciej Sadlok (Wisła) oraz Sebastian Steblecki, Tomasz Brzyski, Krzysztof Piątek, Damian Dąbrowski (Cracovia)

Sport.RIRM

drukuj