fot. PAP

Zabraknie pieniędzy na emerytury?

NIK ostrzega, że w przyszłości może zabraknąć pieniędzy na wypłatę emerytur. Niskie składki, dużo umów śmieciowych, czarny rynek pracy to główne czynniki, które wpływają na brak środków w ZUS-ie.

Z najnowszego raportu wynika, że przejęcie przez ZUS od OFE aktywów o wartości 153 mld złotych przebiegło prawidłowo. Jednak nie zmienia to faktu, że może zabraknąć pieniędzy na wypłatę emerytur – informuje prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.

Problemem stanowi również wiek emerytalny roczników z wyżu demograficznego po 1945 roku oraz wydłużanie się długości życia. Polski system emerytalny działa na dwóch filarach – repartycyjnym- ZUS oraz kapitałowym – OFE. Wydatki na te świadczenia są najważniejsze w całym systemie finansowym. Składki odprowadzane przez pracujących nie mogą pokryć bieżących wypłat. Straty pokrywa budżet państwa co stanowi obciążenie dla finansów publicznych.

Przeciętna składka płacona jest od wynagrodzenia1890 złotych ,a z takiej składki po 35 latach bez jednego dnia wolnego i trzeba dopłacić 150 zł. Do najniższej emerytury. A będzie ona wynosiła 680zł. Kwota ta nie wystarcza na jakiekolwiek utrzymanie.

Trzeba dzisiaj zacząć bardzo rozmowę o wynagrodzenia w Polsce – 4 x niższe niż w Niemczech. Władza nie chce takiej rozmowy. Wynagrodzenia na utrzymanie pracownika i wychowanie jego następcy.

Według NIK niezbędne jest doprecyzowanie zasad przekazywania przez Fundusz Rezerwy Demograficznej odsetek od wpłaconych aktywów na przychody funduszu emerytalnego FUS. Zostały one określone tylko dla roku 2014. Aktywa, których termin wykupu przypada na lata 2018 i 2022, wynosi ponad 11 mld zł, a pochodzące od nich odsetki tylko dla lat 2015-18 to 700 mln zł rocznie.

 

TV Trwam News 

drukuj