Środowa Audiencja Generalna

Drodzy bracia i siostry!

Dzisiaj chciałbym ponownie podjąć i kontynuować rozważanie o św. Hildegardzie z Bingen, bardzo ważnej kobiecie okresu średniowiecza, wyróżniającej się mądrością ducha i świętością życia. Mistyczne wizje Hildegardy podobne są do wizji proroków ze Starego Testamentu; wyrażając się za pomocą terminów kulturowych i religijnych swego czasu, w Bożym świetle interpretowała Święte Pisma, zastosowując je do różnych sytuacji życiowych. I w ten sposób wszyscy, którzy jej słuchali, czuli się zachęceni do praktykowania spójnego i na serio zaangażowanego życia chrześcijańskiego. W jednym ze swoich listów do św. Bernarda mistyczka znad Renu wyznaje: „Wizja krępuje całe moje istnienie: nie widzę oczyma wiary, lecz wszystko jawi mi się w duchu tajemnic… Znam głębokie znaczenie tego wszystkiego, co znajduje się w Psalmach, w Ewangeliach i w innych książkach, które zostały mi ukazane w czasie wizji. Czuję, jak ta wizja pali mnie od środka i w mojej duszy, i uczy mnie głębokiego zrozumienia tego tekstu” (Epistolarium pars prima I-XC: CCCM 91).

 

 

Mistyczne wizje Hildegardy pełne są treści teologicznych. Odnoszą się one do podstawowych wydarzeń historii zbawienia i posługują się zasadniczo językiem poetyckim i symbolicznym. Na przykład w najbardziej znanym jej dziele, zatytułowanym Scivias, co znaczy Poznaj drogi Pana, zebrane jest jej 35 wizji z wydarzeniami z historii zbawienia, od stworzenia świata aż po jego koniec. W centralnej części swego dzieła z charakterystyczną dla siebie kobiecą wrażliwością rozwija temat mistycznego małżeństwa pomiędzy Bogiem a ludzkością, zrealizowanego w tajemnicy Wcielenia. Na drzewie Krzyża dopełniają się zaślubiny Syna Bożego z Kościołem, Jego Oblubienicą, która jest napełniona łaskami i zdolna podarować Bogu nowych synów w miłości Ducha Świętego (por. Visio tertia: PL 197, 453c).

Już te krótkie wzmianki pokazują, że również teologia może otrzymać szczególny wkład ze strony kobiet, ponieważ to one właśnie są zdolne do mówienia o Bogu i o tajemnicach wiary z właściwą sobie inteligencją i wrażliwością. Dlatego zachęcam wszystkie kobiety, które pełnią tę posługę, aby wypełniały ją w głębokim duchu eklezjalnym, karmiąc własną refleksję modlitwą i biorąc pod uwagę te wielkie, jeszcze częściowo nieodkryte, bogactwa średniowiecznej tradycji mistycznej, przede wszystkim reprezentowanej przez tak świetlane przykłady, jak choćby Hildegardę z Bingen. Ta nadreńska mistyczka jest autorką także innych pism; dwa z nich są szczególnie ważne, ponieważ ukazują – podobnie jak Scivias – jej wizje mistyczne. Są to: Liber vitae meritorum (Książka zasług życia) i Liber divinorum operum (Książka dzieł boskich), nazwana także De operatione Dei. W pierwszym jest opisana niepowtarzalna i przebogata wizja Boga, który ożywia wszechświat swoją mocą i światłem. Hildegarda podkreśla głęboką relację między człowiekiem a Bogiem i przypomina nam, że całe stworzenie, którego szczytem jest człowiek, otrzymuje życie od Trójcy Świętej. Pismo to skupia się na relacji zachodzącej pomiędzy cnotami a wadami, stąd istota ludzka musi codziennie stawiać czoło wyzwaniom ze strony wad, które ją oddalają od drogi do Boga, i wyzwaniom ze strony cnót, które sprzyjają tej drodze. Znajduje się w nim zaproszenie do oddalenia się od zła, aby uwielbić Boga i aby wejść po życiu cnotliwym w życie, „które jest samą radością”. W drugim dziele, uznawanym przez wielu za jej arcydzieło, opisuje stworzenie w jego relacji do Boga oraz centralne miejsce człowieka, ukazując silny chrystocentryzm o zabarwieniu biblijno-patrystycznym. Święta, która przedstawia pięć wizji inspirowanych przez Prolog Ewangelii św. Jana przytacza słowa, jakimi Syn zwraca się do Ojca: „Wszystko, czego domagałeś się ode mnie, doprowadziłem do dobrego końca. A oto Ja jestem w Tobie, a Ty we Mnie, i tak stanowimy jedno” (Pars III, Visio X: PL 197, 1025a).

W innych wreszcie pismach Hildegarda prezentuje wszechstronność zainteresowań i żywotność kulturową żeńskich klasztorów średniowiecza, co jest zaprzeczeniem wszelkich uprzedzeń, które jeszcze w tym względzie ciążyły nad tym okresem. Hildegarda zajmowała się medycyną i naukami przyrodniczymi, jak również muzyką, będąc obdarzoną talentem artystycznym. Skomponowała także hymny, antyfony i pieśni, zebrane w dziele pod tytułem Symphonia Harmoniae Caelestium Revelationum (Symfonia harmonii objawień niebieskich), które były radośnie wykonywane w jej klasztorach, szerząc atmosferę pogody ducha, i które przetrwały do naszych czasów. Dla niej całe stworzenie jest jedną symfonią Ducha Świętego, która sama w sobie jest radością i świętowaniem.

Popularność, jaką była otaczana Hildegarda, skłaniała wiele osób do zwracania się do niej o porady. Z tego też powodu dysponujemy wieloma jej listami. Zwracały się do niej zakonne wspólnoty męskie i żeńskie, biskupi i opaci. Wiele jej odpowiedzi może być pomocnych także i dla nas. Na przykład do pewnej wspólnoty żeńskiej Hildegarda pisze w ten oto sposób: „O życie duchowe należy troszczyć się z wielkim poświęceniem. Na początku trud posiada gorzki smak. A to dlatego, że wymaga rezygnacji z kaprysów, przyjemności cielesnych i innych podobnych rzeczy. Lecz jeśli dusza dążąca do świętości pozwala się zafascynować świętością, znajdzie słodkim i przyjemnym odrzucenie świata. Trzeba tylko być inteligentnie czujnym, aby dusza nie utraciła swej świeżości” (E. GRONAU, Hildegard. Vita di una donna profetica alle origini dell’eta moderna, Milano 1996, s. 402). A gdy król Fryderyk Barbarossa doprowadził do schizmy kościelnej, ustanawiając trzech antypapieży w opozycji do prawowitego papieża Aleksandra III, św. Hildegarda, zainspirowana swoimi objawieniami, nie omieszkała przypomnieć mu, że on także będzie podlegał sądowi Bożemu. Z odwagą właściwą każdemu prorokowi napisała do króla te słowa w imieniu Boga: „Biada, biada niecnym postępkom bezbożnych, którzy mną pogardzają! Posłuchaj mnie, o królu, jeśli chcesz żyć! W przeciwnym razie mój miecz cię przebije!” (tamże, s. 412).

Mocą duchowego autorytetu, jakim była obdarzona, w ostatnich latach swojego życia Hildegarda, pomimo zaawansowanego wieku i niedogodnych warunków w przemieszczaniu się, wyruszyła w podróż, aby opowiadać ludziom o Bogu. Wszyscy chętnie jej słuchali, nawet wówczas, gdy mówiła srogim tonem: przyjmowano ją jako posłankę Pana Boga. Wzywała przede wszystkim wspólnoty monastyczne i kler do życia zgodnego z ich powołaniem. W sposób szczególny Hildegarda walczyła z ruchem niemieckich katarów. Oni – czyli cátari, co dosłownie tłumaczy się „czyści” – bronili radykalnej reformy Kościoła, przede wszystkim zwalczając nadużycia kleru. Ona upominała ich szorstko, by nie niszczyli samej natury Kościoła, przypominając im, że prawdziwa odnowa wspólnoty kościelnej dokonuje się nie tyle przez zmianę struktur, co raczej przez szczerego ducha pokuty i drogę czynnego nawrócenia. To jest przesłanie, którego nie wolno nam zapomnieć. Prośmy nieustannie Ducha Świętego, aby wzbudzał w Kościele kobiety święte i odważne, jak święta Hildegarda z Bingen, które, doceniając dary otrzymane od Boga, podarowały swój cenny i szczególny wkład dla wzrostu duchowego naszych wspólnot!

Po angielsku:


Cieszę się, że mogę pozdrowić uczestników seminarium na temat komunikacji społecznej, zorganizowanego przez Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża. Wraz z modlitwą składam życzenia pomyślności dla ich pracy. Wypraszam Boże błogosławieństwo dla wszystkich pielgrzymów języka angielskiego obecnych na dzisiejszej audiencji, a pośród nich szczególnie dla grup z Anglii, Wali, Szkocji, Irlandii, Szwecji, Nigerii, Indonezji, Kanady i Stanów Zjednoczonych.

Z niecierpliwością wyczekuję mojej wizyty w Zjednoczonym Królestwie, która odbędzie się za tydzień, i przesyłam najserdeczniejsze pozdrowienia wszystkim mieszkańcom Wielkiej Brytanii. Jestem świadom, iż włożono bardzo wiele pracy w przygotowania do tej wizyty – nie tylko ze strony wspólnoty katolików, ale również lokalnych władz w Szkocji, Londynie i Birmingham, mass-mediów i służb porządkowych. Pragnę wyrazić, jak bardzo cenię sobie ten wysiłek, włożony tym celu, aby liczne zaplanowane spotkania (imprezy, wydarzenia) stały się rzeczywiście radosnymi celebracjami. Ponad wszystko dziękuję niezliczonym osobom, które modliły się o dobry owoc tej wizyty i o hojne wylanie łaski Bożej na Kościół i wasz naród.

Wyniesienie na ołtarze (beatyfikacja) czcigodnego Johna Henry’ego Newmana, które nastąpi w Birmingham w niedzielę 19 września, będzie dla mnie radością szczególną. Ten prawdziwie wielki Anglik prowadził wzorowe życie kapłańskie, a przez swoje obszerne pisma wniósł ponadczasowy wkład na rzecz zarówno Kościoła, jak i kraju ojczystego, ale również innych części świata. Mam nadzieję, i modlę się o to, aby ludzie coraz bardziej czerpali korzyść z jego subtelnej mądrości i byli inspirowani przez przykład jego szlachetnego i świętego życia.

Cieszę się, iż będę mógł spotkać zarówno przedstawicieli wielu różnych religii i tradycji kulturowych, które tworzą społeczeństwo brytyjskie, jak również przywódców życia społecznego i politycznego. Szczególnie wdzięczny jestem Jej królewskiej Mości Królowej i Jego Ekscelencji arcybiskupowi Canterbury za to, że mnie przyjmują. Z niecierpliwością czekam na to spotkanie z nimi. Żałując, iż nie będę miał możliwości odwiedzenia tak wielu miejsc i ludzi, pragnę wam oznajmić, iż was wszystkich wspominam w moich modlitwach. Niech Bóg błogosławi naród (mieszkańców) Zjednoczonego królestwa!

 

Tłumaczenie Radio Maryja

drukuj