Kardynał Joseph Ratzinger – książę teologów naszego czasu

Ks. bp Ignacy Dec,
ordynariusz świdnicki

O znakomitych ludziach urabiane są powiedzenia, w których zawarta jest prawda
o ich wielkości i wyjątkowości. O św. Tomaszu z Akwinu mówi się do dziś, że
był najwybitniejszym teologiem wśród świętych i największym świętym wśród teologów.
O św. Teresie, Benedykcie od Krzyża – Edycie Stein, wyraża się przekonanie,
że jest najwybitniejszą kobietą filozofem wśród świętych i największą świętą
wśród kobiet filozofów. O księdzu kardynale Józefie Ratzingerze, byłym prefekcie
Kongregacji Nauki Wiary, obecnym Papieżu Benedykcie XVI, można powiedzieć,
że był w ostatnim czasie największym teologiem wśród kardynałów i najwybitniejszym
kardynałem wśród teologów.

Jego prace badawcze i publikacje odnoszą się głównie do szeroko rozumianej
teologii dogmatycznej i fundamentalnej. W teologicznej twórczości księdza kardynała
Ratzingera znajdujemy także prace z zakresu liturgiki, teologii moralnej, teologii
społecznej, teologii historii, homiletyki. Bibliografia księdza kardynała obejmuje
ponad tysiąc pozycji. Wiele z nich ukazało się w kilku, a niektóre nawet w
kilkunastu językach. W Polsce największą popularność zdobyły: "Wprowadzenie
w chrześcijaństwo", "Raport o stanie wiary" oraz "Sól ziemi".

Tajemnice Kościoła i Chrystusa
Wśród prac z zakresu teologii dogmatycznej najwięcej uwagi w swoich dociekaniach
teologicznych ksiądz kardynał poświęcił eklezjologii i chrystologii. Refleksja
nad Kościołem była i jest wielką pasją jego życia, począwszy od pracy doktorskiej
aż po słynny rzymski "Raport o stanie wiary". Wizja eklezjologiczna
księdza kardynała zdradza wyraźnie biblijno-patrystyczną inspirację. Kościół
dla ks. kard. Ratzingera to przede wszystkim Ciało Chrystusa objawiające
się w swej rzeczywistości widzialnej, zwłaszcza w celebracji Eucharystii.
Słowo ecclesia oznaczało bowiem pierwotnie Kościół lokalny zbierający się
na sprawowanie "Pamiątki Pana", "wspólnotę braterską",
wspólnotę "ludu Bożego". Wymiar "tajemnicy" tej wspólnoty
– jak wynika z nauki Soboru Watykańskiego II – posiada istotny charakter.
Stąd też ówczesny ks. prof. Ratzinger nie tylko solidaryzował się od razu
z Instrukcją Kongregacji Doktryny Wiary "Mysterium Ecclesiae" (1973),
ale jej także zdecydowanie bronił, jakby przewidywał, iż później będzie musiał
urzędowo niejednokrotnie "piętnować" lokalne doktryny, dotyczące
niezwykle dynamicznej dziś eklezjologii, odzierających niekiedy Kościół z
tajemnicy. Po nadzwyczajnym Synodzie Biskupów z roku 1985, poświęconym tajemnicy
Kościoła i realizacji nauki Vaticanum II, ks. kard. Ratzinger w swoich pracach
eklezjologicznych dowartościował także pojęcie "communio". Zwracał
uwagę, że szeroko i powszechnie komentowana teza Kościoła jako "ludu
Bożego" winna być dopełniana ideą Kościoła jako wspólnoty.
Druga centralna dziedzina teologicznej refleksji ks. kard. Ratzingera to chrystologia.
Właśnie z niej czerpała cały swój dynamizm wyżej zasygnalizowana koncepcja
Kościoła. Wydarzeniu, któremu na imię Jezus Chrystus, poświęcił ks. kard. Ratzinger
cały swój wysiłek teologiczny. Od pierwszych swoich prac chrystologicznych
aż po głośną deklarację "Dominus Iesus" ksiądz kardynał był wierny
osobowo ujętej zasadzie: "solus Christus". Znaczy to, że zbawienie
człowieka i ludzkości dokonuje się wyłącznie przez Chrystusa i w Chrystusie. "Extra
Christum nulla salus", ale także bronił starochrześcijańskiej zasady "extra
Ecclesiam nulla salus", gdyż dzieło zbawcze Chrystusa realizuje się przez
Kościół i w Kościele. W chrystologii ks. kard. Ratzingera Jezus Chrystus ukazywany
jest jako Syn Boży – byt "od", to znaczy pochodzący i przychodzący
od Ojca. Jest także całkowicie bytem "ku", względnie "dla",
czyli otwartym i zwróconym w pełni ku wszystkim braciom – ludziom. Przez to
samo jest Chrystus wzorem egzystencji chrześcijanina, która winna być także "dla",
nie dla siebie, ale dla drugich. Za wzorem Chrystusa egzystencja chrześcijanina
to "proegzystencja", a więc istnienie, egzystowanie "dla" drugich.
Komentatorzy chrystologii ks. kard. Ratzingera, wśród nich ks. abp Alfons Nossol,
uważają, iż ks. kard. Ratzinger jest zwolennikiem oryginalnej "chrystologii
sensu". Zawarta jest w niej teza, że Jezus Chrystus jest wtopiony w całą
historię świata i ludzkości, nadając jej nowy sens. Historyczny człowiek Jezus,
będący Chrystusem, Pomazańcem, Wybranym Boga, stanowi ośrodek i rozstrzygający
moment całej historii. Jezus Chrystus to tajemnica wręcz niesłychanego połączenia "Logosu
– Sensu i sarxu", "Słowa i ciała", sensu i jednej z postaci
z historii. Odtąd już poza nią nie można znaleźć sensu bytu. To "decydujące
złączenie Logosu i sarxu, Słowa i ciała, wiary i historii" ma oczywiście
rację bytu jedynie dlatego, że "historyczny człowiek Jezus jest Synem
Boga, a Syn Boży jest człowiekiem Jezusem".
Tego typu teologia oceniana jest przez dzisiejszych teologów jako ewangeliczna,
spójna i czysta intelektualnie, o wielkiej roli poznawczej i ekspresywnej.
W swym ogólnym profilu nawiązuje ona bardziej do augustynizmu niż do tomizmu.
Genialnie wywiązuje się z naczelnego zadania teologii, jakim jest systematyzowanie
i uniesprzecznianie danych objawionych. Ksiądz prof. Czesław Bartnik uważa,
że jest to teologia żywa, sięgająca dna duszy, bardzo precyzyjna, trafna, i
obdarzona jakimś "absolutnym słuchem" prawowierności i że koresponduje
doskonale ze znakami czasu, z epoką, kulturą, duchowym stanem świata, by jednocześnie
wybiegać daleko w przyszłość.

Strażnik wiary
Wybitne osiągnięcia w dziedzinie teologii dogmatycznej, a zwłaszcza w chrystologii
i eklezjologii, sprawiły, że ks. kard. Ratzinger w 1981 roku został powołany
przez Papieża Jana Pawła II na stanowisko prefekta Kongregacji Nauki Wiary,
był też przez wiele lat przewodniczącym Papieskiej Komisji Biblijnej i przewodniczącym
Międzynarodowej Komisji Teologicznej. Jako prefekt Kongregacji strzegącej
tożsamości nauki i wiary chrześcijańskiej wykazywał niezwykły talent w rozwiązywaniu
sporów i problemów teologicznych. Położył wielkie zasługi w rozwikłaniu skomplikowanego
problemu tzw. teologii wyzwolenia i w dziedzinie ekumenizmu. W związku z
teologią wyzwolenia ksiądz kardynał wydał dwie instrukcje: "O niektórych
aspektach teologii wyzwolenia" (Libertatis nuntius, 1984 r.) i "Instrukcję
o chrześcijańskiej wolności" (Libertatis conscientia, 1986 r.). W dokumentach
tych prefekt Kongregacji Nauki Wiary wystąpił przeciw metodologicznemu zabiegowi
mieszania chrześcijańskich i marksistowskich elementów samozrozumienia człowieka
i analizy społeczeństwa. W wyniku tego pomieszania w teologii wyzwolenia
gloryfikowano w imię Ewangelii tak bardzo przecież nieewangeliczną ideę walki
klas i także nieewangeliczną walkę o pokój, zapominając, że Ewangelia nie
tyle wzywa do walki o pokój, ile nakłania do stałego i konsekwentnego czynienia
pokoju, nazywając ludzi za to właśnie "błogosławionymi". Warto
nadmienić, że wspomniane wyżej instrukcje Kongregacji Nauki Wiary spotkały
się w tamtym czasie z ostrą krytyką. Kardynałowi prefektowi zarzucano, że
tymi dwiema instrukcjami zniweczył całą teologię wyzwolenia i zamknął katolikom
Ameryki Łacińskiej kościelną drogę do wyrwania się z nędzy i z niewoli masońskiej
timokracji. O słuszności krytycznej oceny ówczesnego fenomenu teologii wyzwolenia
wielu przekonało się dopiero po słynnej "jesieni ludów" 1989 r.
w Europie Środkowowschodniej.
Ksiądz kardynał Ratzinger w swojej działalności teologicznej i kościelnej położył
wielkie zasługi na polu ekumenizmu. Wymiar ekumeniczny da się zauważyć prawie
przy wszystkich przez niego podejmowanych zagadnieniach wiary. Jego zdaniem,
nie powinno się mówić o oficjalnie kościelnym "hamowaniu" ruchu ekumenicznego.
Owszem, nie wolno zapomnieć o "funkcji krytycznej" Kongregacji, którą
kierował. Sam na to wskazywał, gdy pisał: "Jeżeli bowiem poruszamy się
szybko na fałszywych drogach, oddalamy się od celu. Dlatego też muszą emfaza
i krytyka stać względem siebie we właściwej relacji. Krytyka, która nie pochodzi
z negacji, lecz wynika ze wspólnej sprawy – z prawdy – nie jest… niczym negatywnym,
ale stanowi nieodzowną część mocowania się chrześcijaństwa o właściwą drogę".
Ważnym zadaniem w działalności ekumenicznej jest szukanie jedności przez różnorodność,
przez pokazywanie tego, co pozytywne.
Patrząc na działalność ks. kard. Ratzingera jako prefekta Kongregacji Nauki
Wiary, nie trudno zauważyć, że w swojej działalności stosował metodę pozytywną.
Zamiast atakowania, wydawał akty pozytywne, konstruktywne, dialogujące, pojednawcze,
gdyż pracę Kongregacji widział nie jako osądzanie i potępianie, lecz jako wspólne
szukanie odpowiedzi, pomaganie tym, którzy pytają, którzy mają wątpliwości,
czy są wierni nauce chrześcijańskiej. W przekazie nauki wiary odznaczał się
zawsze jasnością, precyzją myśli, sumiennością i trafnością sądu. Był zawsze
w Kościele czynnikiem stabilizacji, harmonii, ładu i ortodoksji.
Te wszystkie znamienite przymioty swego umysłu i serca ujawnia dzisiaj wśród
nas jako Następca św. Piotra i sługi Bożego Jana Pawła II. Niech będą błogosławione
dni Jego pielgrzymki do naszej Ojczyzny.

drukuj