Papież Benedykt XVI podbił serca Polaków

Niezwykła więź duchowa, która spontanicznie
wytworzyła się między Papieżem Benedyktem XVI a Polakami, widoczna była szczególnie
wśród ponadmilionowej
rzeszy pielgrzymów, którzy przybyli w niedzielę na krakowskie Błonia, by
wspólnie uczestniczyć we Mszy Świętej. Nie tylko my poczuliśmy to niezwykłe
duchowe
zespolenie z następcą Jana Pawła II. Również Benedykt XVI został miło zaskoczony
tak szczerym, otwartym i spontanicznym przyjęciem przez Polaków.

Pomimo padającego deszczu sektory na Błoniach – otwarte od godz. 4. 00
rano – zapełniły się wiernymi na godzinę przed rozpoczęciem Mszy św. Na
twarzach
młodzieży, która po sobotnim spotkaniu z Papieżem nocowała na Błoniach,
po to, by wspólnie uczestniczyć w niedzielnej modlitwie, pomimo trudu i
zmęczenia
widać było oczekiwanie na to, co jeszcze dziś powie do nich Następca św.
Piotra.
– Benedykt XVI przekazuje nam to samo, co Jan Paweł II – przyjechał, aby
wlać w nasze serca odwagę, byśmy się nie bali świadczyć o Chrystusie –
powiedział
Stanisław Sadowski z Kielc, który jako przedstawiciel młodzieży witał Ojca
Świętego na krakowskich Błoniach. – Papież nie przyjechał tutaj, żeby odbyć
podróż sentymentalną, ale przywiózł nam bardzo konkretną wskazówkę – pokazał,
że idąc za Chrystusem, można zyskać więcej, niż stracić! – podkreślił.
Agnieszka z Częstochowy stwierdziła, że głównym przesłaniem Biskupa Rzymu
jest umocnienie w wierze Narodu Polskiego. – Wszystkie słowa Papieża odnoszą
się
do Ewangelii, czyli do tego, co jest najważniejsze. Ojciec Święty na nowo
pokazał, że przykazania stanowią fundament życia chrześcijańskiego, i zaprosił
nas do
tego, abyśmy radykalnie wybrali Chrystusa i wartości, które zapisane są
na kartach Pisma Świętego, i żyli nimi na co dzień. Utwierdził nas również
w tym,
że najlepszą drogą jest Chrystus i że całe życie, zarówno społeczne, polityczne,
jak i osobiste, powinniśmy oprzeć na tej Skale – wtedy będziemy naprawdę
bezpieczni i nic nam się złego nie stanie – zaznaczyła. Dodała również,
że Benedykt XVI,
podobnie jak Jan Paweł II, wskazał na Maryję jako najlepszą Przewodniczkę
na drodze wiary.

Kochamy Cię, dziękujemy Ci, jesteś wśród nas
Nastąpiło ogromne poruszenie wśród pielgrzymów, gdy o godz. 9.10 na krakowskich
Błoniach pojawił się samochód panoramiczny z Benedyktem XVI. Przejeżdżając
między sektorami w stronę ołtarza, Papież pozdrawiał wiernych, którzy bili
brawo i donośnymi okrzykami witali Następcę św. Piotra. Podniesione do góry
ręce z powiewającymi papieskimi i polskimi flagami sprawiały wrażenie, jakby
cały plac stanowił przepiękną łąkę z biało-żółto-czerwonych kwiatów, które
rozkwitły dla Najdostojniejszego Gościa. Po wielu twarzach spływały łzy szczęścia
i radości. Słychać było słowa pieśni: "Polska wita Cię, Polska dziękuję
Ci, jesteś wśród nas…".
Pomimo chłodnego poranka, poprzedzonego deszczową nocą, serca pielgrzymów przybyłych
na to wyjątkowe spotkanie pozostały gorące. Siostra Batycja ze Zgromadzenia
Sióstr Służebniczek NMP wyznała, że z wielką radością i entuzjazmem przyszła
na spotkanie z Ojcem Świętym, ponieważ spodziewa się umocnienia wiary, która
każdemu jest tak bardzo potrzebna. – Liczę na to, że również i my pomożemy
Papieżowi umocnić jego wiarę i że dzięki naszemu świadectwu będzie miał więcej
sił i mocy do dalszego pokonywania trudności, które napotka na swojej drodze
– dodała Anna z Nowego Sącza. – Jednocześnie dziękuję Ojcu Świętemu za to,
że poprzez swoją skromną postawę uczy mnie tego, co w życiu najważniejsze:
miłości, szacunku, modlitwy, przebaczenia i mądrości. Dziękuję za to, że jest
Papieżem dla ludzi, zatem my też musimy być dla niego – zakończyła.

Razem z Piotrem stanowimy żywy Kościół
– Dzisiejsze spotkanie było dla mnie wielkim przeżyciem, ponieważ podczas całej
Mszy Świętej obecny był wszędzie duch modlitwy – podzielił się z nami refleksją
Piotr, maturzysta z Lutomierska koło Łodzi. – Uświadomiłem sobie, że wiara
w naszym Narodzie jest bardzo głęboko zakorzeniona, a Ojciec Święty przyjechał
do Polski, żeby nam to pokazać i dodać więcej siły do trwania na tej drodze
– dodał.
Pielgrzymi, którzy wzięli udział we Mszy św. na krakowskich Błoniach, przybyli
z najdalszych zakątków naszego kraju, a niejednokrotnie spoza jego granic.
Chcieli w ten sposób skorzystać z możliwości bezpośredniego spotkania z Pasterzem,
który utrudzonym i zniechęconym zmaganiem z niełatwą codziennością przynosi
otuchę i nadzieję na lepsze jutro.
Tereska Andruszczyszyna, która przyjechała na spotkanie z Papieżem z Podola
na Ukrainie, powiedziała, że ta pielgrzymka jest dla niej umocnieniem w wierze,
a zarazem wezwaniem do umacniania innych. – Bardzo bliskie jest mi hasło pielgrzymki: "Trwajcie
mocni w wierze", ponieważ moi rodzice i dziadkowie mieszkający na Ukrainie
musieli bardzo dużo cierpieć, żeby podtrzymać wiarę. Dla mnie osobiście jest
to głębokie wyzwanie, abym i ja, podobnie jak moi rodzice, nie ulękła się żadnych
prześladowań i stała się dla innych wzorem w przekazywaniu wiary – mówiła ze
łzami w oczach. Dodała, że chce umacniać innych poprzez świadectwo własnego
życia, gdyż młodzi tego najbardziej potrzebują. – Widzę w tym przesłanie skierowane
do mnie, abym budowała swój dom – dom Narodu Polskiego i ukraińskiego na skale,
którą jest Chrystus. Nie boję się być świadkiem Chrystusa i chcę w ten sposób
pomagać innym zbliżyć się do Niego – wyznała. Agata z Kielc powiedziała, że
cała papieska pielgrzymka miała charakter przełomu, a naszym najważniejszym
zadaniem ma być dawanie świadectwa. – Ojciec Święty wezwał najpierw wszystkich
kapłanów i osoby konsekrowane do bycia świadkami. Tylko wtedy z ich przykładu
ludzie świeccy będą czerpać siłę do wewnętrznego nawrócenia. Papież zaprosił
również młodzież, aby nie bała się budować swojego powołania na Chrystusie,
tylko taka postawa przyniesie błogosławione owoce – mówiła Agata. Dodała, że
to spotkanie było bardzo potrzebne Polakom. Dzięki niemu jeszcze raz zobaczyli,
jak wiele z doświadczenia swojej wiary i przynależności do Jezusa mają do ofiarowania
światu. – Nie możemy pozostać bez odzewu! Ojciec Święty liczy na nas – dodała.

Magdalena
M. Stawarska

drukuj