Autorstwa Tadeusz Fitych - Ks. Gerhard Hirschfelder, wikariusz w Czermnej, źródło: T. Fitych, Błogosławiony Ksiądz Gerhard Hirschfelder „Rubin ziemi kłodzkiej". Dzieje życia i posługiwania w obrazach / Seliger Kaplan Gerhard Hirschfelder..../, Nowa Ruda – Kudowa - Zdrój 2016 ISBN 978-83945665-4-8, okładka; T. Fitych, LIST BOGA. Błogosławiony ksiądz Gerhard Hirschfelder heros ducha ziemi kłodzkiej, Kudowa - Zdrój, Czermna 2015, E-book ISBN 978-83-943372-0-9, broszura s. 28; [archiwum prywatne ks. T. Fitycha]., CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=99727562

Ks. bp. I. Dec: Bł. Gerhard Hirschfelder w służbie wartości ewangelicznych –  w jedenastą rocznicę beatyfikacji  

Publikujemy homilię ks. bp. Ignacego Deca, biskupa seniora diecezji świdnickiej, wygłoszoną w kościele p.w. św. Bartłomieja w Kudowie Czermnej w jedenastą rocznicę beatyfikacji ks. Gerharda Hirschfeldera.

Wstęp

Czcigodny księże prałacie Romualdzie, proboszczu parafii p.w. św. Bartłomieja Apostoła w Kudowie Czermnej i zarazem gorliwy promotorze kultu bł. Gerharda;

Czcigodni księża obecni w koncelebrze

Drogie siostry zakonne i inne osoby życia konsekrowanego;

Drodzy tutejsi parafianie, bracia i siostry w Chrystusie.

W obecnej homilii najpierw przypomnę wydarzenie sprzed jedenastu lat. Następnie przypomnimy sobie krótko drogę życia bł. Gerharda, by w trzeciej części zastanowić się w czym możemy naszego Błogosławionego naśladować.

Przypomnienia wydarzenia sprzed jedenastu lat 

Dokładnie jedenaście lat temu, 19 września 2010 roku była niedziela, kiedy to odbyła się w katedrze w Münster w Niemczech beatyfikacja ks. Gerharda Hirsfeldera, o tym samym czasie, kiedy my dzisiaj sprawujemy tu przy jego symbolicznym grobie świętą liturgię. Msza św., podczas której kard. Joachim Meisner, ówczesny metropolita koloński –   w imieniu papieża Benedykta XVI dokonał aktu beatyfikacji, rozpoczęła się o  godz. 15,00 w katedrze w Münster, a zakończyła się o godz. 17.00. Mszę św. koncelebrowało kilku biskupów i kilkudziesięciu kapłanów. Wśród biskupów był obecny arcybiskup Dominik Duka, dzisiaj kardynał i Prymas Czech, miejscowy biskup ordynariusz Feliks Gen, arcybiskup Ender, były nuncjusz apostolski w Niemczech, biskup z Drezna i mówiący te słowa pierwszy biskup świdnicki. W koncelebrze był także ks. infułat Franz Jung, który wielce przyczynił się do sprawnego przebiegu procesu beatyfikacyjnego. Delegacji księży z Polski przewodniczył ks. prałat Romuald Brudnowski. Przed końcowym błogosławieństwem przemawiali: ks. arcybiskup Dominik Duka z Hradec Kralove, bp Dec oraz ks. infułat Franz Jung.  Po Mszy św. beatyfikacyjnej spotkałem się koło  katedry z przedstawicielami Polonii, którzy byli obecni na uroczystości beatyfikacyjnej.

W niedzielę, 10 października 2010 r. o godz. 10.00 sprawowaliśmy Mszę św. dziękczynną za dar beatyfikacji w Kudowie, w Parku Zdrojowym, w Teatrze pod Blachą. W koncelebrze był biskup pomocniczy z Hradec Kralove, ks. inf. Franz Jung, ks. inf. Józef Strugarek, siedmiu księży niemieckich i sporo księży z naszej diecezji. Msza św. wraz z homilią była sprawowana w trzech językach, po polsku, niemiecku i  czesku; modlitwa eucharystyczna – po łacinie. Na końcu były przemówienia gości i błogosławieństwo. Następnie od polowego ołtarza przy pięknej słonecznej pogodzie wyruszyła procesja z relikwiami bł. Gerharda do kościoła św. Bartłomieja, zakończona modlitwą przy symbolicznym jego grobie.

W roku po  beatyfikacji: 27 sierpnia i 10 września 2011 roku, przybyli do tej świątyni i do grobu bł. Gerharda w dwóch grupach wszyscy księża diecezji świdnickiej. Następne większe spotkanie modlitewne, z udziałem wiernych świeckich, miało miejsce 20 września 2015, roku, kiedy to świętowaliśmy  piątą rocznicę beatyfikacji. Warto wspomnieć, że 3 września 2019 r. odbyła się tutaj przy grobie bł. Gerharda konferencja księży dziekanów. Było także wiele innych uroczystości, które organizował ks. prałat Romuald Brudnowski.

Przypomnienie drogi życiowej bł. Gerharda Hirschfeldera

Bł. Gerhard Hirschfelder urodził się 17 lutego 1907 roku w Kłodzku. Już w drugim dniu życia, 19 lutego, został ochrzczony w kłodzkim kościele p.w. Wniebowzięcia NMP przez ks. Bergmanna. Od wczesnego dzieciństwa przejawiał zainteresowanie życiem Kościoła, fascynowała go zwłaszcza liturgia. W roku 1913 rozpoczął naukę w szkole ludowej w Kłodzku. W  1918 r. w kłodzkim kościele parafialnym przyjął sakrament bierzmowania. Wybrał sobie na bierzmowaniu imię Benedykt. W roku 1919 rozpoczął naukę w Państwowym Katolickim Gimnazjum w Kłodzku. W latach gimnazjalnych należał do Federacji Niemieckiej Młodzieży Katolickiej. Po uzyskaniu matury, w roku 1927, abiturient Gerhard rozpoznając dar powołania kapłańskiego, wstąpił do Seminarium Duchownego we Wrocławiu i podjął studia filozoficzne i teologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim.  Święcenia kapłańskie przyjął 31 stycznia 1932 roku w katedrze wrocławskiej z rąk kard. Adolfa Bertrama. Został wyświęcony dla Ziemi kłodzkiej – Hrabstwa Kłodzkiego, pruskiej części archidiecezji praskiej. Następnego dnia, 1 lutego, odprawił Mszę św. prymicyjną w kaplicy Sióstr Służebnic Najświętszego Serca Pana Jezusa w Długopolu Zdroju. Na obrazku prymicyjnym  umieścił słowa: „Chrystus nasz Baranek Paschalny został zabity. Alleluja!”

Po święceniach kapłańskich ks. Gerhard Hirschfelder został skierowany do pracy duszpasterskiej w charakterze wikariusza   do parafii w Kudowie Zdroju – Czermnej.  Pracował tu 7 lat. Zaraz po przybyciu dał się poznać jako utalentowany i gorliwy kapłan. Swoją działalnością charyzmatyczną objął przede wszystkim młodzież, wskutek czego Czermna stała się niebawem nieformalnym centrum młodzieżowym całej Kotliny Kłodzkiej.  Organizował pielgrzymki  do Wambierzyc i na Górę Igliczną, do Marii Śnieżnej, w których uczestniczyło za każdym razem po kilka tysięcy ludzi z ziemi kłodzkiej. Klarowny i nieugięty w katolickich poglądach i zasadach moralnych, młody kapłan, stawał się solą w oku potężnego ruchu nazistowskiego. Z ogromną determinacją bronił młodych przed hitlerowskimi formacjami młodzieżowymi. Nietrudno było przewidzieć jaki będzie dalszy scenariusz oddanego Ewangelii i ludziom młodego kapłana. Szybko nastąpiła reakcja ze strony lokalnych przywódców partii nazistowskiej. Ksiądz Hirschfelder był inwigilowany, wielokrotnie przesłuchiwany, zastraszany a nawet kilkakrotnie padał ofiarą pobicia przez faszystowskich bojówkarzy.

16 lutego 1939 r. w nurtach Nysy Kłodzkiej zginęła jego matka, którą osobiście pochował, gdyż z powodu szantażów i nacisków władz, nikt inny nie chciał tego uczynić.

W  tym samym czasie, w lutym 1939 r., ks. Gerhard Hirschfelder został przeniesiony do parafii św. Michała w Bystrzycy Kłodzkiej, co miało mu zapewnić większe bezpieczeństwo wobec nasilających się szykan ze strony nazistów. Jednakże naziści nie dawali za wygrane. Coraz bardziej go nachodzili i atakowali.  By dokuczyć i upokorzyć społeczność wierzących, bojówki młodzieży hitlerowskiej, na polecenie władz nazistowskich, dopuszczały się coraz częstszych aktów profanacji kaplic, krzyży i innych znaków religijnych.  Po jednej z brutalniejszych profanacji krzyża, ks. Gerhard, 27 lipca 1941  roku, wygłosił w bystrzyckim kościele płomienne kazanie, które zakończył słowami: „Wer der Jugend den Glauben an Christus aus dem Herzen reisst, ist ein Verbrecher” („Kto z serca młodzieży wyrywa wiarę w Chrystusa – jest przestępcą”). Kilka dni później, w piątek, 1 sierpnia 1941 roku, podczas prowadzenia dla młodzieży lekcji religii, został przez gestapo aresztowany i przewieziony do więzienia w Kłodzku. W więzieniu kłodzkim przebywał przez cztery miesiące, do 15 grudnia 1941 r. – bez oficjalnego aktu oskarżenia, bez procesu sądowego i bez formalnego wyroku. Tutaj napisał wzruszające rozważania Drogi Krzyżowej. Z tych rozważań dowiadujemy się, że był pełen wiary, nadziei, wdzięczności Panu Bogu za swój krzyż oraz pełen niezłomnej ufności w Bożą Opatrzność  15 grudnia bez sądu został wywieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Dachau. Na stacji kolejowej w Kłodzku jedna z kobiet podała mu kilka kanapek, które zaraz rozdał w wagonie swoim współwięźniom. Droga do obozu wiodła przez więzienie w Wiedniu, w którym spędził święta Bożego Narodzenia. Wnet po świętach, 27 grudnia 1941 r.,  przywieziono go i osadzono w Dachau w bloku 30 przeznaczonym dla księży polskich. Był to blok o zaostrzonym reżimie.  Na liście rzymskokatolickich księży figurował  pod numerem 841, a jako więzień KL Dachau miał numer 28972.  24 marca 1942 roku został przeniesiony do bloku 26, w którym przebywali księża niemieccy. Doświadczony głodem i ciężką pracą a także ciężką chorobą, 1 sierpnia 1942 r., odszedł w opinii świętości do wieczności. Miał wówczas niespełna 36 lat życia i 10 lat kapłaństwa. Prochy spalonego w krematorium świątobliwego kapłana przysłano krewnemu, Klemensowi Hirchsfelderowi z Kudowy. Ten zaś je przekazał do Czermnej, parafii pierwszej posługi duszpasterskiej ks. Gerharda, gdzie spoczęły w grobie na cmentarzu przy tutejszym kościele.

Gdy patrzymy na dzieło życia ks. Gerharda i na jego obozową śmierć, może się nam przypomnieć dzieło życia i męczeńska śmierć błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. Niektórzy mówią, za ks. Romualdem Brudnowskim, że ks. Gerhard Hirschfelder to niemiecki Popiełuszko. Można zauważyć, że obaj błogosławieni są męczennikami dwóch totalitaryzmów XX wieku: ks. Hirschfelder – nazistowskiego, ks. Popiełuszko – komunistycznego. Błogosławionych łączy niemal jednakowa liczba przeżytych lat oraz miasto Kudowa, gdzie ks. Gerhard był wikariuszem i gdzie także – po latach – przebywał ks. Jerzy Popiełuszko jako kuracjusz. Połączyła ich także osoba Ojca św. Benedykta XVI, za której pontyfikatu obydwaj  zostali beatyfikowani i to w tym samym 2010 roku.

Przesłanie dla nas bł. Gerharda Hirschfeldera

Mając na uwadze dzisiejsze słowo Boże, możemy powiedzieć:

Po pierwsze: bł. Gerhard  przypomina nam o potrzebie obrony obecności Chrystusa w  naszych sercach i w przestrzeni życia publicznego. Przypomina o potrzebie składania odważnego świadectwa o Chrystusie w dzisiejszym świecie, o Jego krzyżu i Ewangelii.

Po drugie: bł.  Gerhard  pokazał nam, że każdy czas jest odpowiedni, aby wierzyć, aby kochać, aby być dobrym. Każdy czas, nawet czas wojenny, czas szerzącej się nienawiści, jest stosowny, żeby się uświęcać, żeby żyć Ewangelią, żeby przebaczać i być dobrym dla innych;

Po trzecie: bł. Gerhard nas zachęca, abyśmy nie bali się cierpienia, abyśmy nie narzekali na trudności, ale przyjmowali to, co na nas spada jako wolę Bożą i abyśmy w chwilach doświadczeń zachowywali głęboką więź z Bogiem. Ks. Gerhard w zapiskach więziennych umieścił słowa modlitwy: „Ja również jestem wybrany przez Ciebie, aby cierpieć. Panie, dziękuję Ci za to. Taka jest Twoja wola, dlatego chcę pozostać w mieści cierpienia, jak długo zechcesz. Chcę czuwać jak wierny strażnik i modlić się wraz z Tobą: <Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode mnie ten kielich. Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie>. Do służenia Tobie chcę zaczerpnąć sił z Twojej Drogi Krzyżowej. Panie, umocnij mnie oraz wszystkich niosących krzyż, odwagą”.

Po trzecie: bł. Gerhard jest dla nas wzorem odwagi.  Sam modlił się o odwagę i był rzeczywiście odważnym i mężnym kapłanem. Nikt nie zdołał go przestraszyć.  Gdy widział szalejące zło, zbezczeszczenie krzyży i innych znaków świętych, nie udawał, że tego nie widzi, ale piętnował te praktyki publicznie z ambony.  Nie szedł na układy. W sprawach zasad moralnych nie znał kompromisów. Nie stosował się do narzucanej poprawności wobec panującego systemu. Stał zawsze po stronie prawdy, po stronie Ewangelii.  Jako duszpasterz młodzieży, widział zagrożenia przed nią stojące ze strony  wrogich Kościołowi organizacji młodzieżowych. Bronił młodzież przez kłamstwem, przed niewiarą. Wzywał do wierności Bogu, do życia w prawdzie i miłości.

Po czwarte: bł. Gerhard przypomina nam o potrzebie wrażliwości  dla biednych, prześladowanych, potrzebujących. W sytuacjach granicznych, w doświadczeniu głodu, choroby, dbał nie o siebie ale o innych. Przy stacji ósmej Drogi Krzyżowej napisał: „Na swojej Drodze Krzyżowej troszczysz się, Chryste, o innych cierpiących. Ja, Twój naśladowca, zupełnie bezinteresownie muszę pamiętać w moim cierpieniu o wszystkich tych, którzy jeszcze więcej cierpią niż ja. Panie, zmiłuj się nad nimi, udziel także pociechy i pomocy tym, którzy jej potrzebują”.

Po piąte: bł. Gerhard pokazał nam, że w każdej sytuacji należy ufać Bogu, wierzyć w Jego Opatrzność. W ostatnim liście z obozu w Dachau z datą 26 lipca 1942 r., 5 dni przed śmiercią, napisał: „Siły czerpię z zaufania w Bożą Opatrzność. Tak spoglądamy w przyszłość. Kapłan jest pewien, że mamy Jego bezgraniczną miłość”.  Ksiądz Gerhard był oddany Bogu.  Ta miłość do Boga w jego życiu miała przedłużenie w miłości do ludzi, zwłaszcza do młodzieży i do chorych.

Po szóste: bł.  Gerhard  pozostawił nam przykład przyjaźni z Matką Najświętszą.  W refleksji do czwartej stacji Drogi Krzyżowej zawarł słowa; „Jezu, Ty chciałeś, żeby Twoja Matka była świadkiem Twojego cierpienia. Ty nie potrzebowałeś jej obecności. To my potrzebujemy, niosąc krzyż, czuć się Jej obecnością pocieszeni. Ona, pogrążona w smutku, uczy nas jak przyjąć cierpienie. Matko Niebieska, bądź przy mnie, kiedy włożą krzyż na moje ramiona”. A przy stacji trzynastej napisał: „Tylko jeden z Apostołów i kilka pobożnych kobiet wytrwało pod krzyżem. Wśród nich i Ty, Matko Boża. Pomóż i mnie wytrwać pod krzyżem. Nie opuszczaj mnie, kiedy nadejdzie godzina mojej śmierci. Matko Boża, uczyń mnie odważnym znieść każde cierpienie, pomóż mi w dźwiganiu krzyża!”.  Tak – Maryja pomogła. I pewnością była przy nim, gdy w obozie umierał.  Bierzmy przykład. Na Matce Bożej nikt się jeszcze nie zawiódł.

Zakończenie

Prośmy Pana, abyśmy w duchu bł. Gerharda zdobywali pierwszeństwo w życiu przez ofiarną służbę ubogim, chorym i potrzebującym, abyśmy odważnie świadczyli o prawdzie Ewangelii i bezgranicznie ufali Bogu i Matce Najświętszej. Amen.

drukuj