Kościół o braku ram prawnych ws. in vitro

Trzeba nakreślić jakieś ramy prawne dla procedur zapłodnienia in vitro –  powiedział ks. abp Józef Michalik w wywiadzie dla jednego z dzienników.  

Przewodniczący Episkopatu Polski podkreśla jednocześnie, że stanowisko kościoła ws. sztucznego zapłodnienia jest niezmienne i budzi sprzeciw.

Kościół cały czas walczy o to, aby dzieci poczęte z probówki i pozostawione następnie w zamrożeniu nie były skazywane na śmierć. Pozostawienie zarodka w zamrożeniu to tylko odłożenie w czasie jego śmierci – tłumaczył ksiądz arcybiskup.

Dzisiaj jak tłumaczy metropolita przemyski „…mamy najgorszy stan prawny, bo nie mamy żadnego. Wszystko w tej dziedzinie wolno. Mamy zalegalizowane bezprawie”.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz bioetyk przyznaje, że dziś brakuje regulacji prawnych w tym zakresie. Doprowadza to do nadużyć; przykładem jest niedawna głośna sprawa jednej z klinik poznańskich.

Ksiądz profesor podkreśla, że in vitro jest czynem wewnętrznie złym ze względu na manipulacje człowiekiem i niszczenie ludzkiego życia. Zauważa, że zwolennicy sztucznej reprodukcji próbują dziś przywoływać paralele między ustawodawstwem polskim dotyczącym aborcji a tym, które próbuje się konstruować wobec in vitro.

– Różnica jest tutaj bardzo radykalna. W przypadku ustawy aborcyjnej mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której istniało prawo radykalnie liberalne, przyzwalające na tzw. aborcję. W każdym wypadku jednak i to prawo zostało ograniczone, co jednak zauważmy, nigdy nie spotkało się z aprobatą Kościoła. To jest drobny krok na drodze do ustawy satysfakcjonującej, ale zaledwie drobny krok. Natomiast w obecnej sytuacji mamy do czynienia z problemem tworzenia zupełnie nowej ustawy, i tutaj nie można porównywać tamtych sytuacji, w których mamy do czynienia z ograniczeniem ustawy radykalnie, złej i porównywaniem tego z tworzeniem ustawy radykalnie złej, czy stworzeniem ustawy w jakimś stopniu złej. To są po prostu sytuacje nieporównywalne – mówił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

W lipcu ruszy program finansowania metody sztucznego zapłodnienia z budżetu państwa. Jego autor, minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, mówi, że w tej kwestii potrzebna jest ustawa. Wchodzące przepisy na razie będzie regulować rozporządzenie.

RIRM

drukuj