Encyklika wypadła z ramówki

Wtorkowe „Wiadomości” TVP 1 w głównym wydaniu ani słowem nie wspomniały o tym, że Benedykt XVI ogłosił tego dnia encyklikę „Caritas in veritate” dotyczącą integralnego rozwoju człowieka. Wśród informacji na pierwszym miejscu znalazła się relacja z show, w jakie zamienił się pochówek Michaela Jacksona. – Przemilczenie tak ważnej encykliki Papieża Benedykta XVI jest formą manipulacji gorszą od kłamstwa – mówi prof. Piotr Jaroszyński, filozof kultury.

W Los Angeles odbył się we wtorek świecki pochówek piosenkarza Michaela Jacksona, za życia uwikłanego w szereg skandali obyczajowych. TVP Info opatrzyła tę relację nagłówkiem: „Uroczystości ku czci króla popu”. W głównych programach informacyjnych TVP była to informacja dnia. Zabrakło za to czasu na prezentację nowej encykliki Ojca Świętego Benedykta XVI.
– Dokonano wielkiej manipulacji polegającej na kompletnym zagubieniu proporcji. Otóż fetuje się coś, czego raczej pogrzebem nazwać nie można, raczej koncertem, a jednocześnie poprzez przemilczenie tak doniosłej encykliki Papieża Benedykta XVI traktuje się instytucję Kościoła katolickiego w jego wymiarze światowym jako nieposiadającą żadnego znaczenia. Bo jeśli się o czymś nie informuje, to uważa się, że to nie ma żadnego znaczenia – mówi prof. Piotr Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Jak dodaje, milczenie o takim fakcie jest gorsze niż kłamstwo. – Potraktowanie milczeniem takiego wydarzenia, w którym Papież wyraża swoją troskę o autentyczną sprawiedliwość i autentyczny pokój na świecie, jest traktowaniem go jako czegoś, co nie istnieje. To jest dużo bardziej niebezpieczne, niż gdyby coś zostało przekręcone, przekłamane, bo przynajmniej by odnotowali, że coś takiego ma miejsce. W tym momencie pojawia się pytanie, na czyje polecenie w takich dysproporcjach sterowana jest TVP, a zwłaszcza „Wiadomości”, bo ktoś przecież podjął taką decyzję. Wygląda na to, że telewizja publiczna jest organem światowej lewicy, która ludzi popkultury kreuje na nowych świętych – konkluduje prof. Jaroszyński.
Medioznawca, wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu dr Hanna Karp podkreśla, że takie traktowanie spraw związanych z życiem Kościoła jest wynikiem coraz bardziej nachalnego wkraczania globalnej kultury masowej w krąg mediów, również publicznych. – Zupełna ignorancja w kwestii najnowszej encykliki papieskiej, która jest bardzo interesująca i ze wszech miar warta uwagi, świadczy o tym, że w tej chwili żyjemy w świecie globalnej kultury masowej, która dotarła do Polski i dominuje serwisy informacyjne telewizji publicznej i nadawców komercyjnych. Natomiast atmosfera związana z pogrzebem Jacksona była podkręcana i podgrzewana właściwie już od momentu jego śmierci. Dlatego z jednej strony nie można się dziwić, że tak się stało, ale z drugiej strony – zdumiewa brak kompetencji zawodowych i profesjonalnego podejścia do budowania serwisów informacyjnych. Zastanawia to, tym bardziej że przecież żyjemy w kraju, gdzie jest ponad 90 proc. katolików – zaznacza dr Karp. Jej zdaniem, będzie gorzej: należy się spodziewać stopniowego narastania atmosfery ignorowania tego, co dzieje się w Kościele katolickim i co jest ważne dla ludzi wierzących. – Możemy być pewni, że za jakiś czas znów pojawi się jakieś wydarzenie z życia piosenkarzy czy innych ludzi, którzy próbują wstrząsać opinią publiczną. Prawdopodobnie oznacza to, że będziemy skazani na to, żeby sami wybierać media – elektroniczne i drukowane – z których będziemy czerpać swoje wiadomości, skoro okazuje się, że katolicy w Polsce nie mogą liczyć na to, że będą mieli rzetelnie, profesjonalnie, kompetentnie przygotowane wiadomości, np. w telewizji publicznej – konkluduje dr Hanna Karp.
Co na to TVP? – Pytania proszę wysłać do rzecznika, taka jest procedura – poinformował nas dyrektor „Wiadomości” Jan Piński. Niestety, Daniel Jabłoński, p.o. rzecznik prasowy, był wczoraj zbyt zajęty, żeby udzielić „Naszemu Dziennikowi” odpowiedzi na pytanie o kryterium doboru i selekcji informacji we wtorkowym wydaniu głównym „Wiadomości”.


Maria S. Jasita
drukuj