Szybko i jednocześnie jak najdokładniej

Z ks. prałatem Sławomirem Oderem, postulatorem w procesie beatyfikacyjnym
i kanonizacyjnym Ojca Świętego Jana Pawła II, rozmawia Małgorzata Bochenek

Proces beatyfikacyjny Ojca Świętego Jana Pawła II zakończył się bardzo
szybko, zważywszy na realia tego typu postępowań w Kościele. A jak Ksiądz
Postulator ocenia przebieg procesu?

– Proces skończył się w odpowiednim czasie, tj. wtedy, kiedy wszystkie procedury
zostały wypełnione i wszystkie sprawy związane z wyjaśnieniem wszelkich kwestii
zostały zakończone. Od samego początku Ojciec Święty Benedykt XVI wskazał drogę
postępowania: szybko, ale równocześnie jak najdokładniej. Trzymaliśmy się tej
linii.

Który etap procesowy ocenia Ksiądz Prałat jako najtrudniejszy?
– Trudno powiedzieć. Charakter każdego z etapów procesowych jest inny od
pozostałych. Faza diecezjalna była sprawą przede wszystkim kontaktów ze
świadkami. Kwestie logistyczne były zasadniczą trudnością na tym etapie procesu.
Studiowanie wszystkich dokumentów, a wcześniej ich zdobywanie było mrówczą
pracą. Na etapie rzymskim w procesie o heroiczności cnót najistotniejsze było
przygotowanie Positio, czyli zebranie w jedną księgę całej dokumentacji. To
wymagało odpowiedniego przygotowania, obrobienia zebranego materiału,
przedstawienia konkretnych kwestii, również tych, które należało w pewien sposób
pogłębić. I ostatni etap, czyli proces dotyczący cudu – Kongregacja Spraw
Kanonizacyjnych przeprowadziła go w sposób bardzo skrupulatny. Zbadanie cudu
dotyczyło przypadku niełatwego, dlatego konieczne były dodatkowe wyjaśnienia na
pytania stawiane przez lekarzy. Każdy etap tego procesu miał swoją trudność.

Na jaki aspekt duchowości Ojca Świętego Jana Pawła II przede wszystkim
wskazałby Ksiądz Prałat jako postulator?

– Przede wszystkim wydaje mi się, że nie można nie zauważyć, że Jan Paweł II był
człowiekiem Bożym. Swoją głęboką wiarę przeżywał bardzo intymnie, bardzo
osobiście. Wiara i osobiste spotkania z Chrystusem były mocą całej działalności
duszpasterskiej, ewangelizacyjnej Ojca Świętego Jana Pawła II. Drugi aspekt,
który z całą pewnością wyłania się z tego procesu, to fakt, że Papież Polak
swoim skarbem spotkania z Chrystusem dzielił się z innymi. Czuł w głębi serca
nakaz głoszenia Chrystusa całemu światu. Szedł do wszystkich, stając się
pielgrzymem świata, misjonarzem i głosicielem Dobrej Nowiny.

Czyim patronem może być Jan Paweł II?
– Trudno mi powiedzieć, tego nie określa postulator. O tym zadecyduje życie,
zainteresowanie wiernych, pobożność, która będzie wyznaczała kierunki modlitwy i
otrzymanych łask.

Ale wydaje się, że już dziś możemy wskazać na jego szczególną troskę o matki
oczekujące dziecka, o rodzące się życie. Wiele świadectw doznanych łask
dotyczyło tego wstawiennictwa?

– Z całą pewnością bardzo wiele łask otrzymanych przez jego wstawiennictwo
dotyczyło właśnie kwestii macierzyństwa, ojcostwa, a więc kwestii życia
poczętego. Było jednak również wiele innych łask otrzymanych za wstawiennictwem
Jana Pawła II, uzdrowienia z chorób nowotworowych. Jeśli byśmy mieli oceniać
"specjalizacje" świętego poprzez kategorie łask przez niego wyproszonych, to z
całą pewnością kwestia dotycząca poczętego życia jest dominująca.

Data beatyfikacji Ojca Świętego Jana Pawła II jest bardzo znacząca…
– Tak, to data niezwykle szczęśliwa. Może nie 1 maja sam w sobie, ale to, co w
tym roku konkretnie on oznacza – Święto Bożego Miłosierdzia. Oczywiście wymowne
jest to, że Papież, który swój pontyfikat zawierzył Maryi, zostanie ogłoszony
błogosławionym na początku miesiąca maryjnego. Nie może też umknąć naszej uwadze
fakt, że właśnie 1 maja to tradycyjne święto świata pracy, św. Józefa
Rzemieślnika, a więc w jakiś sposób doświadczenie pracy, które wpisało się w
życiorys Jana Pawła II, jest tutaj waloryzowane. Ojciec Święty staje się dla nas
przykładem, w jaki sposób człowiek winien odnosić się do pracy, a poprzez nią do
drugiego człowieka i do Stwórcy.

Wiemy, że nastąpi beatyfikacja. A co będzie konieczne do kanonizacji?
– Po zakończeniu procesu beatyfikacyjnego i ogłoszeniu aktu beatyfikacyjnego
niezbędny jest kolejny cud otrzymany za wstawiennictwem Jana Pawła II, który
zostałby uznany przez Kościół.

Czy Ksiądz Postulator będzie wprowadzał kolejny niewytłumaczalny z punktu
widzenia medycznego przypadek do postępowania kanonicznego?

– Tak. Pragnę zaznaczyć, że brane będą pod uwagę te szczególne łaski otrzymane
już po ogłoszeniu Jana Pawła II błogosławionym.

Czym dla Księdza Prałata osobiście było prowadzenie tego procesu?
– Było piękną, wspaniałą przygodą duchową, a przede wszystkim spojrzeniem
jeszcze raz na kapłaństwo. Ponownym umiłowaniem kapłaństwa przez pryzmat tej
miłości, która emanowała ze wszystkich słów, zachowania, postawy Jana Pawła II.
To było dla mnie osobiste, bardzo głębokie doświadczenie.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj